Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Gość @@@a-Sialalinka

Kto z Was po rozwodzie wrocil do ex meza/zony???

Polecane posty

Gość hades 1969
Ok tam oj tam,czy papier z USC czy akt rozwodowy ma jakieś znaczenie dla ludzi którzy chcą być razem-IŚĆ nie da gwarancji na szczesliwe małżeństwo a akt rozwodu nie zabroni zejść się ponownie,nawet po paru latach.Ja ze swoją Ania zeszłym się po ponad roku i wyszło z tego dwoje wspaniałych dzieci-bliźniaki,hihihi,owszem,mamy zwarcia,czasem ostre ale pracujemy nad sobą i chodzimy na terapię malzenskaPs.Rozwód był z mojej winy,Piłem i to ostro,byłem agresywny itd.itp.Dzięki miłością Ani przestałem pić i uwielbiam Ją za to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość polo2478
Witam wszystkich. 3,5 miesiąca temu po 14 latach żona wyprowadziła się z domu zabierając 11 letniego syna. Mieszkamy w Irlandii od 9 lat. Mieszka z siostrzeńcem i synem w jednym domu 20km ode mnie. Jak mi to zakomunikowała to mój świat się zawalił. Wpadlem w rozpacz przy niej i zapytalem czemu mi to robi skoro ją tak bardzo kocham i są dla mnie całym światem. Nie mam nałogów, nie piję, nie palę, cały czas pracuje, w zyciu jej nie zdradzilem, nigdy nie uderzylem dbałem o nią jak tylko mogłem, miała przy mnie wszystko co tylko chciała. Zajmowalem się domem, gotowałem, piekłem ciasta, sprzatalem, prałem ,zajmowałem się dzieckiem z racji tego ,ze mialem 4 dni wolnego w tygodniu, bo robiłem 12-ki a żona do 18tej pracowała. Powiedziala ze czuje się nieszczęśliwa i nie czuła się kochana. Przekonała się dopiero, ze ją kocham gdy wpadłem w taką rozpacz. Dodam, że 6 lat temu zmarła jej mama z którą była bardzo związana i wpadła po tym depresję. Prosilem ją wiele razy prosiłem aby szła do lekarza ale nie słuchała. Ta depresja była taka ukryta, bo zona jest typową ekstrawertyczką bardzo towarzyska, wesoła, lubi jak wkoło dużo się dzieje i kocha ludzi i mimo tego ,ze w środku cierpiała to nie dawała tego po sobie poznać. Ja jestem typowym introwertykiem. Zrównowazonym, zamyślonym, cichym i nieśmiałym do ludzi. Owszem sprzeczaliśmy się, bo w wielu przypadkach się nie zgadzaliśmy ale to były pierdoły. Nie było jakiś awantur. I to zawsze ja wtedy ulegałem i było tak jak chciała żona. Wedlug niej różniliśmy się charakterami i podejściem do życia. Byłoby dobrze jakbym jej przytakiwał i zgadzał się od razu nią. Żonie przeszkadzało głównie moje narzekanie, pesymizm, życiowe wycofanie, brak okazywania uczuć choć tego nie rozumiem bo codziennie jak szlismy spac to ka przytulalem i mowilem ze ją kocham i calą noc bylem w nią wtulonyw. Do tego dochodziło brak celebrowania jakichś ważnych wydarzeń chociaż czasami kupowałem jej kwiaty bez okazji, lubiłem kupować jej jakieś ciuchy, drobiazgi. Mowi, że nie czuła się przy mnie bezpieczna. Dodam, że miałem ojca alkoholika i mam syndrom DDA. Te wszystkie rzeczy, które ją we mnie drażniły kumulowały się w niej przez te wszystkie lata aż w końcu 3 lata temu po jakiejś odmowie z mojej strony pojechania po jakąś potrawę w trakcie komunii naszego syna coś w niej pękło. Załatwiła nam mediatora ale ja odmówiłem, bo głupi myślałem że ta jej nerwowość i rozdrażnienie wynikało z depresji po utracie mamy. Zwlaszcza, że nic mi nie mówiła co we mnie jej nie pasuje. Jakoś po tej śmierci zamknęła się w sobie. Powiedziała, że musi się pobyć sama, nabrać dystansu, przemyśleć nasze małżeństwo, nabrać dystansu do tego wszystkiego. Nie chce rozwodu, nie chce separacji tylko chce się sama poukładać bo jest bardzo zagubiona. Przed odejściem miesiąc wcześniej poszła w końcu do psychiatry, bo mowiła ze nie moze sobie juz sama poradzić. Bardzo się