Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość shevoyah

NIE DAJĘ RADY

Polecane posty

Gość shevoyah

Olał mnie. Nie odzywa się , to już 2 tygodnie. Obiecywał , że nigdy nie zniknie, że mnie nie skrzywdzi!! Mówił, że kocha, że chce być ze mną do końca... ostatni raz kiedy go widziałam jeszcze mi dojebał mówiąc o tym wszystkim "kłamałem"... Boże! Dlaczego to tak boli?! Tyle miesięcy razem, wspólne plany... a on mnie olał ot tak. Tak "kochał"... Nie jem, nie śpię, nie uczę się bo nie mogę , jestem bez niego totalnie niezdolna by funkcjonować. Całe noce płaczę, całe dni wymiotuję... wyrzucili mnie z pracy bo przychodziłam nieprzytomna. Nie wiem za co rachunki zapłacę. Mam 26 lat i dla mnie nie ma już ratunku. wszystko co dawało mi nadzieję , odeszło razem z nim.... Zniszczył mnie ten człowiek. Najbliższa mi osoba zabiła mnie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czasu potrzebujesz. Dziewczyno, masz DOPIERO 26 lat!!! Jeszcze wszystko przed Tobą. Znajdziesz sobie inną pracę, poukładasz wszystko, tylko powoli i spokojnie. Na złamane serce najlepiej działa czas. Naprawdę. Będzie łatwiej, z czasem... Teraz potrzebujesz spokoju i przyjaciół. Wypłacz się, przeżyj swoją żałobę po związku, od początku do końca i będzie lżej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość grmengj
ile byliscie ze sobą? ile ma lat? moj tez ta mowil, "Facet to swinia i ty dobrze o tym wiesz, a ja sie staram jak moge... lalala" Przykre....:(:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość shevoyah
Dziękuję Wam za słowa otuchy! Długo zastanawiałam się czy napisać tu i odwodziłam od tego , ale nie wytrzymałam... Lżej mi teraz. Tak naprawdę nikt z moich przyjaciół nie wie jak poważna jest sprawa mojego stanu psychofizycznego... mają swoje problemy... Byłam z nim niecały rok... natomiast plany mieliśmy wielkie... wszystko kupowane że tak powiem na pół... wiele nas łączyło, wiele po nim zostało... a on po tym wszystkim nawet nie raczył odebrać telefonu kiedy dzwoniłam. BOLI jak cholera!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość shevoyah
On ma 24 Dla niego jako faceta życie sie nie zawali.... Dla mnie jako 26letniej baby owszem .... jest różnica....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość shevoyah
wiecie co? tak myslałam żeby iść jutro i czekac na niego jak będzie szedł na 16 do pracy. nie wiem czy t dobry pomysł.... czy może najgorszy z możliwych. scenariusz może być różny i boje się, że cokolwiek nie powie , to jeszcze mocniej mnie zniszczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość AniołkowaCzerwień
Moja droga... Życie jest jedno i jest bardzo krótkie. Czy warto przez innego człowieka tracić je? Jesteś młoda, ładna, możesz jeszcze tyle przeżyć... Postaraj się zapomnieć o tym bólu, wiedz, że on nie cierpi. A dlaczego Ty masz cierpieć? Weź się w garść, spraw sobie jakąś przyjemność, zmień siebie, fryzurę, cokolwiek... Przechodziłam przez cos podobnego dwa razy, raz próbowałam się zabić, lecz mnie odratowali. A teraz wiem, że nie warto. Teraz chcę żyć i kochać kogoś, kto na to zasługuje. I Ty poznasz kogoś takiego, przy kim zapomnisz o byłym...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość facetprawdziwy
bo mu źle lodzika robiłas to cię olał....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość AniołkowaCzerwień
Nie idź, nie poniżaj się, nie ma nic gorszego niż "wyproszona" miłość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
NIE IDŹ!!!! Będziesz się czuła jeszcze gorzej. Przeczekaj, nawet na durnej kafeterii :) albo zajmij się czymkolwiek innym. I koniecznie powiedz jakiejś kumpeli. Wiem, że wszyscy mają swoje problemy, ale jak się wygadasz komuś, kto fizycznie może Ci pomóc to będzie lżej. A jak się nie zdecydujesz, to zawsze masz przecież nas-kafeterianów. Nie idź!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość shevoyah
Dzięki! Macie rację. Życie jest jedno, niestety. I nie pójdę. Nie warto.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość drftgyhujkcfvgbhn
nie zniszczyl ale dlugo bedziesz musiala sie lizac po psychopacie pamietaj tylko ze oni skurwiele i wytrenowac i na smyczy trzeba zanim sie nastepnego razu rostawi nogi no a o milosci to bez slowa bo to iluzja ale ten twoj bol przejdzie ootrzebujesz czasu http://www.youtube.com/watch?v=HdBwoCAqu-A

