Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Słowenka

Nie daję sobie już rady...

Polecane posty

Gość Słowenka

Ogarnia mnie przeraźliwy strach Boję się wychodzić do pracy, na uczelnię Boję się ludzi, prześladują mnie spojrzenie i dziwne uśmiechy Nie potrafię do nikogo podejść, żżera mnie lęk Przejmuję się ludźmi, czuję się jak zero Nigdy nikogo nie spotkam, zawsze już chyba zostanę sama Nikt mnie nie lubi, nie chce...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aich
Wez sie w garsc zmien nastawienie do świata a zobaczysz że wszystko sie ułozy jak Ty sie zmienisz to świat dla Ciebie tez sie zmieni głowa do góry;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Słowenka
Mam już wszystkiego dość Wróciłam na studia, miałam być kimś innym Zapomnieć o przeszłość, uwolnić się od fobii, zająć się czymś innym A tymczasem...zwyczajnie nie daję nie daję rady

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Aich
Duzo ludzi tak ma uwierz mi ważne zeby sie nie poddac i próbowac za wszelka cene z tego wyjsc . Mi tez zycie nie raz dało po tyłku nawet i dzisiaj ale sobie zawsze mysle ze w koncu sie wszystko zmieni mam ta głupia nadzieje moze jestem naiwna ale to mi pomaga dzieki temu ide do przodu bo inaczej bym utkwiła w miejscu z problemami Tobie tez to radze :):)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hcwd
idz do psychiatry, bo bez tabsow chyba nie da rady. nerwica lekowa, fobia spoleczna itp to nic przyjemnego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mialem to samo nie moglem sie spotykac z ludzmi balem sie wychodzic zaczolem sie leczyc leczysz sie ? jesli nie to powinnas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Słowenka
Ile razy próbowałam... Tyle razy starałam się uciec myślami gdzie indziej Próbowałam się zmienić, dostosować do reszty, udawać, że wszystko jest w najlepszym porządku Nie ma znaczenia, że o poranku zawsze drżały mi ręce i bolał brzuch, czoło oblepiał pot, a słowa tkwiły uwięzione w gardle...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość klapousznik
Chodzisz na terapię? Idź do lekarza, dostaniesz tabsy przynajmniej. Mas zprzyjaciółkę, dobrego kumpla, matkę lub ojca z któymi możesz porozmawiać, rodzeństwo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Musisz iść do psychologa pomoże ci mi pomógł choć teraz znowu popadam w depresję ,ale daje jakoś rade chyba znowu odwiedzę psychologa trzymam kciuki za ciebie musisz wyjść do ludzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość klapousznik
leczenia afrmakologiczne + terapia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość klapousznik
Włąśnei, nie mówisz otwarcie "mam problem" więc wszytcy traktują cię jakby on nei istniał a ty potrzebujesz szczególnego traktowania i pomocy!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hcwd
nie staraj sie dopasowac ani zmienic, to jest zla droga. staraj sie olac to wszystko co ci przeszkadza w zyciu, po prostu walic to wszystko, miec w doopie ludzi i ich opinie, uodpornic sie na zewnetrzne wplywy, rob to co chcesz, rob swoje, nie ogladaj sie na nikogo - to jest dobra droga.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Słowenka
Nie wiem co się ze mną dzieje.Właśnie wróciłam po roku dziekanki na uczelnię, wszystko wydawało się iść w najlepszym kierunku, a tymczasem okazuje się, że nadal mam ze sobą poważny problem. Wydaje mi się, że wszyscy się na mnie gapią, śmieją się za plecami, nie umiem do nikogo podejść. Mam nową grupę, prawie nikogo nie znam, a mimo to ciągle czuję się osaczona, prześladowana. To hamuje wszelkie próby kontaktu. Jest tam też chłopak, który mi się podoba, tyle bym dała, żeby go poznać, a tymczasem zwykłe cześć przychodzi mi z wielkim trudem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Słowenka a gdzie mieszkasz?
moze przyjedziesz do mnie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Słowenka
No, byłam niedawno u psychiatry, za kilka tygodni mam początek terapii, ale nie wiem, jak sobie radzić do tego czasu. Każde wyjście między ludzi to dla mnie koszmar, wstydzę się byle kogo, nie umiem rozmawiać. Tylko z moimi przyjaciółmi i matką czuję się swobodnie, bo reszta świata uważa mnie za wariatkę, dziwoląga.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hcwd
to kup sobie do tego czasu chociaz jakies tabletki ziolowe na uspokojenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Słowenka
Mieszkam na południu Polski. Myślę, że dzieje się tak dlatego, że w szkole długo byłam tzw. kozłem ofiarnym, ciągle mi ktoś dokuczał, popychał itp. Niby to już tyle lat, żyję wśród innych ludzi, studiuję na dobrej uczelni, nie brakuje mi pasji i pomysłów na życie, ale tak naprawdę wystarczy moment, jakieś złe słowo, żeby wszystko zburzyć, żeby zrezygnować z dalszej walki...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Słowenka
W tamtym roku poddałam się i wzięłam sobie dziekankę. Myślałam, że w tym czasie wszystko się zmieni, tym bardziej, że znalazłam pracę i na nowo zajęłam się tym, co kiedyś lubiłam. Niestety, teraz widzę, że to była tylko ucieczka. Teraz, kiedy wróciłam na studia, w dalszym ciągu czuję, że coś jest ze mną nie tak. Że odstaję. Że nie mam nigdzie szans i na próżno snuję scenariusze, w których będę kimś innym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie....
Wybierz sie do lekarza moze jakies tabletki dostaniesz. Gdy zachorowalam, przebywajac w szpitalu tez mi sie wydawalo, ze wszyscy o mnie rozmawiaja, patrza sie wiem, co przezywasz straszne to jest. Moze wyprobuj jakies cwiczenia oddechowe na uspokojenie, staraj sobie tlumaczyc, ze to tylko Tobie sie tak wydaje wiem, ze ciezko. Takie choroby sa najgorsze gdy z psychika cos nam sie dzieje...:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Słowenka
We wtorek mam kolejne zajęcia i zastanawiam się, czy dam sobie radę. Jestem przecież taka dziwna, aspołeczna, głupkowata, ludzie nie pałają do mnie sympatią...Straszne to jest, naprawdę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Słowenka
Wiem, powinnam chrzanić to, co myślą o mnie inni, żyć po swojemu i nie myśleć o sobie w takich kategoriach, ale jakoś nie umiem. Marnuję czas na rozmyślaniu, obmyślam plan wyjścia A i B, a tak naprawdę od tego myślenia to denerwuję się jeszcze bardziej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie....
Z nikim nie rozmawiasz jak masz zajecia?? pewnie tylko Tobie sie wydaje, ze Cie nie lubia ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ludzie mają swoje problemy
jakieś każdy coś tam ma i każdy na swój sposób odreagowuje nie ma co specjalnie dobierać sobie do głowy czegoś co jest nie po naszej myśli bo nigdy wszystko nie będzie :) czy jesteś chora nieuleczalnie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×