ucieszyłem z tego ale nie wiedziałem, że nosi się z zamiarem odejścia tylko leczyć depresję. Po lekach już miała odwagę zrobić ten krok. Ma też psychoterapię. Prosiłem ją abyśmy poszli na terapię małżeńską ale nie chce, bo mówi, ze chciała wtedy a teraz musi się sama poukladać. Gdy powiedziala mi o odejściu doznałem szoku i w końcu otworzyłem oczy na to co robiłem źle i zobaczyłem wszystkie swoje błędy. Po dwoch dniach rozmow i zapewnień, ze zrobie dla niej wszystko, pojdę na terapie powiedziala ze zostaje. Przez połtora tygodnia byłem najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi. Nosiłem ją na rękach, plakałem ze szczęścia ze została i bylem pełen nadzei ze uda mi sie naprawić te błędy ktore popełnialem i bedzie dobrze. Niestety płacząc powiedziała mi ze jednam musi pobyć sama. Że chce spokoju. Po tej decyzji mieszkając jeszcze ze mną mowiła że lepiej jej smakuje seks ze mną który na marginesie zawsze był między nami, ze patrzy na mnie teraz przychylniej, że nie chce mi robić nadziei ale może dzięki temu sie do siebie zblizymy na nowo, ze nie chce tracić kontaktu, ze bedziemy sie umawiać na randki, ze moge do nich przyjeżdzać kiedy tylko chcę itd. Powiedziała też, ze w sprawch seksu nic sie nie zmieni i to bedzie taka nasza tajemnica. Mówiła, ze jakby nic do mnie czuła to nie mogłaby uprawiać seksu ze mną. Pomoglem jej w przeprowadzce i urządzeniu się. Wyprowadziła się 1 stycznia. Przez pierwszy tydzień pisała mi że tęskni, jak przyjeżdżała do mnie, rzucała sie na szyję, całowała no i kończyliśmy w łóżku. To dawało mi bardzo dużo nadziei i wiary że się jakoś poukłada. Po tygodniu jednak bez żadnej przyczyny jej postawa zmieniła się o 180 stopni. Zaczęła mnie unikać i stała się chłodna. Mowiła ze to ja ją zostawiłem 3 lata temu jak nie chcialem isc do mediatora i teraz czuje spokój i nie zaprzecza ze samej nie jest jej źle. Nie wiem czy czasem nie zaklina rzeczywistości, bo finansowo bedzie jej bardzo ciężko, na starcie już popadła w długi(2.500euro) ciężko jej bedzie ogarnąć dom, dziecko oraz pracę fizyczną od rana do wieczora. Pracuje w firmie sprzatającej. Dodam ze jest bardzo chorowita, ma słaby uklad odpornosciowy i czesto jest na antybiotykach. Ma też niedoczynność tarczycy. Jej tarczyca już wogole nie pracuje. Ja sobie nie wyobrażam jak ona temu wszystkiemu podoła. Mowilem jej ze marze tylko o jednej jedynej szansie w przyszłości zebyśmy terapią sprobowali to naprawić nieważne czy się uda czy nie. Nic to nie dało. Stanęło na tym że nie wraca, złożtła papiery rizwodowe bez orzekania o winie a ja już przestałem naciskać, bo byłem po prostu żałosny. Nie rozmawiamy teraz i nas bo mowi ze ją i mnie bardzo bolą takie rozmowy. Rozmawiamy tylko o naszym synu.Ona jest strasznie upartą osobą i nic nie da sobie przetlumaczyć. Mowi ze nie ma przed nami przyszlosci. Ze uczucie w niej wygasło ale ja do końca w to nie wierzę. Jej ojciec do mnie nic nie ma i chce abysmy do siebie wrocili, podobnie jak cala rodzina. Namawial ją na seoaracje ale to nic nie dało. Dodam ze po dwoch miesiącach odstawila leki antydepresyjne i twierdzi ze jest 100% zdrowa. Jak myslicie czy bedzie kiedykolwiek szansa na powrót do siebie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Cygan76