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość shevoyah
Dzięki. Dokładnie jest tak jak mówisz!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość shevoyah
Słuchajcie!!! ODEZWAŁ SIĘ! Napisał eskę egoista!! że odciął się żeby było mu łatwiej i dlatego sie nie odzywa i że czuje że mnie kocha ale ma problem ze sobą.... przeleciało mi przez myśl żeby mu odpisać, ale stwierdziłam że nie warto. robiłam dla niego wszystko zawsze - teraz chyba czas z tym skończyć. ale co jeśli w końcu kiedyś zadzwoni?????? odebrać czy nie?!?!?!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość shevoyah
no i zadzwonił.... zbłaźniłam się tak czuję powiedziałam mu jaki jest beznadziejny, że jest zerem, że mam na niego wyjebane powiedziałam mu też , że nikogo już sobie nie znajdzie, a nawet jeżeli to laska i tak go w dupe kopnie. powiedział , że on tak nie uważa bo sądzi że znajdzie se kogoś i bedzie szczęśliwy. no co za dupek!!!! mogłam to inaczej rozegrać ale stało się teraz widzę jaki jest żałosny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość shevoyah
:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość drammaa
nie smuc sie. jestem mlodsza ii mam podobnie z przyjaciolka. tylko ze z nia znam sie 3 lata - to byla i jest wielka przyjazn i milosc. a tak mocno mnie zranila, wiem jak to boli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość drammaa
mam niecale 17 lat, moja przyjaciolka 19 ponad. otatnio ostro sie klocilysmy, sama nie wiem co jej odbilo, moze sie jej znudzilam? padaly przykre slowa. mowila ze nie chce mnie juz znac, ze mam sie odczepic itd. ostatnio powiedziala ze mam jej dac na zawsze spokoj ze nie bedzie mi odpisywac. probowalam, ale jakos ciagle sie przelamuje i pisze do niej, tesknie okropnie, placze za nia, staram sie nie pisac, usunelam numer, co z tego jak znam na pamiec. i napisala mi ostatniego smsa, ze mam jej dac spokoj na minimum 3 miesiace i ze nie obiecuje ze bedzie ok bo nie lubi obiecanek i jeszcze to ''zegnam'' ... rok temu byla podobna sytuacja, tez w zimie jej cos odwalilo i chciala zakonczyc przyjazn , ale nagle jej cos wrocilo. mysliscie ze rzeczywiscie odpuscic? jest dla mnie naprawde i niezaprzeczalnie przyjaciolka i to nie ulega watpliwosci. napsalam jej zeby nie zapomniala napisac po tych 3 miesiacach, odpisala ''napisze tak. '' .odpuscic? przeczekac to? znowu jej sie odwidzi? teraz ma sesje na studiach, w maju zdaje ponownie mature, na pewno jej ciezko, tylko czemu to sie na mnie odbija? napisala ze ma w sobie duzo obojetnosci i nic ja nieobchodzi. rzeczywiscie jakby serce zgubila wiem ze problem z d**y, ale serio mnie to martwi i nie ma opcji zeby odpuscila ta przyjazn. pomozcie. - tu wszystko opisalam, to z mojego watku. jesli chcesz mozemy sobie rozmawiac, nie jestem glupia nastolatka i nie mam rozumu gowniary. mozemy sie razem powspierac:) ja ciagle mam nadzieje, ze jjednak napisze. po jakim czasie sie odezwal?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zakochana do szalenstwa w nim
myslalm ze jetem jedyna na swiece z takimi problemami :(( ja mam 25 lat meczylam sie w woim zwiazku :( zerwalm :( zaluje :( chce wrocić :( ratunku oszaleje zachwile :(((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zakochana do szalenstwa w nim
kocham Cie Michallllllllllll

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość drammaa
a ile czasu minelo od zerwania? widzisz, ty zrobilas komus taki bol jaki my teraz czujemy. ja ja wprost zapytalam , czy sprawia jej to przyjemnosc ze placze i cierpie przez nia. ona ze nie, ale ze juz mnie nie chce. to boli:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość shevoyah
drammaa - toksyczna znajomość... niestety. To NIE jest przyjaźń. Kiedyś to zrozumiesz. Ja też myślałam, że mam przyjaciółkę. Po 12 latach "przyjaźni" powiedziałam KONIEC. I to była najlepsza z możliwych decyzji. Przyjaciele tak nie robią. Przez przyjaciół się nie cierpi, wręcz na odwrót - dodają skrzydeł i są zawsze obok. zakochana do szalenstwa w nim - mój to też Michał... dziś znów dzwonił. Powiedział mi, że tak naprawdę cały czas mnie oszukiwał. Mam też tu na innym wątku dokładnie opisaną tą historię dzisiejszego telefonu i tego co wyznał... a na innych topikach przewijają się częściowe relacje z naszego związku. Jestem zdruzgotana. Nie żałuj, naprawdę nie żałuj. Ja też żałowałam aż do dziś. Potwierdziło się tylko to , że każda kobieta jednak naprawdę czuje i intuicja jej dobrze podpowiada , że czas z tym skończyć. I jeśli kończy związek to robi dobrze. Ja też czułam, że coś nie gra i to były dobrze przeczucia. Dziś się potwierdziły...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×