Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość eloise86

niezdecydowanie

Polecane posty

Gość eloise86

Zacznę od tego, że przyczyna problemów emocjonalnych zarówno moich, jak i mojego chłopaka, jest identyczna - oboje pochodzimy z rozbitych rodzin. Problem jest w tym, że z pozoru takie same przeżycia wywołały u nas zupełnie inne oczekiwania odnośnie naszego związku. Mamy po 25 lat - ja chcę stworzyć normalną, funkcjonalną rodzinę, a on... w zasadzie nie wiem czego on chce (z resztą już dawno przyznał się, że też nie wie i to jest jego największy problem). Nasz związek trwa już ponad 4 lata. W tym czasie trzykrotnie mówiłam mu, że mam już dosyć, że odchodzę (najdłuższe rozstanie trwało jeden dzień:P). Mój chłopak nie mówi mi, że mnie kocha (przyznał że ciężko mu to wychodzi). Na początku nie mogłam tego zrozumieć, ale teraz wiem, że fakt, że czuję to jest ważniejsze. On jest ze mną szczery, ale przede wszystkim dlatego bo sam nie wytrzymałby ze sobą, gdyby coś musiał przede mną ukrywać. Do tego jest oszczędnym perfekcjonalistą (jego proces myślowo-decyzyjny trwa wieeeeki:P). Dzieli nas również to, że ja już od dwóch lat pracuję (chociaż studiowałam dziennie), a on w tym roku kończy studia. Pieniądze nie są problemem (jak już wspomniałam jest oszczędny - źródła przychodu: praca dorywcza - programiści mają łatwiej:P, a do tego znaczne stypendium, alimenty). Nasze "poważne" rozmowy są raczej moimi monologami (bo jego od tego boli głowa). Ale jak mam zostawić mojego najlepszego przyjaciela, mojego pierwszego poważnego chłopaka, kogoś naprawdę cudownego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bazienka (mam zły dzień)
On po prostu widzi, że Tobie strasznie zależy na nim i dlatego się zachowuje jak 3-letnie dziecko. Musisz wykazać mu mniejsza zainteresowanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
powoli zacznę oddalać się od niego, nauczę się żyć bez niego i w końcu odejdę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×