Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość 34 dni w prezencie

siedze i rycze

Polecane posty

Gość 34 dni w prezencie

jest weekend, a wszyscy mnie olali.... rozpadła sie moja przyjazn wieloletnia, przez faceta oczywiscie....mam ochote jej wygarnac małe co nieco ale czy jest sens? siedze sama w szlafroku i pod kocem i rycze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 34 dni w prezencie
nie mam ochoty na picie:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a może by tak
hej, nie jesteś sama niestety :O dziś jest taki zły dzień

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kfdhfjfh
czekolada - endorfiny :) dobra muzyka, ksiązka... relaksująca kapiel. a potem zmień sobie pościel, ubierz ulubioną piżamę, wyszukuj się jak na randkę (zrób włosy, paznokcie - odpuść oczywiście makijaż) i idź sobie spać... czasem najlepiej przespać chandrę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja tez dzis w domu .paznokcie pomalowalam maseczke zrobilam :)dzien tez ciezki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 34 dni w prezencie
moze macie racje jakis zły dzien dzisiaj:o jak do tej pory weekendy zawsze mialam zajete, mam poprostu ciezki i stresujacy okres w zyciu i weekendy staralam sie miec zajete zeby o problemach nie myslec....ehhhh wy tez macie czasem wrazenie ze wszyscy maja was gdzies?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie ja tak nie czuje,tylko czasem jestem taka zmeczona ze mam wszystkiego dosc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kfdhfjfh
Mamy, mamy :) A o problemach trzeba nie myśleć a je rozwiązywać :) Zajete weekendy nic Ci nie dadzą - swego czasu tez to testowałam w bardzo trudnym okresie w moim życiu. A ulge przyniósł spokój, cisza i otawrcie się na siebie i swoje potrzeby :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 34 dni w prezencie
20:18 [zgłoś do usunięcia] kfdhfjfh Mamy, mamy A o problemach trzeba nie myśleć a je rozwiązywać Zajete weekendy nic Ci nie dadzą - swego czasu tez to testowałam w bardzo trudnym okresie w moim życiu. A ulge przyniósł spokój, cisza i otawrcie się na siebie i swoje potrzeby staram sie je rozwiazywac ale czasem sil brak jak wszystko sie pieprzy, a jak jeszcze wszyscy sie tylkami odwracaja to dobija.....kapiel napewno bedzie, potem ksiazka, tylko nie psychologiczna bo tych mam juz dosc..:o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kfdhfjfh
nie psychologiczna odpada... polecam stiega Larsonna i jego trylogię pod roboczym tytułem Millenium - tak wciąga że problemy same uciekają :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 34 dni w prezencie
ja najpierw musze skonczyc jedna biografie:D utknełam w miejscu jakis miesiac temu i nie moge ruszyc:D a to dosc gruba cegła:D no ale zapisze sobie tytuł i napewno zainteresuje sie twoimi pozycjami:):)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kfdhfjfh
To nie jest tytuł :) zapisz Stieg Larsson: "Mężczyźni którzy nienawidzą kobiet" - to jest pierwsza część :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość spoczelam na laurach_30stka...
ja tak mam co weekend...........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moja przyjaźń, powinno być w cudzysłowie, też się rozpierdzieliła. I własnie po tym uzmysłowiłam sobie, że nigdy nią nie była. Bo prawdziwa przyjaźń się nie kończy. A jeżeli kończy się przez faceta to już wgl do dupy... Olali? To może sama się do nich odezwij. Włącz film, weź prysznic, umaluj się i ubierz. Zawsze możesz iść na spacer albo spędzić wieczór ze sobą. Będzie lepiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Krokodylk1
Dzień jest fatalny. Chandra jak nie wiem co. Mało słońca. Ból egzystencjalny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a może by tak
ja mam właśnie kolejne części millenium do poczytania ale sąsiedzi za ścianą sobie jakąś techniawkę urządzili i jest masakra... :/ eh eh ale idzie wiosna ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kfdhfjfh
no i do czego to doszło?! Ja się leczę na depresję i mam naprawdę dziś dobry humor -pocieszam Was - choć nic szczególnego dobrego się nie stało... problemy mam cały czas z tyłu głowy... jakoś mi dzisiaj ten ból egzystencjalny mało dokucza ;) no tak - mój lekarz ma rację - zdrowieje :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 34 dni w prezencie
