Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość 271008

Chłopak źle mnie traktuję..

Polecane posty

Gość 271008

Mam chłopaka od ponad 2 lat. Na początku naszego związku bardzo dużo miałam z nim kłopotów, otóż ćpał, kłamał i miał różne zatargi z policją. Po jakiś 6 miesiącach udało mi się go " okiełznać" tak mi się wydawało, ale sama nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć. Ostatnio przez przypadek jak byłam u niego przeczytałam rozmowe z jego kolegą. Pisał, że był w klubie, że ćpał no i takie różne. Zapytałam go co to ma znaczyć to powiedział, że tak naprawde nigdzie nie był, napisał to tylko tak. Zapytałam go więc czemu koledzy są ważniejszy niż ja, czemu woli zyskać w ich oczach niż być uczciwy wobec mnie. Nie powiedział nic. Mój M. pracuje w sklepie razem z inna dziewczyna, młodszą od niego. Zaczełam podejrzewać, że może to przez nią wszystko. Ostatnio przyszedł i mi oświadczył, że musi pracować na poźniejsza zmianę, bo jego koleżanka go o to poprosiła, bo ona ma sesje i musi się uczyć. No ja naprawde wszystko rozumiem, ale i tak się mało widujemy a on zapewnił nam teraz spotknie raz w tygodniu na godzinę. Ja też się uczę. Jestem na drugiem roku medycyny i naprawde mam mnóstwo nauki do tego też pracuje. I nigdy nikt mnie nie zastępuje ! A ona księżniczka ma problem bo musi się uczyć. No jak się o tym dowiedziałam nerwy mi puściły, bo ja naprawdę dałam mu wszystko co tylko mogłam poświęciłam dla niego też wszystko ! Poszłam do niego do pracy i jej wygarnełam wszystko co miałam do powiedzenia. Ja wiem, że powinnam bardziej być zła na niego niż na nią, ale jak można być złym na kogoś kogo się tak kocha.. Do tego jeszcze dochodzą sprawy łóżkowe jak się spotykamy to jesteśmy właściwie do tej pory do póki nie dostanie tego co chcę jak już to ma to mnie odwozi do domu. To wszystko mnie tak strasznie przytłacza i niszczy, schudłam 10 kg, zrobiłam wyniki mam anemię, leżałam w szpitalu przez 3 tygodnie. Próbowałam z nim rozmawiać, a on zawsze mnie ignoruje albo bierze mnie na litość i zawsze coś go boli albo jest strasznie zmęczony. Ostatnio poszedł też na dyskotekę i pisał tam z inna potem widziałam te smsy i było mi bardzo przykro, a tłumaczył się tym, że nie wiedział, że coś mi jest, że mu nie powiedziałam, że jestem chora i musiał tak odreagować. Ja też na pewno nie jestem spełnieniem marzeń i nie jestem idealna, ale zawsze go szanowałam i kochałam jak tylko mogłam. Nie wiem co mam robić. Wiem, że go nie zostawie, bo go bardzo kocham i chodźby nie wiem jak mnie zranił ja nie odejdę.. więc jak mam go zmienić ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość iioooooo
zostaw go, on nie jest nic warty. Ty studiujesz medycyne i zadajesz sie z kims kto ćpa i mial zatargi z policja??? Opamietaj sie dziewczyno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mała misia:)
Jest sens sie meczyc z takim chlopakiem ktory cie nie szanuje?? gadalas z nim o tym??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość podstępna kuciapa
Nie zmienisz go. A on zasluguje tylko na kopa w dupsko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Red Bullllllll aka Jola
Boże weź go zostaw ! Jest głupi max

