Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ropuchaaa

nie wiem co dalej robic... POMOCY!!!

Polecane posty

Gość ropuchaaa

mam problem... jestem z moim facetem juz 5 lat (ja -21lat, on-27) nie raz sie klocimy jak to w każdym związku ale ostatnio zdarza się to coraz częściej... pojawiają się narastające problemy i jest mi z tym źle bo staram się za każdym razem z nim o tym rozmawiac ale on jest kompletnym ignorantem...olewa sprawy, które dla mnie mają istotne znaczenie... unika rozmów a po jakimś czasie odzywa się jak gdyby nigdy nic. Poza tym ja wiąże z nim nadzieje, chce by byl moim mężem i ojcem moich dzieci ale on najwyraźniej nie traktuje tego tak poważnie. Mimo swojego wieku nie myśli o ślubie nawet o zaręczynach... a wszyscy wokół już pytają kiedy to nastąpi on się smieje i zmienia temat lub tez odpowiada w żartach... dołuje mnie ta cała sytuacja i sama nie wiem co robić...Kocham go ale ostatnio w naszym związku jest coraz gorzej nie okazuje mi czułości, coraz rzadziej sie kochamy i całujemy wszytsko zamienia się w rutynę;/ zastanawiam się czy znim zerwać bo jest zbyt dziecinny i widocznie nie dojrzał do poważnego związku czy dać mu szanse i czekać? ale ileż można czekać?? próbowalam z nim rozmawiać na ten temat ale on wyraźnie daje mi do zrozumienia ze nie jest na to gotowy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ropuchaaa
Dla mnie ignorant to też człowiek, który nie liczy się ze zdaniem i poglądami innych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ropuchaaa
Doradzi ktoś?:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to zaczęłaś z nim chodzić
mając 15 lat??? Czyli jako dzieciaki? Podejrzewam, że to wcześniej się rozpadnie niż sądzisz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość parram parram
offerma-> :* ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hjnbuicn idn
ja swojego faceta poznałam majac 16 lat dziś mam 33lata i jestesmy małżeństwem od 12 lat , wiec to że poznali sie jako dzieciaki to o niczym nie przesadza:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziwisz mu sie?
zobacz jakie dziecko z ciebie.. masz dopiero 21 lat ze on z taka gowniara jest.. ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość boli mnie biodro
uwazaj na niego tyle ci powiem. Ja tez sie zajebiscie zaangazowalam i wiazalam plany z moim facetem a on pewnego dnia po prostu mnie rzucil. A ja nawet nie wyobrazalam sobie zycia bez niego. Byl ode mnie starszy o 8 lat, po nieudanym zwiazku. Ale swoja syt musisz traktowac indywidualnie pamietaj zeby za bardzo nie sugerowac sie tym co tu napisza.a O problemach trzeba rozmawiac bo milczenie nic nie rozwiaze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hcwd
"unika rozmów a po jakimś czasie odzywa się jak gdyby nigdy nic" to jest u facetow norma, powinnas juz sie tego nauczyc, jak masz jakis problem to nie "staraj sie rozmawiac" tylko kroko i prosto przedstaw mu kawe na lawe i nie oczekuj z jego strony analizy itp, bo to niemozliwe. wkoorw sie tak zeby o tym wiedzial, a nie "staraj sie rozmawiac"... "chce by byl moim mężem i ojcem moich dzieci ale on najwyraźniej nie traktuje tego tak poważnie" ma do tego swiete prawo, nie kazdy chce miec dzieci i nie kazdy chce korzystac z rzekomych dobrodziejstw malzenstwa. co nie znaczy ze nie chce z toba byc. "nie okazuje mi czułości, coraz rzadziej sie kochamy i całujemy wszytsko zamienia się w rutynę' zdystansuj sie troche, odetnij od niego tymczasowo, moze sie ocknie i zauwazy, ze wymykasz mu sie z rak. "próbowalam z nim rozmawiać na ten temat ale on wyraźnie daje mi do zrozumienia ze nie jest na to gotowy" nie jest to nie jest, przeciez na twoje zyczenie nie zrobi sie nagle gotowy. swoja droga to jeszcze mloda jestes jak na takie powazne decyzje, jak slub i dzieci? po co i to tak szybko? nie mozesz po prostu cieszyc sie zyciem i tym ze jestescie razem, realizowac swoje pasje, marzenia lub sie zawodowo a nie jeczec mu o dzieciach i slubie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ropuchaaa
