Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość iuuiuiiu

dlaczego on taki jest...

Polecane posty

Gość iuuiuiiu

Nie wzruszyla go moja wyprowadzka. Nawet nie wstał z łóżka gdy wychodziłam kompletnie nie próbował mnie zatrzymać co więcej nie zadzwonił do mnie wogóle. Dzisiaj to ja zadzwoniłam do niego a on do mnie : COO??!! ..... to już mi ręce opadły ja mu mówie że co nawet nie zadzwonił ani nic a on :no i co z tego ...olewający głos.. to mówię mu dlaczego taki jest i że tak dłużej nie wytrzymam że tak się zachowuje ..a tu patrzę gadam już sama ze sobą bo się rozłączył... napisał mi sms MAM mało kasy na koncie papa Problem w tym że jesteśmy małżeństwem od ponad dwóch lat a ten związek sypie się od roku... Tzn mój mąż kompletnie mi nie pomaga wręcz przeciwnie widzi że mam ciężkie zakupy czy jakaś męska robota w domu to muszę to robić ja nawet nie zaproponuje mi pomocy.. ma mnie gdzieś unika przytulania pocałunków nie chcę się ze mną kochać... nie mówi mi nic miłego kompletnie wręcz przeciwnie... wogóle nie spędzamy czasu razem kompletnie poprostu się obojętnie mijamy... nie dba o mnie wogóle niczym się nie interesuje totalnie... wczoraj postanowiłam to przerwać a on co ??? NIC nawet mnie zatrzymał... co ja mam robić proszę. niech mi ktoś powie on unika rozmów nie da się z nim porozmawiać twierdzi że to ok

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość A mój chce
nic nie rób...zrobiłaś wystarczająco dużo ...nie odzywaj sie do niego , udawaj , ze Cię w ogole nie interesuje co się z nim dzieje ...jesli macie byc razem to zacznie sie starac , musi dojrzec do tego , ze moze naprawde Cie stracic , jesli to zrozumie to tylko kwestia czasu gdy bedzie błagał abys wróciła do domu;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość iuuiuiiu
niech ktoś mi poradzi co ja mam zrobić w tej sytuacji... Zależy mi na małżeństwie i go kocham staram się...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość iuuiuiiu
Ja boję się że jak ja przestanę się odzywać to spotkamy się w sądzię bo on ma to gdzieś....to trwa już naprawdę dłuższy czas i

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mancy11
myslisz ze jak bedziesz sie mu narzucac to go zatrzymasz? to sie zmieni? nie! oni zazwyczaj tylko cos rozumieja jak to tracą..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i mam rozumiec, że Ty chcesz to ratować? Że chcesz tu coś wyjaśniac, że liczysz, że Cię będzie zatrzymywał? A po co???!!! Po to, żeby znowu wrócic w to bagno??? Kobieto, Ty się ciesz, że on Cie nie zatrzymuje. Ty powinnas uciekać od tego gościa najdalej, jak się da. A czemu taki jest??? Zapewne jest facetem mającym zadatki na chama, a Ty pozwalajac sobie na pewne rzeczy, sprawiłaś, że one w nim rozkwitły - proste. I z Twojego podejścia do sprawy widac, że niewylkuczone, że nadal będziesz to pielęgnować swpim kosztem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marcoo
ale czego ty chcesz?? masz czarno na białym że on Cię nie chce, nie zalezy mu. człowieka nie zmusisz do uczucia. spotkajce sie w sądzie i już. a jak po dordze zachce mu sie cos naprawiac to wtedy się zastanowisz. najgorsze że sama stawaisz się w pozycji wymagającej, ty do niego dzwonisz itd. olej go - facet nie szanuje kobiety która się płaszczy. miej godnosc i rozum.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marcoo
w sumie jak cie czytam to taka troche nie za mądra zyciowo jesteś.... zrozum to ON CIE NIE CHCE A TY SIĘ NARZUCASZ