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość grazzkaaa
Ale po co narzekasz, przecież to o to chodzi, żeby Cię źle traktował, oszukiwał, mieszał z błotem. Jakbyś miała dość to byś odeszła. A Ty chcesz więcej i nie wątpię, że dostaniesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uhjndmkkss
Jedyne określenie jakie mi się nasuwa to "samomasochizm". Tak w ogóle to czemu Ty go nazywasz swoim chłopakiem? Bo ja się jakoś nie dopatrzyłam przesłanek ku temu..no chyba, że fundamentem Waszego związku są spotkania raz w tyg. i zaspokojenie jego potrzeb seksualnych. Jakich rad od nas oczekujesz jak i tak go nie zostawisz bo go tak go kochasz a on ma Cię kompletnie w dupie, nie szanuje Cię, okłamuje i można by tak wymieniać bez końca. I jak już Ci tu ludzie pisali ten typ tak ma i nie zmienisz go. Tak więc masz dwa wyjścia z sytuacji:1 uciekać od niego jak najdalej lub 2. tkwić dalej w tym chorym związku. Twierdzisz, żę wyjście nr 1 Cię nie interesuje, więc jak Ty sobie dalej wyobrażasz ten związek? Chyba nigdy nie zrozumiem dlaczego kobiety tkwią w takich związkach. Dziewczyno związek powinien Cię uskrzydlać, dawać Ci miłość, radość, szczęście a chłopak powinien być Twoim oparciem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zinnka
Masz dokladnie to, czego chcesz. Zadajesz sie z cpunem i klamca, wiec czemu sie dziwisz, ze jest jaki jest? Zmieni sie dla Ciebie? bzdura. Ty lubisz byc zle traktowana. Wiec z nim jestes. A juz ta awantura z ta dziewczyna to sie osmieszylas na maksa. Ty studiujesz medycyne? Baaaaardzo watpie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agniesia22
zostaw go. moze to trudne ale i tak bedzie lepiej. albo wy7jasnijcie to sobie raz a porządnie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uhjndmkkss
A i jeszcze jedno mi się nasunęło. Piszesz " no ale jako można być złym na kogoś kogo się kocha". Otóż zapewniam Cię, że można złość to naturalna ludzka emocja i nie ma tu znaczenie czy kogoś kochamy czy nie. Nikt z nas przecież nie jest idealny i to chyba normalne, że osoba którą kochamy może nas czasem zezłościć. Ty chyba myślisz, że jako kogoś kochasz to masz go tylko i wyłącznie głaskać po główce i złego słowa mu powiedzieć nie możesz no bo przecież go kochasz. Nie widzisz tego, że tu mu dajesz wszystko, poświęcasz się dla niego nieba byś mu przychyliła a on ma Cie kompletnie gdzieś. Sądzisz, że to o to w miłości chodzi. Miej trochę honoru i nie pozwól się tak traktować!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość grazzkaaa
uhjndmkkss Ale to jest bardzo proste. Jak ktoś ma źle w związku to odchodzi. Jak partner ćpa, kłamie, nie szanuje, to nikt normalny nie pozostanie w takim związku,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uhjndmkkss
No właśnie o to mi chodziło, żeby uświadomić autorce, że ten związek w którym tkwi normalny nie jest!!! Ale nie wiem czy jakieś argumenty są w stanie ja przekonać, żeby od niego odeszła....skoro ona od razu zaznaczyła, że go nie zostawi choćby nie wiem jak ją ranił. No "samomasochizm"!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość grazzkaaa
Związek jak związek, facet po prostu gnój, nie on pierwszy i nie ostatni takie rzeczy wyprawia dziewczynie zakochanej w nim po uszy. Ale normalnie jak dochodzi do ciebie, że jesteś krzywdzony, to choćby bolało, to kończysz związek, bo jaki sens tkwić w czymś takim i dać się poniewierać. A z nią coś mocno nie tak skoro chce w tym tkwić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 270810
Ja chciałam o radę w sprawie tej sytuacji, a nie o krytykę mojej osoby. To z kim jestem, z jakim typem człowieka, to jest już mój wybór. Ja wam przedstawiłam nasz problem, a nie nasze codzienne życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mała misia:)
no niestety musisz sie przyzywaczic do tego ze to jest takie forum... a po ile wy macie lat??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 270810
ja 21, on 25.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mała misia:)
chcesz pogadac to napisz na gg 12001489

