Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość MMMMakare

Pocieszcie... :(

Polecane posty

Gość małemigdałki
Jejku nie płacz tylko .... mi mój były mi napisał specjalnie że poznał kogoś i bardzo mu się podoba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dużo zniosłam ale wczorajszy dzień, to co przeczytałam, kurwa, za dużo, dużo za dużo. a najzabawniejsze że ja to PRZECZYTAŁAM u niego na gg a on mi wymawia że mam "chorą wyobraźnię i jestem chorobliwie zazdrosna" i wcale tak nie jest jak mówię :o idiota

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Misza xo
Ej dziewczyny to normalne, caly swiat sie dla was zawalil-lacznie z fundamentami...i to jeszcze potrwa, ale uwierzcie mi dojdziecie do siebie!!!ja tez mialam atak placzu w pracy kilka razy-jestesmy tylko ludzmi, a w takich sytuacjach cierpi nie tylko serce, ale poczucie wlasnej wartosci i cala psychika!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MMMMakare
Boję się, że uznam, że to zbyt błahy powód, żeby zerwać... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
najgorsze jest to że wiem ze dobrze zrobiłam a ryczę :o nie mogłam sie w pracy opamiętać. kolega z któym dzielę biuro pyta sie jak po wczorajszej kolacji a ja wybuchęłam takim histerycznym płaczem że biedny nie wiedział co robic ;) zamknął tylko drzwi od biura a jak ktoś wchodził i widział co sie dzieje to tłumaczył że przycisnęłam sobie szufladą palca i mnie boli ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
boisz się. też się bałam. na poczatku wierzyłam w co mówi, ale sprawdzałam co jakis czas jak sie to ma do faktów. no i nie najlepiej sie miało. a co za dużo to i świnia nie zje :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MMMMakare
Wszystko się dla mnie wali. Jeszcze tego nie odczuwam ale wiem, że jak już dotrze do mnie, że nie jesteśmy razem to rozsypię się na kawałki i długo nie pozbieram. Póki co jeszcze tli się jakaś iskra nadziei... Nadziei na nie wiem co ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Misza xo
MMMakare,na jednym facecie sie swiat nie konczy!!!zaslugujesz na szczescie a nie jakies ochlapy....tacy faceci sie nie zmieniaja...niestety....nie wazne jak bardzo bysmy chcialy i jak bardzo ich kochamy, to nie ma wplywu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Misza xo
Oj wali wali, ja trzy pierwsze miesiace prawie nic nie jadlam, zaczelam siegac po alkohol, palilam papierosa za papierosem a i tak chcialam wtedy umrzec...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MMMMakare
Chciałabym przyśpieszyć czas i mieć to za sobą. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja własnie mam nadzieję że czas przyspieszy. na szczęście przyjmuje nową pracownicę - -mam ja od wczoraj, jest okres rozliczeń, rusza nowy kontrakt, dziewczyna jedna idzie na urlop i będę miała wszystko to na swojej głowie i znowu będę siedziała po godzinach, będę padała ze zmęczenia i tym razem będę szczęśliwa że pracuje a nie myślę :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Misza xo
Tak sie niestety nie da....swoje trzeba przebolec... najgorsze sa 4 pierwsze fazy ksiezycowe...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikt cię tu nie pocieszy, bo jesteś w beznadziejnej sytuacji, a do tego po co cie pocieszać skoro piszesz, że to błahy powód do zerwania. Znieś to z godnością! Moim zdaniem nawet go nie zostawisz to i tak się rozstaniecie, w końcu on już szuka następnej, a ty będziesz bez faceta i resztki godności.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja wczoraj byłam bardzo spokojna. nic nie czułam, normalnie spałam, nie myślałam, aż sama byłam w szoku ze tak łatwo poszło. no i rano jadę sobie do pracy a tutaj nagle piosenka która wróciła wspomnienia i się zaczęło, ale że prowadziłam myslę sobie bądź twarda bo się zabijesz ;) ale w pracy już nie było przeproś, ryczałam i nie mogłam się ogranąć. i siedziałam potem cała rozmazana, upłakana, z podkrążonymi, czerownymi oczami :o jutro na wszelki wypadek biorę kosmetyki w razie się znowu uryczę to się poprawię od razu a nie będę ludzi straszyła ;p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MMMMakare