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość iuuiuiiu
żałuję cholernie ze dziś zadzwoniłam wyszłam na idiotkę nie mogę w to uwierzyć że on taki jest... nie mogę:( jestem cholernie samotna wszystko praktycznie robię sama . wierzę w jego przemiane wierzę że się zmieni.... Ale on się już nie zmieni....juz nie raz były takie momenty że się łudziłam się że będzie jak kiedyś a tu nic....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
najdziwniejsze jest to, ze masz świadomość tego, jakie błędy popełniasz, a nadal to robisz - owszem, wyszłas na idiotke, że zadzwoniłas, znowu mu pokazałaś, ze jestes słaba, ze się nie szanujesz i pozwoliłas mu się ponizyć. Masz rację, on się nie zmieni. Dobrze, że widzisz, że jestes sama i Twoje małżeństwo to farasa. Zatem - na co Ty jeszcze czekasz????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość iuuiuiiu
Dziękuje chciałam żeby ktoś spojrzał na to z boku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a po cholere
ci ten facet,skoro piszesz ze i tak wszystko robisz sama,ze sie z toba nie kocha,nie przytula ,nie całuje,wdodatku ma cie w dupie. Olej goscia i po sprawie,zadna strata to dla ciebie zyc bez niego,. Tak własciwie niewiem za co ty go kochasz skoro to taki prostak. Moze boisz sie byc sama i dlatego dajesz soba pomiatac bo myslisz ze cie nic dobrego w zyciu nie spotka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość iuuiuiiu
Tak boję się tego że zostanę sama. Biorę się w garść

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
powinnas wziąć sprawy w swoje ręce i ułożyć sobie życie od nowa. Jesteś dwa lata poślubie, więc przypuszczam, ze jestes względnie młoda kobietką :) może brakuje Ci motywacji, czyli po prostu nie wiesz, co to znaczy być w naprawdę fajnym, udanym związku z fcetem, który Cie szanuje, kocha, szaleje za Tobą :) Chyba czas sie przekonac ;) Nie pozwól ani chwili dłużej się tak traktować. Masz przed sobą całe życie :) Działaj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czy nie masz w swoim otoczeniu osoby, która mogłaby Cię zmotywować, wesprzeć??? Przyjaciółki, mamy, siostry ...? Prezecież to, co my tutaj Ci piszemy juz dawno powinien był Ci powiedziec ktoś, kto jest blisko Ciebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Doti:)
Ale niestety skoro on nie chce zeby bylo dobrze to sama niestety nic nie zrobisz...niestety musisz czekac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a po cholere
Nie rozumiem takiego podejscia...niechce byc sama.... tyle samo samotnych facetów co i kobiet zawsze swój na swego trafi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość iuuiuiiu
dziękuje za slowa wsparcia...:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
olewa cie bo jestes tlusta i zaniedbana a on ma inna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość iuuiuiiu
jest tu ktoś??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wtrące 3 grosze
nie ponizaj sie...Strach przed samotnoscia jest tylko w twojej glowie.Odetnij sie,bo to nie ma sensu.Nawet terapia nic nie pomoze,bo on wszystko zlewa.Twoje zycie samej nie bedzie sie roznic.Masz szanse tylko bedac sama.Na razie oczywoscie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kochana.... uciekaj weź z nim rozwód póki jestes jeszcze młoda... Nie mozesz tak sie katować ponizac i byc niedoceniana. Twoje zycie bedzie wygladac strasznie, za 20 lat bedziesz sobie pluc w brode ze zniszczyłas sobie zycie z kims tak niedobrym. Zostaniesz alkoholiczką, albo bedziesz jesc na umór. Uciekaj od niego czym predzej!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
znajdź sobie jakies zainteresowanie cos co Cie odciagnie od myslenia. Ja np znalazlam sobie sport. Po prostu mysle tlko o tym kiedy pojde na aerobik k iedy pojde biegac i nie mysle. chce byc szczupla - taki sobie cel obralam i mnie zjamuje. UCIEKAJ OD NIEGO!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nssdagag
albo ma kochanke,albo zupelnie stracil Toba zainteresowanie,nie ponizaj sie wiecej i nie dzwon,skoro jego zupelnie nie obeszla Twoja wyprowadzaka,to zyj swoim zyciem,on juz Cie nie kocha i pora to sobie uzmyslowic i olac go

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no to trzymam kciuki za Ciebie kobietko ;) zaciśnij zęby i jakby Cie nie kusilo Ty sie do niego pierwsza nie odzywaj , nie nadskakuj mu skoro on Cie nie szanuje. lęk przed samotnością? przecież Ty jesteś sama.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×