Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość pawel23

moja dziewczyna

Polecane posty

Gość pawel23

czesc. mam troche problem jezeli to w ogole mozna nawac 'problemem'.. kocham moja dziewczyne,chce z nia spedzic reszte zycia,nie znajde drugiej takiej. jest najlepsza. ale powiedzialam jej,ze widze chyba wiecej jej wad.. dziwnie to odebrala. mowi,ze jej przykro-rozumiem. ale czy to cos bardzo zlego!? widze przeciez tez jej zalety. bardzo dobrze je widze, ale czasami jest straszna egoistką,ogolnie ma trudny charakter,zawsze stawia na swoim i mowi,ze 'ja wiem swoje' ' jawiem lepiej' itp. ma trudny charakter ale takich ludzi tez mozna kochac. czy to zle,ze widze wiecej wad? kocham ja taka jaka jest.i nie zrezygnuje prosze o jakies normalne odpowiedzi Pawel.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pawel23
w sensie,ze masz wiecej wad, sie cieszylas? czemu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość solidsecuritatee
widzisz wiecej wad i twierdzisz ze ja kochasz?? ? Ale sie usmialem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bramkasnsowaa
Sprobuj wymienic tu jej wady i zalety

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ty nie powinienes paplać wszystkiego, co myślisz, a ona ... hmm, no w gruncie rzeczy ma w pewnym sensie rację, bo dziś ją z tymi wadami kochasz, ale za kilka lat będą cię irytować. Ja nie wierzę w trwałośc takich związków - przechodzą próbę fascynacji, zauroczenia, a dalej zaczynają się schody

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bo widzisz, ja te wady odbierałam jako pozytywy. Np. fakt, że stawiam na swoim i nikogo nie słucham. to ich chyba najbardziej bolało, a dla mnie było ważną moją cechą. Wszystko co mi wypominało było zgodne z moim jakby sumieniem i oczekiwaniami do siebie samej. Też mówili, że w pewnym sensie jestem egoistką. Oczywiście zawsze lubiłam pomóc, czuć się potrzebną, jednak w sprawach wielkiej wagi zawsze najpierw byłam ja. I wiesz co? Myślę, że gdybym się zmieniła, to już przestałabym być dla nich atrakcyjną. Bolało ich nawet to, że nie jestem zazdrosna i wszystko mogą. To mnie utwierdziło w przekonaniu, że w głębi duszy facet chyba potrzebuje tej smyczy... Nie wypominali mi takich głupot, że za dużo gadam, jestem głupia, niedojrzała, nie mam zainteresowań czy coś. :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pawel23
ile mam wymienic?sporo tego,wymienie kilka wady: jest strasznie uparta, zawsze stawia na swoim, spoznialska, ciezko znosi krytyke, probuje wszystkich analizowac, jest troche egoistką, łatwo popada w klotnie, ciezko u niej z zaufaniem, nerwowa, brakuje jej dystansu do pewnych spraw, bywa wredna, robi mi czesto na zlosc, uwielbia stawiac na swoim, zawsze wszystko wypomina przez dlugi czas, dziala pod wplywem chwili i mowi rozne rzeczy, czepia sie, zbyt wrazliwa, szybko sioe denerwuje, bywa hipokrytką,niektore tematy to dla niej tematy tabu,czesto nie moge z nia o wszystkim pogadac np. 'co by bylo gdyby...' i takie tam zalety: inteligentna, ambitna, jest sobą nikogo nie udaje, potrafi pomóc, zawsze mnie wysłucha, potrafi sprawic,ze sie usmiecham, ułożona, miła, łatwo sie nie poddaje, zawsze doradzi, mowi co mysli,szczera, towarzyska, dobra przyjaciolka i kochanka, wrazliwa, otwarta,ma dobry gust jesli chodzi o ubiór, muzyke zawsze tych wad jest troche wiecej, nie wiem dlaczego,moze jeszcze za krotko ja znam, i musimy sie poznac. jestesmy ze soba rok

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no spoko..
jak ja bym chciala zeby moj maz wymenil tyle moich zalet i wad. Kiedys jak bylismy narzeczenstwem to napomknęłam taki temat a wyksztusił tylko ze mnie kocha bo jestem najwspanalsza na swiecie i nie mam wad... to było śmieszne.. oczywiście sie pokłóciliśmy, ehhhhh stare dzieje :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pawel23
"Myślę, że gdybym się zmieniła, to już przestałabym być dla nich atrakcyjną." - dokladnie te wady to tylko wady, mozna nad tym popracowac,ale tez nie chcualbym jej na sile zmieniac,ma swoj charakter. ja tez nie uwazam sie,za jakiegos ze mam wiecej zalet,chyba tez mam wiecej wad, moglbym tu wymianiac sto moich wad a zalety?... ciężko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozalkapralka
przystojni jestescie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pawel23
"wyksztusił tylko ze mnie kocha bo jestem najwspanalsza na swiecie i nie mam wad..." skądś to chyba znam ;] uslyszalem cos podobnego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Panie Pawle, na pocieszenie dodam, że większość facetów na caffe to osoby samotne, co nigdy kobiety nie tknęli, a Ty tu sobie nad wadami rozmyślasz. Fajną masz dziewczynę, mi się z opisu podoba. Nie ma co narzekać, ani jej zmieniać. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pawel23
rozalkapralka -a co to ma do rzeczy?:>

