Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Kalina86

czy jestem egoistką?

Polecane posty

witam. jestem mężatką, mam prawie dwuletnie dziecko, kilka miesięcy temu mój mąż mnie pobił (pierwszy raz w życiu, byliśmy razem 6 lat), odeszłam natychmiast tzn wyprowadziłam się od niego, ale nie wniosłam od razu pozwu o rozwód bo najpierw chciałam dokończyć studia żeby nie prowadzić wszystkich spraw jednocześnie. teraz chcę wystąpić o rozwód i w związku z tym spotykam się z krytyką np ze strony rodziny mojego męża. niektórzy zarzucają mi to, że jestem egoistką i myślę tylko o sobie zamiast pomyśleć o dziecku i o tym, że nie będzie miało normalnej rodziny. ale jaka to rodzina gdzie dziecko jest świadkiem przemocy?bo moje zdanie jest takie, że jeżeli zdarzyło się to raz, to teraz już by było coraz gorzej. niektórzy natomiast sądzą, że jestem uparta i nie dam sobie nic przetłumaczyć i że czasami trzeba zobaczyć coś więcej,niż czubek własnego nosa, odstawić na bok własne żale i postarać się dla dobra dziecka bo to ono jest w tym wszystkim najważniejsze. mąż kocha dziecko i jeśli chodzi o tę sprawę, to nie mam mu nic do zarzucenia. ale kwestia przemocy fizycznej wydaje mi się już nie do przeskoczenia. co o tym myślicie? czy faktycznie jestem egoistką? bo ja już sama nie wiem. niby mam własne zdanie na ten temat ale chciałabym posłuchać zdania innych, tych, którzy patrzą na to z dystansu.nie chciałabym żeby moje dziecko kiedyś mi zarzuciło że nie dałam szansy i tak szybko przekreśliłam naszą rodzinę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oczy tej małej jak dwa błękity
ciocie basie, mojej matki siostre, nie bije juz mąż, bo jest po wylewie, ale syn-pijak, a wiesz co najlepsze? ostatnio lezala miesiac, bo jej nos i zebra polamal, aktualnie jest w domu, nastepnym razem moze nieprzezyje:( jej dawny adorator postawil chalupe dwupietrowa, jego syn studiuje na politechnice, a córka uczy polskiego, a zona w domu na salunach noszona na ustach, palcach, w walcu, w tangu...jaki jest dla niej dobry poleciala na fredka pijaka ciocia basia, bo byl oficjerem w wojsku, ale byl tez pijakiem, odrzucila tamtego jak smiec a teraz placi zyciem kare sprzataczka w wiejskiej szkole, zniszczona, siwa:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oczy tej małej jak dwa błękity
maz ciocie basie bil cale zycie, a teraz jej synek-recydywista, od 2003 roku siedzial 4 razy we wiezieniu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Z jakimi ty się ludźmi zadajesz, którzy uważają, że bicie żony to nic takiego?? I jeszcze bezczelnie wmawiają ci, że to ty jesteś egoistką?? Bierz dziecko i jak najszybciej i jak najdalej od nich! :-O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie jesteś egoistką. jesteś trzeźwo myślącą kobietą i nie jedna Ci pozazdrości postawy. według mnie lepsze jest wychowywanie dziecka w samotności zapewniając mu miłość i spokój. pełna rodzina, w której występuje przemoc niczego dobrego nie wniesie ani w Twoim, ani w Twojego dziecka życiu. dobrze postępujesz, widać, że jesteś silną kobietą i obyś nie wątpiła w to w poszukiwaniu Twojego i dziecka szczęścia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja jestem daleko od nich tzn męża i jego rodziny, mieszkam z dzieckiem u swoich rodziców tylko jego rodzina tak bardzo chce żebyśmy byli razem, że nadal łudzą się, że się zejdziemy. bo oni wierzą w to, że taka sytuacja już więcej by się nie powtórzyła, ja nie wierzę. i nie ma w tym momencie znaczenia już miłość do niego. kochałam go bardzo i chciałam z nim spędzić całe życie. miłość miłością ale są pewne granice. nie chcę później skończyć jak te co są stale bite ale "nie odejdą bo kochają". ale strasznie szkoda mi dziecka, bo jest wspaniałe i zasługuje na to , żeby mieć normalną rodzinę i już od samego początku nie będzie jej miało. ale chyba nie mam wyjścia. nie chcę zmarnować sobie życia i być ofiarą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a wiecie co jest najdziwniejsze? że najbardziej krytykuje mnie babcia męża, ogólnie wspaniała kobieta, która zawsze bardzo dobrze mnie traktowała. ale ona sama była bita przez męża,przez 15 lat aż w końcu odeszła(ale po jakim czasie!), teraz przez to ma poważne problemy ze zdrowiem a mi doradza żebym wybaczyła i została z mężem. nie rozumiem tego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kalina trzymaj sie swojego zdania!! jak facet uderzyl raz to i zrobi to drugi raz nie teraz to za tydzien, miesiac rok, na co Ci takie zycie w niepewnosci?? mysl o sobie. jedna madra!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mktkjprpr
Kalina robisz dobrze i nie miej wątpliwości - to twoje życie - nie dane po to aby pozwalać komus sie katować - wiesz jak jest, jak zostaniesz to będzie trudniej, zrobi ci 2 dziecko, będzie bił a dzieci będa patrzyły i potem robiły to samo- to bardzo częsty scenariusz - 3maj się i nie wierz że to sie nie powtórzy - mnie facet nigdy nie uderzył a jesteśmy 10 lat razem, nieraz sama sobie bym przyłożyła za swoje zachowanie a on nigdy sobie na takie cos nie pozwolił bojest normalnym facetem - mam nadzieję że się nie złamiesz a babcia twojego męża chyba zazdrości tobie że ty masz odwage której jej zabraklo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mktkjprpr
poza tym bycie egoista to nie jest taka straszna przywara = a tych czasach trzeba miec trochę zdrowego egoizmu bo inaczej zginiesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gdyby nie dziecko, to nie miałabym cienia wątpliwości. strasznie przykre dla mnie jest to, że mój synek nie będzie wiedział co to znaczy normalna rodzina, gdzie rodzice są razem, mieszkają razem, kochają sie itd. Ja miałam taką rodzinę i w życiu bym nie pomyślała że los mojego dziecka będzie zupełnie inny. ale takie jest życie niestety i czasami trzeba wybrać po prostu mniejsze zło. jak widzę te wszystkie tematy, gdzie kobiety zasłaniają się miłością albo jeszcze wierzą że ON SIĘ ZMIENI, to nie wiem czy współczuć im takiego losu czy głupoty...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dziękuję Wam bardzo za poparcie bo takie głosy są dla mnie dowodem tego, że idę w dobrym kierunku i nie mogę dać sobie namieszać w głowie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no nareszcie
coś nowego a nie w kółko "on mnie bije ale nie odejdę bo go kocham". brawo za postawę i dojrzałość w tak młodym wieku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×