Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Roxs

Proszę pomóżcie

Polecane posty

Gość Roxs

Witam . jestem z facetem prawie 3 lata . Od pewnego czasu mi odbija czepiam sie go o byle co obrazam sie nie odzywam sie do niego mowie mu ze nie mam sily zyc ze najlepiej chcialabym umrzeć . Kłótnie są o takie pierdoly i z mojej winy . Czuje ze jestem chora i potrzebuje pomocy nienawidze samej siebie za to jak sie zachowuje wczoraj powiedzialam mu ze zrobie cos strasznego jak mnie nie przeprosi chociaz nie mial za co bo to ja sie obrazilam na byle co i wyszlam od niego trzaskajac drzwiami a pozniej wrocilam i mu wmawialam ze to jego wina i wtedy pierwszy raz powiedzial do mnie ze powinnien mnie ktos ,,porządnie wy*uchać'' ,żeby mi przeszło . Zaczelam plakac i nie wierzylam wlasnym uszom ze facet ktory mnie kocha mogl mi tak powiedziec . mowi tez ze nie moze ze mna wytrzymac ze to jest chore jak ja sie zachowuje . nigdy mnie nie wyzwal az tu nagle wczoraj tak powiedzial . Jest mi strasznie zle czuje ze powinnam isc na jakas terapie . Wiem ze to jest p*jebane co ja pisze ale tak sie zachowuje i nie umiem na tym zapanowac . Czy powinnam go zostawic za to co mi powiedzial ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alohasa
za bardzo siebie obwiniasz,,, nie mysl tak - ze to Twoja wina,,, bo tak reagujesz masz spadek formy, uspokuj sie i poatrz na sprawe wtedy innym spojrzeniem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×