Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość parram parram

wczoraj usłyszałam od faceta, cyt:

Polecane posty

Gość po imprezie
parram parram Skoro uważasz, że jesteś w porządku to najwyższy czas uświadomić partnerowi, że zasługujesz na wszystko co najlepsze (w miarę jego możliwości oczywiście). Są dwa wyjścia : dogadujecie się, zmieniacie związek i swój wzajemny stosunek albo rozstajecie się i kropka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość po imprezie
parram parram Jaka jest przyczyna wizyt u psychologa ? Brzmi poważnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość izeksterka
jesteśmy razem ponad 3 lata, mieszkamy razem, ale w sumie widzimy się tylko w weekendy, ze względu na jego wyjazdową pracę. I chyba przez to uczucie się wypaliło, myślę, że jestem dla niego z braku laku, jak znajdzie inną to na pewno odejdzie. A tak ma praczkę i sprzątaczkę gratis. Nie ma co sobie głowy zawracać takimi facetami. Ostatnio też byłam chora to szklanki herbaty się nie doczekałam, teraz on się rozchorował, ale jest w trasie, nawet mi go nie szkoda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość parram parram
Do psychologa trafiliśmy ze względu na problem z sexem (a dokładniej jego brakiem), wyszło że generalnie mamy problem z czułością i relacją. No ale jak pisałam wydawało się, że wszystko będzie super. W końcu sam fakt, że on też chciał chodzić to tego psychologa- czyli odbieram to jako chęć inwestycji w związek, czyli że mu zależy, a teraz już sama nie wiem, co myśleć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość po imprezie
parram parram Komu brakowalo ochoty na seks?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość parram parram
izeksterka -> a mieszkanie jest Twoje, czy razem wynajmujecie, czy jak? Bo przyznaję, ze dla mnie to też nie jest jakaś łatwa sprawa, jak się rozstaniemy, to ja się muszę wyprowadzić niestety. Zatem decyzja o rozstaniu pociąga za sobą całe mnóstwo konsekwencji.. prawie jak rozwód :/ Dlatego też nie chcę podejmować pochopnej decyzji..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość parram parram
po imprezie - no generalnie ja nie chciałam, miałam problem z tym, ale pop tych spotkaniach z psychologiem wszystko się unormowało

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość izeksterka
na szczęście moje, ale my mamy malutkie dziecko, ja pracy nie mam, więc jakoś ciągniemy ten związek. Czasami się zastanawiam, co by było z nami, gdyby nie córeczka. Ale myślę, ze gdybyśmy nie mieli wobec siebie żadnych zobowiązań, już dawno każde poszłoby w swoją stronę. Więc ty masz lepszą sytuację.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość po imprezie
no generalnie ja nie chciałam, miałam problem z tym, Dlaczego nie chciałaś, z czego wynikał problem o którym piszesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kamila XXX
On Cie nie kocha i nie troszczy sie o Ciebie, takie jest moje zdanie. Zeby w chorobie nie zrobic ukochanej obiadu..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość parram parram
po imprezie - nie chcę się nad tym rozwodzić, generalnie było tak, że im bardziej on narzekał, że jest za mało, tym bardziej ja nie miałam ochoty izeksterka - no to faktycznie, nie masz za wesoło, ja mam pracę, poza różnymi wspólnymi rzeczami nie mamy wobec siebie zobowiązań, więc niby powinno być całkiem łatwo, a jednak wcale tak nie jest

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×