Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość karoolina2

Mieszkanie z teściami

Polecane posty

Gość karoolina2

Duzo jest tematów o mieszkaniu z tesciami, malo kto widzi cos pozytywnego w tej sytuacji i raczej odradza. A ja mam problem i zastanawiam sie czy zamieszkac z tesciami. Tylko odmiennosc sytuacji wyglada tak, ze to nie ja wprowadzalabym sie do nich, a oni do mnie. Ja mam swoje mieszkanie do tej pory mieszkalam ze swoimi rodzicami teraz dostalam mieszkanie w spadku i postanowilam w nim zamieszkac razem z moim chlopakiem, z kotrym planujemy wspolna przyszlosc. Jeszcze sie nie przeprowadzilismy jestesmy w trakcie remontu. I nagle wynikla nieoczekiwana sytuacja tesciowie nie maja gdzie mieszkac. Z pewnych przyczyn stracili mieszkanie tzn straca je w przeciagu kilku miesiecy to nie bylo ich mieszkanie wlasnosciowe, ale przezyli w nim 5o lat, a wczesniej tesciowa ze swoja mama i tata mieszkala. Nikt nie przypuszal, ze to mieszkanie zostanie im odebrane. Oczywiscie beda sie starali o jaki lokal lub zmiane decyzji. Jednak wszystko wyglada nie za ciekawie. Tesciowie maja oprocz syna dwojke jeszcze dosroslych dzieci. Ale oni nie poczuwaja sie do zaproponowania czego kolwiek bo maja rodziny i mieszkania pelne dzieci. Nie ma miejsca. Jesli sytuacja z tym ich obecnym mieszkaniem sie niewyjasni beda musieli ise ywprowadzic, ale nie bedzie dokad. Nie wiem czy w ostatecznosci ktores z dzieci ich sie zdecyduje narazie nie wyrazaja takich checi. Moj chlopak najbardziej chcialby pomoc, bo do tej pory sam z nimi mieszkal, ale nie mowi mi nic wprost, bo to jednak moje mieszkanie, a tesciowie sa tylko przyszlymi tesciami. Ale rozwazam opcje czy ewnetualnie nie zaproponowac pomocy i oferty mieszkaniaz nami. Boje sie tego, bo mozliwe, ze tak zostanie juz na zawsze. Ale z drugiej strony nie jestem w stanie dysponujac mieszkaniem zostawic ich bez dachu nad glowa. Sa to ludzie po 60 kredytu nie wezma na starosc by kupic cos sobie i ich na to nie stac nawet a na wynajem tez ich nie estac, bo emerytura tesciowej nie za wysoka. Jesli zamieszkalibysmy razem to oni w jednym pokoju.my w drugim. Nikomu nie mowilam o swoich planach pomocy im musze sie zastanawic bardzo zanim rzuce taka propozycja. Jescze nie mieszkam z moim ukochanym a zaraz moge mieszkac z jego rodzina. Tesciowa lubie, tesc jest w porzadku, ale nie mam z nim bliskich relacji. Nawet nie wiem czy by sie zgodzili na moja propozycje ale sa w kropce i sa naprawde podlamani. Mozliwe ze jak sie wporwadza do do konca swojego zycia z nami zostana. Nie wiem czy to nie zbyt odwazna decyzja, a z drugiej strony.. chce im jakos pomoc. Czy mieszkanie z tesciami jest dobre? znam tylko relacje kiedy to dziewczyna z chlopakiem/mezem wprowadzaja sie do tesciow i sytuacje sa nie do zniesienia. Ale z drugiej strony to oni by sie mie wprowadzili to ja bym byla u siebie wiec moze nie bylo by tak xle?co byscie zrobili na moim miejscu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karoolina2
naprawde mam dylemat moze ktos zechce przeczytac.. i cos powiedziec

