Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość pure stylo

czy wypada sie do niego odezwac w pilnej sprawie?

Polecane posty

Gość pure stylo

spotykalam sie z pewnym facetem, ale on ochlodzil nasze kontakty. jak chcial, tak mial. nie narzucalam sie i znajomosc umarla smiercia naturalna. ostatnio pokazywal nieznaczne zainteresowanie na gg (jakies usmieszki, emoty), ale ostatecznie to olalam. teraz jestem w sytuacji, w ktorej bardzo przydalaby mi sie jego pomoc (znajomosci). jestem dosc dumna i niezalezna, wiec oczywiscie moge sobie jakos poradzic, ale jego pomoc bardzo by mi ulatwila sprawe. wypada sie do niego zwrocic? czy wyjde na jakas desperatke?:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mariusz26
a o jaka pomoc Ci chodzi? może ja w czymś pomoge-doradzę ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chyba niespecjalnie jesteś dumna i niezależna skoro naszły cię takie wątpliwości 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jndcjnsakm
nikt nie jest niezastapiony, a moze tobie zaczelo zalezc hmm i nie chcesz sie przyznac do tego i szukasz kontaktu droga "zawodowa", a jesli chodzi o znajomosci by cos zalatwic, tez bym sobie darowala... tymbardziej taka sprawe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pure stylo
milo z Twojej strony:) on ma po prostu pewna cenna znajomosc;) dziwnie to brzmi, ale tak to wyglada. nie chce sie wdawac w szczegoly. chcialabym tylko wiedziec, czy wypada sie do niego zwrocic, czy raczej nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pure stylo
to prawda, ze nikt nie jest niezastapiony, ale ja nie mam zbyt wielu znajomosci. los chcial, ze on zna osobe, ktora moglaby mi bardzo pomoc. nie chce sie narzucac. wolalbym uniknac kontaktu, bo mam wrazenie, ze on pomysli, ze to jest grubymi nicmi szyte. czy cos do niego czuje? sentyment na pewno, ale nie chce sie wyslugiwac sprawami zawodowymi. dal mi do zrozumienia, ze nie jest zainteresowany i ja to zaakceptowalam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jedno jest pewne
Jesteś kolejną interesowną pseudoznajomą. Jak ja szczerze nie cierpię takich ludzi! Najpierw cale lata udają, że nie znają, nie kontaktują się, nic, a potem nagle dzwonią, "bow iesz, jest taka sprawa..." Od razu każę im spadać na księżyc. Tylko by brali, brali i brali, a jak ktoś inny ma klopoty, to ulatniają się jeszcze szybciej, niż się pojawili. Takie gady jak Ty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kamisiapysia2
jak masz go gdzies i tak to wykorzystuj, a co!:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×