Mam dowody... Założyłam konto na tym portalu i pisałam z dziewczynami, które miał jako znajome... (zresztą tam były same laski). Jedna przesłała mi jego zdjęcie, które jej wysłał na meila i dodała,że chciał się z nią parę razy spotkać ale ona nie miała czasu. Druga dziewczyna potwierdziła jego tożsamość i miejsce zamieszkania. Trzecia napisała, że ją zapraszał na spotkanie do siebie (była z innego miasta)... Tyle mam... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Misza xo
No i tyle powinno ci wystarczyc...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie chcę Cię martwić ale skończysz jak ja. tyle ze ja już mam za sobą kłamstwa, wmawianie ze wymyślam cuda itp. nawet jesli to teraz przełkniesz, będziesz go sprawdzać, jak będziesz sprawdzać odkryjesz ze on się nie zmienił, jak to odkryjesz będzie od nowa to samo aż się Ci miarka przebierze. mi sie przebrała wczoraj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MMMMakare
Żałuję, że nie jestem taka twarda i facetów nie traktuje z góry... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MMMMakare
Czuje się mniejsza od mrówki. Wydam moją ostatnią kasę na to, żeby do niego pojechać. Pokaże mu to wszystko co odkryłam. Zobaczę jego reakcję. Tak, żeby nie mógł sobie przygotować wymówek. Chociaż i tak pewnie świetnie będzie kłamał... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no ja usłyszałam że mam chorą wyobraźnie. odparłam że po prostu umiem czytać ;) nie mów nic wcześniej bo się przygotuje i tak Cię omota ze zgłupiejesz. masz czas, przemysl sobie wszsytko. na zimno skalkuluj, przygotuj się, pomyśl co chcesz osiągnąć...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pieniądze zamiast na bilet wydaj na fryzjera i imprezę jak przestaniesz się do niego odzywać to sie przynajmniej zastanowi dlaczego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MMMMakare
Nie chce kończyć 8 lat życia przez smsa jak gówniara. Choćby nie wiem kim był tyle szacunku mogę mu okazać, żeby zerwać prosto w oczy. Muszę się modlić o silną wolę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jakie to dziwne, czytam to co Ty piszesz ze swiadomością ze przechodzisz przez to samo co ja...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MMMMakare
Ja wiem, że się tak łatwo od niego nie uwolnię... Będzie dzwonił milion razy z pytaniem czy jestem pewna końca. Bo jak tak to on pójdzie zrobić coś co już nie pozwoli nam do siebie wrócić. Jego motto życiowe to nigdy nie wchodzi dwa razy do tej samej rzeki. Więc będzie mnie dręczył psychicznie, czy jestem pewna swej decyzji. Bo on nie będzie dwa razy z tą samą dziewczyną. A tak przy okazji to szybko zrobi coś z inną żeby go "nie ciągnęło do mnie"... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Misza xo
Nie no jasne po tylu latach tylko prosto w oczy, ale nie dla niego a dla siebie...bedzie ciezko, ale powodzenia!!!i nie placz przy nim!!!wyryczysz sie pozniej...lzy niestety to 1%wody i 99% nieszczescia....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MMMMakare
Ciekawe spostrzeżenie co do łez. Niemniej jednak jestem na tyle wrażliwa, że pewnie ściśnie mnie w gardle i polecą łzy jak grochy... Muszę być tylko silna. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wyrycz się teraz, potem bądź twarda bo Cię złamie kłamstwami i sama uwierzysz, jak ja, że Ci się tylko wydaje ze jest nie fair

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×