Owszem poznaliśmy się bardzo młodo i teraz z perspektywy czasu mogę powiedzieć że można było inaczej wykorzystac ten czas... Ale cóż zakochałam się, to moja pierwsza miłośc i nadal go kocham a nie jest tak łatwo to przekreslić... Nie wiem jak to się dalej potoczy ale boli mnie cała ta sytuacja a najbardziej to że on ignoruje to co mówie i nie jest tak jak kiedyś..., zmienił się w stosunku do mnie, kiedys bylo inaczej i coraz częściej myśle że on przyjeżdza do mnie żeby odbębnic te kilka godzin... Może jest ze mną tylko z przywiązania (choć zapewnia że kocha);/ boli mnie biodro- dziękuje za odpowiedz i przykro mi że Twój związek nie przetrwał ale mam nadzieje że jeszcze poznasz faceta z którym będziesz szczesliwa:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ropuchaaa
hcwd- dziekuje za odpowiedz... To nie tak że ja juz chce ślubu dzieci itd. tylko chodzi mi o to że wcześniej wiele razy mówił że planuje ze mną przyszłość, że myśli o nas poważnie a teraz nawet nic nie wspomni, unika tego tematu jak ognia... Dlaczego? Przeciez nie jestem nachalna, nie mówie mu że już teraz mamy się ożenić... Tylko irytuje mnie to ze on tak unika tego tematu np. gdy ktoś z rodziny, znajomych pyta (nawet w zartach) "kiedy weselicho?" głupio się usmiechnie i zmienia temat;/ Próbowałam juz takich metod że mniej się odzywałam itp., nabrałam dystansu... ale jego to nie ruszało na dłuzszy czas;/ Na chwile się przestraszył a po kilkuu dniach znowu to samo i ciągle tak wkoło;/ Wiele razy było mi źle w tym związku i chciałam to zakończyć, mówiłm mu o tym a on błagał zebym nie odchodziła a ja głupia za każdym razem wybaczam i brne w to dalej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hcwd
moze nie lubi dzielic sie z rodzina takimi informacjami. nie dziwie sie, ja tez nie lubie wscibskich pytan ze strony rodziny. jesli z toba nie rozmawia na temat slubu to z rodzina juz w ogole nie ma ochoty. to moze musisz nabrac dystansu na dluzej niz kilka dni... nabrac takiego dystansu w codziennym wspólnym byciu, troche sie wycofac, zobaczyc jak on na to zareaguje, przestac sie tak interesowac, niby nic, delikatnie, ale jednak lekko odczuwalnie, tak zeby niby nie bylo to niepokojace, ale jesli mu zalezy, to powinien odpowiedziec checia wiekszego kontaktu na twoje wycofanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ropuchaaa
prosze o kolejne rady i opinie na temat mojego związku!:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ropuchaaa
dziekuje HCWD :) ale na niego to w ogole nie dziala!! jakbym go w ogole nie interesowala:) wkurza mnie tez to ze patrzy i rozglada sie na boki z ainnymi panienkami nawet jesli idziemy gdzies razem...i przy mnie daje komentarze ze ta to zgrabna a ta ładna itp. a mnie to tak boli...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ropuchaaa
Nie wiem już sama czy to ma sens... Rozum mówi co innego i serce co innego:( Ciężka jest dla mnie ta sytuacja czasem wydaje mi sie ze co nie zrobi to i tak będzie źle i nic nie pomoże...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hcwd
moze potrzebna wam przerwa...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ropuchaaa
moze rzeczywiscie przydalaby sie nam przerwa ale boje sie ze skonczy ona caly nasz zwiazek ze to sei rozpadnie a ja go kocham i wiem ze on mnie tez...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ropuchaaa
Może i tak... Kazde z nas nabrałoby do tego dystansu i przemyślało pewne kwestie dotyczące naszego związku... Myslałam już o tym i jesli to ma poprawić naszą sytuacje to dobrze to wszystko jeszcze raz przemysle i wtedy powiem mu że może lepiej będzie jak od siebie odpoczniemy na jakiś czas... Co ma być to bedzie:) Tylko ciekawe jak on by na tą "przerwe" zareagował...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ropuchaaa
Tylko tak jak napisałam wyżej boje się że przez tą "przerwe" nasz związek mógłby się rozpaść...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hcwd
no jasne ze sie boisz, jak mu sie spodoba podczas przerwy, to moze stwierdzi ze lepiej zebyscie do siebie po niej nie wracali, wiec to ryzykowne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaaaaahhhhhhhh
"Tylko tak jak napisałam wyżej boje się że przez tą "przerwe" nasz związek mógłby się rozpaść..." i pewnie tak bedzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"nie okazuje mi czułości, coraz rzadziej sie kochamy i całujemy wszytsko zamienia się w rutynę" Myślisz, że w innych związkach nie ma rutyny? Nie bądź głupia. Masz myślenie typowej idealistki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×