hehe dobrze ze moi nie robia techniawek:D odzywałam sie odzywałam:) tzn ok niektorzy nie mogli ale ci ktorzy mogli olali i wlasnie podejzewam ze przez moja przyjaciolke..bo to jest poprostu jej brat...a ja sie juz do niej nie odzywam bo mam jej dosc, wiecznie tylko slysze o niej, o jej misku..a zabawne ze jeszcze sama niedawno smiala sie z dziewczyn ktore tak obwieszajafaceta a sama tak robi;) ja jej bylam potrzebna tylko wtedy jak jeszcze zakochana byla w innymm, kumplu mojego eksa ja bylam dla niej lacznikiem z nim wiec sie przydawałam, a moj eks jej nieznosil i przez nia sie rozstalismy bo jej brinnilam i dostalam po dupie:D dzieki za poprawe humoru;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 34 dni w prezencie
kfdhfjfh no to podziwiam ciebie, ja u siebie tez depresje podejzewam ale jakos nie mogwe ruszyc sie do lekarza...:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kfdhfjfh
nie ma co podziwiać - długo do lekarza też miałam nie po drodze :) leczę się prawie od półtora roku. Wiem, że to się łatwo mówi ale wizyta u psychiatry to nic strasznego :) nie trzeba mieć skierowania :) umówić się można telefonicznie :) a pod gabinetem spotyka się zwykle sympatycznych ludźi którzy rozumieją Cię tak dobrze jak nikt inny. Jeżeli czujesz że to depresja to naprawdę nie ma na co czekać - wiesz że depresja to choroba śmietelna? Nie leczona prowadzi do samobójstwa!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 34 dni w prezencie
wiem wiem;) tak mi sie wlasnie wydaje ze tam najpredzej spotka sie kogos kto cie zrozumie, inni ludzie ewentualnie wezma cie za dziwaka;) zastanawiams ie tylko czasem czy to nie moje fanaberie, nieumiejetnosci radzenia sobie z problemami itp...a depresja to wymowka co ciebie skloilo zeby faktycznie pojsc do lekarza?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kfdhfjfh
zmykam kochani :) nie dołujcie się - życie jest piękne :) Czasem tylko lubi Nam dokopać ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale nie wolno dać mu się dokopać ;p bo z życiem trzeba jakoś dojść do porozumienia. Wiesz, co ja strasznie długo godziłam się ze stratą przyjaciółki, kilka miesięcy. Teraz jest lepiej, zaakceptowałam, że jej nie ma. Trudno, życie toczy się dalej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kfdhfjfh
moja historia? po krótce - byłam w toksycznym związku, nie dawałm już sobie rady z niczym...pracą, domem -niczym! chciałam odejść od niego i nie potrafiłam, nie miałam na to siły, bałam się wszystkiego... dziś? Dziś jestem szczęśliwą kobietą i tylko czasem miewam złe dni ale takie to już jest nasze życie :) Uciekam - papa:) Buziaki kochani :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 34 dni w prezencie
taka jakas ja tez wiem ze to zaakceptuje, juz zaakceptowalam bo ja nie jestem smutna z tego powodu, tyle co wsciekła...zła na siebie? na nia? mam ochote jej to wszystko powiedziec, ale z drugiej strony czy jest sens? watpie...nie odzywams ie jzu do niej praktycznie...oan to juz chyba wyczula dlatego podejzewam nikt nie byl laskawy sie ze mna spotkac dzisiaj...czekam az kumpel wroci w poniedzialek to sie wyplacze w meskie ramie;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 34 dni w prezencie
no to historia podobna do mojej :) moze jednak jutr wyszperam ten3numer do lekarza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kfdhfjfh
to jakiś zły czas dla "przyjaźni" :) ja właśnie też przezywałam wtym tygodniu jak ktos bardzo zdeptał moją przyjaźń i dobroć... ale tacy ludzie sami sobie robią krzywdę - jeżeli się nie potrafisz przyjaźnić - nei znasz znaczenia słów: lojalność, empatia - to jakim jesteś człowiekiem? Jak chcesz być w swoim życiu szczęśliwy? Ja potraktowałam to jako nauczkę życiową - czasu nei cofnę - zła na sibei nie chcę być bo lubię to że jestem dobrym człowiekiem :) a dobroć też do Nas powraca :) Jak widzicie nie mogę się z Wami rozstać :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kfdhfjfh
34 dni w prezencie - tylko ja mówię o małżeństwie - prawie 10 lat życia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 34 dni w prezencie
nie wiem czy dobroc powraca, ja nigdy czlowiekiem o kryształowym sercu nie byłam, ale jej ufałam do tego stopnia ze zawsze stawałam po jej stronie ..po czesci dlatego nie jestem z moim facetem a ona nie jest w stanie sie teraz nawet zapytac jak sie czuje...nic komplet... podejzewam ze z kobieta sie juz nigdy nie zaprzyjaznie:) zawsze wolałam meskie towarzystwo:) i wam tez to chyba polecam faceci jako przyjaciele sa o wiele lepsi:) wierniejsi:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×