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Natsuki
Załóżmy, że rozstajesz się z tym chłopakiem, a oni mieszkają w Twoim mieszkaniu. Co w tedy ? Świetnie, że chcesz pomóc, ale to trochę za bardzo skomplikowane będzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość na swiecie jest tyle smutkow
Nie wiem co Ci doradzic,to bardzo powazna decyzja,byc moze na cale zycie.Najpierw zapytaj siebie,czy jestes pewna,ze chcesz byc jego zona?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przede wszystkim trzeba szukać innego rozwiązania. To, o czym myślisz, to ostateczność. Dowiaduj się o ten lokal zastępczy/zmianę decyzji, tyle na razie możesz pomóc. Twój narzeczony powinien otwarci omówić sprawę z pozostałym rodzeństwem. To nie może być tak, że ich to nie obchodzi, nie dotyczy. Pamiętaj, że Twoja sytuacja życiowa też się może zmienić, a chcesz się podjąć bardzo dużego zobowiązania:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość shchila
No wlasnie gdybys chciala rozstac sie z facetem to co z jego rodzicami?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość To tak kiepsko
Dobrze poprzednicy piszą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pudernica ze szczecina
Mysle, ze Twoj chlopak najpierw powinien porozmawiac z rodzenstwem. Naprawde, nie jestes pierwsza w kolejce do pomocy. Nie wiem, jak dlugo jestescie razem, ale wiem, ze wszystko moze sie nagle zmienic i co wtedy? Wyrzucic tesciow? Mieszkac z nimi dalej? Beda oni w jeszcze gorszej sytuacji, niz teraz, a i Tobie slodko nie bedzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karoolina2
Teraz jestem pewna naszego zwiazku planujemy slub wszystko jest na powaznie jednak mysle, ze jesli by tak sie zdarzylo, ze bysmy sie porozumieli. Sadze, ze by zrozumieli skoro zwiazek sie zakonczyl to musza sie wyprowadzic. Nie zamierzam ich tu meldowac. Ja nie znam sie na tych procedurach i niewiele moga im pomoc w staraniu sie o mieszkanie, odwolywanie od tej decyzji po prostu nic o tym nie wiem. Czy ja chce.. moglabym doraznie pomoc na kilka miesiecy ale wlasnie nie wiem czy na dluzsza mete dalabym rade mieszkanie nie jest duze sa to tylko dwa pokoje. Ale cholera mnie bierze jak pozostale dwie corki olewaja swoich rodzicow. Moj facet mowi, ze moze wynajac mieszkanie i zamieszkaja we trojke placac razem oplaty. Bo mojego osobno nie stac na mieszkanie ich tez wiec we trojke daliby rade, ale wtedy ja nie moglabym i tak zamieszkac z moim facetem. Wiec wydaje sie rozsadna mojepropozycja.. ale nie wiem sama

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karoolina2
tylko rodzenstwo naprawde nie ma miejsca w mieszkaniach. Moze ew jakas pomoc nie wiem skladka i kupno im mieszkania nawet kawalerki. Tylko nikt nie ma przeciez teraz pieniedzy sama nie mam nic procz tego mieszkania. Moj facet zarabia ledwo 2000zl i to tylko na nasze zycie wystarczy wiec nie wiem. a jak to wyglada prawnie to musze z kims pogadac. Chyba miasto musi zapewnic cos zastepczego nie mozna chyba kogos wywalic na ulice?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bueheheheh
masz arcje, musza dostac jakis lokal zastepczy, nie ma eksmisji na bruk, moim zdaniem nie powinnas im proponowac wspolnego mieszkania, oni jakas tam kase maja, dzieci moga sie skladac po 150 -200 zl miesiecznie - w koncu to ich rodzice, grosz do grosza i mozna im jakas kawalerke wynajac, czytajac Cie widac ze fajan z Ciebie dziwczyna i dobry czlowiek,ale nie daj sobie wejsc na glowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bueheheheh
dodam jeszcze, ze sytuacja wygladalaby troszke inaczej gdyby to faktycznie byli juz Twoi tesciowie, poki co to obcy ludzie, rodzice Twojego chlopaka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karoolina2
Jestesmy razem juz 5 lat. Moja przyszla tesciowa jest mi bardzo bliska tesc mniej, ale to taki typ czlowieka, ze nawet z wlasnym synem nie ma bliskich relacji. A pobieramy sie za dwa lata. Nie wiem nawet jak to jest mieszkac samej z moim facetem wreszcie po tylu latach. Mamy za soba krotkie okresy pomieszkiwania razem, ale rzeczywiscie chyba mimo ogromnej sympatii dla tesciow moge sobie zniszczyc pierwsze lata wspolnego zycia to nie bedzie to samo jak we dwoje, a bardzo pragniemy razem wreszcie zyc. Postanowilam, ze jezeli wszystko ulozy sie jak najgorzej i nie bedzie zadnego mieszkania i zostana bez niczego to zaproponuje to. A teraz nic nie powiem by przypadkiem moze to chamskie bedzie, ale nie poszli na latwizne, ze skoro maja pewne mieszkanie to odpuszcza starania i walki i swoje lub rodzenstwo mojego chlopaka tym bardziej odpusci bo beda wiedzieli, ze jakby co to jestem ja i moje mieszkanie. Wiec bede terazsiedziala cicho i w ostatecznosci kiedy nie bedzie inego wyjscia powiem ,ze zapraszam do nas. Tylko z drugiej strony jak teraz orgniazowac sie przperowadzac szczegolnie moj chlopak ma sie wyprowadzic zostwiajac ich tam.. wszystko nie swoim czasie sie dzieje:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bueheheheh
ale nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo, uszy do gory , zobaczysz bedzie dobrze:) trzymam kciukasy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×