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozalkapralka
ma znaczenie, bo gdyby byla ładną dziewczyna wtedy nie widział byś jej wad.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pawel23
jest ładna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość roszpunka :D
a czy Twoja dziewczyna jest zodiakalnym lwem? :D bo ja tak i jestem taka sama :D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja bym takiego egoisty spóźnialskiego i ważniaka nie chciała, ale może to niechcący wyolbrzymiłeś. Co innego mieć silny charakter, a co innego mówić ciągle "ja wiem lepiej". Może naprawdę wie lepiej, ale z czasem bym stwierdziła, że uważa mnie za kogoś głupszego i gorszego. Ja cieszę się gdy mogę przyznać mojemu facetowi racje, w gierki logiczne przegrywam z nim z uśmiechem na twarzy i mówię (co jest prawdą), że jego szczęście i jego wygrana, to też moje szczęście albo, że z nim nigdy nie wygram, ale nikt inny nie wygra ze mną, bo mam dobrego nauczyciela. Mamy czasem inne zdanie na różne tematy, ale nie strzelamy fochów. Poza tym nie trawię pseudopsychologów, którzy myślą, że są w stanie zanalizować osobę i przez to czują się lepsi od obrazu tej osoby, który stworzyli sobie w głowie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Za to nerwowość i robienie Ci na złość może w pewnym sensie wypływać z miłości i zazdrości o Ciebie, a skoro jesteś pewien tego, że chcesz z nią spędzić resztę życia, to nie widzę żadnego problemu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ULKA.KULKA
haha jakbym czytała o sobie ;) (mój też ma na imię Paweł)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pawel23
rzeczywiscie moze troche wyolbrzymilem bo jestem troche zdenerwowamy teraz ;p ale to nie znaczy ze wcale tak nie jest. aha, a co do tego "ja wiem lepiej" to moze nie tak do konca mowi, czesto mowi "ja wiem swoje" jak ja jej cos wypominam,albo widze,ze robi cos zle,abo mnie po prostu cos wkurza w nim,to czesto wlasnie tak mowi, i zazwyczaj koniec dyskusji.. a jak juz jest dyskusja, to wytykamy sobie wszystkie najgorsze rzeczy,ze Ty jestes taka, a Ty taki blablabla, a pozniej po dlugiej rozmowie wszystko wraca do normy i jest okej, wyzylismy sie,powiedzielismy co nas wkurza i jest ok ;p lubie to jak mi tak czasami pocisnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pawel23
w niej*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powiem tak:jesli tych wad
jest coraz wiecej tzn widzisz ich coraz wiecej to za jakies 2 lata beda ciebie tak draznic ze zwyczajnie od niej odejdziesz, sa wady ktore wiemy ze sa negatywne ale nie dzialaja na nas zle, jesli tak to albo nauczymy sie je tolerowac albo nie, nie da sie zyc non stop sie denerwujac, za jakis czas wszystko bedzie jasne sam zobaczysz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pawel23
no jak juz wczesniej pisalem jakos mega mi te wady nie przeszkadzaja, sobie są. ja tez mam wiele wad. nikt nie jest idealny. niektore mnie irytuja tylko, jak np to ze sie czepia, juz nie tak bardzo jak kiedys,przeszlo jej ;p ale zdarza sie, no i jest strasznie zazdrosna :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Normalnie jakbym czytała o sobie, no prawie bo nie jestem spóźnialska,ale wredna, czepialska i niecierpliwa to tak. W sumie to dobrze, że potrafisz widzieć też jej wady, a nie tylko zalety. Ja bym się nie obraziła gdyby mój chłopak mi tak powiedział, bo wolę jak coś się mówi prosto z mostu. Ale napisałeś, że ona jest zbyt wrażliwa, więc to normalne, że zrobiło jej się przykro.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Heh:) mam prawie identyczne cechy charakteru jak Twoja dziewczyna:) i ja osobiście nie mam z tym problemu, i osoby, które mnie znają-też nie. Doceniają te "wady" które wymieniłeś i uważają je za zalety:) zresztą ja też nie postrzegam ich jako wady:) Także fajnie, że masz taką pewną siebie, silnie stąpającą po ziemi kobietę, :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kreolowy_wazon
No wlasnie te jej zachowanie to brak pewnosci siebie. Osoba pewna siebie nie musi nic udowadniac, przekonywac, strawiac na swoim za wszelka cene... Ona w srodku musi czuc sie strasznie mala i zakompleksiona, stad te jej czepialstwo, przesadna zazdrosc itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×