Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość słońce 23......

zerwal po 5 latach, a teraz jakby nigdy nic chce umowic się do kina :/

Polecane posty

Gość nie bądz głupia....
haha dam ci cenna rade... nie spotykaj się z nim, miej mnie za przykład, miałam identyczną sytuację (no prawie) i tez, piwko, kino, knajpka, też myślałam że chce wrócić, ale ja o tym marzyłam żeby wrócił... a on mnie najzwyczajniej wykorzystał, bo wiadomo co mu sie chciało, a tak przecież dostać najłatwiej, bądz twarda, chce wrócic, chcesz mu wybaczyc i dać szanse? To bądx twarda i niech sie postara i udowodni najpierw porządnie że on zrozumiał że zrobił źle...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie bądz głupia....
a jak wiesz że nie wybaczysz to nawet mu nie odpisuj, zda sobie w końcu chłopak sprawe z tego że nie ma na co liczyc....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Justynusienieczka
Ale czy jest sens zeby wrocil ? Skoro po takim dlugim czasie wywija Ci taki numer to nie sadze ze jakos specjalnie mu zalezy... a teraz jak gdyby nigdy nic dzwoni ze chce pojsc do kina, to jest obzydliwe i zygac sie chce jak sobie przypomne podobne sytuacje, uwierz mi ze mozna taka osobe znienawidziec bardzo szybko mi sie udalo w 3 tygodnie , ale przez 3 tygodnie plakalam rzewnymi łzami.. żal w sercu pozostaje i nerwy... ale nie radze ci do tego wracac juz i do niego... szkoda zycia, mam 25 lat i zdazylam juz troche pozna jak to wyglada od strony facetow, jak im sie robi 'zimno w dupe' i potrzebuja pomocy kobiety to wtedy bez skrupół i na bezczelnego wracają... albo poprostu chce sobie chlopak bzyknąc i mysli ze a nóż widelec mu sie uda!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość słońce 23......
madrze piszecie dziewczyny, tylko ze ja nawet nie wyobrazam sobie powrotu do niego, to jest niemozliwe i nierealne przejrzalam na oczy i uswiadomilam sobie, ze on nie jest chlopakiem dla mnie, wiem ze zasluguje na kogos innego, wiec nie ma mowy awet o tym, ze sie zejdziemy, bedziemy spotykac na sex itd.. wiem, ze do tego nie dopuszcze... boje sie raczej tylko o sfere emocjonalną.... czy nie rozsypie sie znowu i czy warto dac mu szanse wyjasnic wszystko... chociaz wiem, ze to nic nie zmieni, ale moze moje mysli nie beda koncentrowaly sie na tym, ze stracilam 5 najlepszych lat zycia na bycie z klamca..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość podpowiadacz kafe
Jakie tam kobiety emocjonal;ne i uczuciowe??? to jest schiza...Zero inteligencji emocjonalnej i kontroli nad emocjami.To dziecinada a nie dorosłość:( a w dodatku ćwiczy sie schemat przez lata zamiast to leczyć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość facet taki jak twoj ex
Sam sie rozstalem dluzszy czas temu ze swoja kobieta po prawie 5 latach zwiazku. Rozstanie bylo bardzo kulturalne bez zadnych niemilych slow etc. poprostu stwierdzilismy ze mamy inne cele w zyciu i inne pragnienia. Do tej pory spotykamy sie razem raz na jakis czas ale tylko na stopie kolezenskiej czy to wychodzac do kina czy na piwko. Nie rozumiem dlaczego tyle lat ktore spedzilismy razem mialbym wyrzucac w kosz, ona nadal jest swietna dziewczna a ze nie widzimy w sobie nawzajem materialu na malzenstwo nie ma tutaj nic do rzeczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość słońce 23......
podpowiadacz - strasznie kłótliwy z ciebie czlowiek... :) nie nauczyles sie jeszcze, ze z kobietami ciezko sie dogadac, bo tylko kobieta zrozumie kobiete... dlatego kafeteria to forum DLA KOBIET, bo mezczzyzni zupelnie inaczej patrza na rozne sprawy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość słońce 23......
facet - takie cos naturalnie moze sie udac jesli obie strony sa sobie zupenie obojetne, uczucie sie wypalilo a rozstanie bylo w miare kulturalne... u mnie nie mozna powiedziec, ze tak bylo dlatego tez udawanie dobrych kumpli nie ma sensu... jesli u was po prostu sie wypalilo to ok, u mnie za duzo zlego sie wydarzylo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość colorado23
hej, mialam taka sama ystuacje jak ty slonce - najpierw on zerwal, wydarzylo sie wiele zlego padlo wiele przykrych slow.... ja nie umialam na poczatku sie z tym pogodzic go zapomniec... a on tak raz kroczek do przodu raz do tylu, sprawdzal teren sam nie wiedzial czego chce, moze na przyjazn tez liczyl. i na poczatku spotykalam sie z nim z nadzieja ze do siebie wrocimy. ale to bedzie ci tylko sprawiac bol, jesli jeszcze nie dokonca zapomnialas o nim to musisz byc twarda. powiedz sobie - jakby chcial naprawde wrocic i naprawde by mu na tobie zaezalo to powiedzial by to wprost. nie reaguj na podchody, i nie przejmuj sie nim, jak on sie teraz czuje to jest jego problem on zerwal.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×