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jelcz342
Pewnie jest brzydka fizycznie lub psyhicznie, że jeszcze trzyma z tym facetem, bo inego nie będzie miała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jelcz342
Jak facet cię zbije i wylondujesz w szpitalu to jaką bajeczkę opowiesz policji, lekarzom, rodzinie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość htgfreds
Autorko jestes głupia jak but....mimo takich poważnych studiów. I jeszce piszesz że go nidgy nie zostawisz... Żenada i tyle. Nie szkoda mi tak głupich dziewczyn jak ty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uhjndmkkss
Opisałaś nam kilka sytuacji z Waszego życia na podstawie których nie trudno stworzyć obraz Twojego chłopaka. Pytasz nas jak masz go zmienić piszemy Ci, że ten typ jest raczej niereformowalny a Ty dalej swoje. Czego się spodziewałaś, że Cię tu po główce pogłaszczemy i powiemy "nie martw się wszystko będzie dobrze". Zastanów się poważnie nad sobą bo normalny człowiek gdy mu się dzieje krzywda to ucieka a nie pragnie brnąć w to dalej!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 271008
Co moje studia mają do mojego chłopaka? Jestem tylko dlatego na takim kierunku, że bedąć w klasie matematyczno - fizycznej poszłam dla zabawy na olimpiade z chemii i zostałam laureatką. I to jest jedyny powód. Ja nie oczekuję, że będziecie mnie po główce głaskać i chwalić, ale też nie musicie mnie mieszać z błotem. W tym wszystkim są też nasi ojcowie. Mają wspólne markety, działki i magazyny. Ojciec od zawsze był egoistą. I dla niego jest to na rękę, że ja z nim jestem. Jeśli ja z nim zerwe i znacznie jego ojciec wycofywać się ze spółek, to ja od ojciec nie dostanę nic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jestes glupsza od niego nie mozna kogos zmienic na sile on juz taki jest lbo sie godzisz na takie traktowanie jak psa albo odchodzisz proste kiedy wy w koncu tepe baby zrozumiecie ze ludzie nie sie nie zmieniaja pod wplywem kogos idiotka z ciebie i tyle kazdy dobry psycholog ci powie ze to chora milosc zachowujesz sie jakbys miala obsesje do niego do pracy poszlas i tamtej dziewczynie nawrzucalas za co ????????????? twoj clopak juz taki bedzie i wez sie z tym pogodz albo sie ogarnij zwariowalas i tyle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uhjndmkkss
No ale wszyscy tu próbują Ci uświadomić, że tkwisz w chorym związku i że wskazana byłaby wizyta u specjalisty. A Ty w ogóle nie przyjmujesz słów krytyki!!! Jeśli ten wpis o ojcach jest Twój to normalnie ręce opadają. Czego Ty od nas oczekujesz? Nie rozumiem po co Ci nasze rady jak Ty i tak wiesz swoje!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ramoneska185
Wiem, że go nie zostawie, bo go bardzo kocham i chodźby nie wiem jak mnie zranił ja nie odejdę.. więc jak mam go zmienić ? studiujesz medycynę i jesteś taka głupia? jeśli myślisz że go zmienisz to powodzenia, marnuj sobie życie dalej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość CharlieRH
"Ja chciałam o radę w sprawie tej sytuacji, a nie o krytykę mojej osoby"- a czego się spodziewałaś?myślisz, że normalny człowiek doradzi ci coś innego oprócz tego żebyś go zostawiła?chcesz żeby ktoś ci podał przepis na to jak go zmienić mimo że to niemożliwe?jesteś tak naiwna że aż boli jak się czyta to co piszesz, obudź się dziewczyno bo inaczej źle skończysz i kiedyś pożałujesz że nie słuchałaś takich rad. ale pewnie póki sama nie dostaniesz po d... to nic nie zrozumiesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziewczyna jest zakochana, może snuła przyszłość z tym facetem, chyba to jest normalne. To kobieta kochająca za bardzo. Byłam w podobnej sytuacji, niemalże identycznej, tyle że u mnie to się zaczęło po 3 latach - wcześniej było super, w pewnym momencie facet przeżył drugą młodość. I nie przejmuje się komentarzami, że jesteś na medycynie, też mam bardzo dobre studia, pracę. Poświeciłam 4 lata dla takiego faceta, kłamcy i ćpuna - takiej lekko mówiąc patologii. Koledzy, nocne wyjścia itd. Nerwy, niechęć do wszystkiego, mieszanie mnie z błotem, zero szacunku - wina ćpania. Nie jest lekko, ale kobiety myślą, że może się zmienić, tym bardziej że długo było bardzo dobrze. Rozumiem 27008, że chcesz to ratować. Też chciałam - próbowałam rok, uwierz mi będzie jeszcze gorzej, u mnie była zmiana na kilka miesięcy - ukrywał ćpanie/spotkania z kolegami, a następnie powtórka z rozrywki. Będziesz nikim, zerem, przytulanką raz na tydzień, tak jak ja byłam. On Cię wykończy psychicznie - zawsze to on robi dobrze, a Ty źle (normalne myślenie ćpuna), Ty biedna zakochana, a on to ma gdzieś, ważni są koledzy/ćpanie i nie wiadomo co jeszcze. Też tak miałam - wykończył mnie. I nie wierz w żadne poprawy, obiecanki, co i tak będzie się krył. Nie wierze już cudowne przemiany, chyba że na chwilę. Ja rozumiem takie rzeczy w wieku "młodości". Twój mężczyzna ma 25 lat, mój miał prawie 30! Proponuję abyś go olała, przynajmniej na jakiś czas, wtedy zobaczysz na czym/kim mu naprawdę zależy. Ja nie potrafiłam tak zrobić przez długi czas - ale wizyta u specjalisty pomogła mi dojrzeć do owej decyzji. Nie żałuję, byłam głupia/naiwna, straciłam sporo czasu, a młoda już nie jestem, Ty masz dopiero 21 lat - szkoda życia. Jeśli będziesz chciała pogadać, daj znać podam Ci namiary.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×