Moja była żona chce do mnie wrócić.Wyłudziła od mojej matki mój numer telefonu pod pretekstem jakiejś ważnej sprawy i puściła mi sms-a że chce się spotkać na romantycznej kolacji i porozmawiać. Ale ma problem bo mam kobietę.Młodszą i ładniejszą od niej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Cygan. Wszystko zalezy jak przebieglo rozstanie. Kto kogo rzucił? Odeszla do kochanka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Po w związku z nim przez dziewięć lat, zerwał ze mną, zrobił wszystko, co możliwe, aby sprowadzić go z powrotem, ale wszystko było na próżno, chciałem go powrotem tyle z powodu miłości mam dla niego, błagałam go Wszystko zrobiłem obietnic, ale on odmówił. Wyjaśniłem mój problem ktoś online i zasugerował, że powinienem raczej skontaktować czar pudru, który mógłby mi pomóc rzucić zaklęcie, aby sprowadzić go z powrotem, ale jestem typem że nigdy nie wierzył w zaklęcia, nie miałem wyboru, niż spróbować, wysłałem rzucającego czar, a ona powiedziała mi, że nie ma problemu, że wszystko będzie porządku przed trzech dni, że mój ex wróci do mnie trzy dni wcześniej, ona zaklęcie i zaskakująco na drugi dzień, to było około 4pm. Mój były Zadzwonił do mnie, byłem tak zaskoczony, że odpowiedział na wezwanie i powiedział tylko, że był bardzo przepraszam za wszystko, co się wydarzyło, że chce mi się wrócić mu, że kocha mnie tak bardzo. Byłem tak szczęśliwy, i udał się do niego, aby był Jak zaczęliśmy żyć razem szczęśliwie ponownie. Od tego czasu zrobiłem Obiecujemy, że każdy Wiem, że ma problem z relacjami, chciałbym mieć przyczynić się do takiej osoby poprzez odniesienie go do tylko prawdziwe i silne rzucającego czar, który pomógł mi z moim problemem. Ktoś może potrzebować pomocy zaklęcia pudru, jej e-mail (shellywhite48@outlook.com} możesz napisz ją jeśli trzeba jej pomoc w relacji lub byle co shellywhite48@outlook.com

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mój mąż poprosił mnie o rozwód mimo że nadal go kocham. Poprosił bym kłamała w sądzie na jego korzyść tak abyśmy dostali rozwód . Zapewnia mnie że będziemy razem po rozwodzie i zaczniemy wszystko od Nowa. Ja się zgodzilam ponieważ nie chcę go stracić. Kiedyś bardzo się skrzywdzilismy i prawie 5lat nie było między nami dobrze. Teraz czekamy na decyzję sądu. Mój mąż nigdy nie był wylewny, nie prawil mi komplementów, prezentów, nie lubi mówić o uczuciach A tego bardzo mi brakuje. Czasami wraca do tego jak było źle i na stawia syna przeciwko mnie co mnie bardzo boli. Syn słucha się męża i bardziej go kocha. Nie jest w naszym związku tak jak bym chciała ale nie ma ludzi idealnych. Boję się samotności i nowych związków wolę być po rozwodzie z nieidealnym mężem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Miłość może być piękniejsza po rozwodzie. Zacząć wszystko z czystej karty na nowo, lepiej, nie popełniać tych samych błędów. Jeżeli nadal kocha się tą osobę po rozwodzie warto. Natomiast bardzo trudno znaleźć sobie drugą osobę i zacząć od Nowa zaryzykować bo to może potrwać miesiąc do pól roku zwykle zauroczenie. Lepiej wrócić do siebie i wspominać tylko te dobre chwile.Ale każdy postapi jak uważa. Są też tacy którzy wolą zacząć Nowy związek z obcą osobą niż z byłym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To po co sie rozwodzić?! zawsze można zaczac od nowa bez potrzeby rozwodu.Sam rozwod niczego nie zmieni tylko terapia w poradni malzenskiej/rodzinnej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
12'15,o 5u lat jest żle u was,on prosi o rozwód,ty się godzisz na jego warunki byle z tobą był. to prowo,prawda?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A mnie mąż zostawił 8 lat temu dla innej kobiety. Teraz pisze, że byłam miłością jego życia i chciałby wszystko odbudować. Ma dziecko z tego związku. Totalnie leję na to, bo swoje już przecierpiałam, jednak pobawiłabym się trochę nim i jego uczuciami i tej kobiety. Największy problem, że mam faceta i jest to moja miłość życia. Miło patrzeć jak ta żmija cierpi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja po rozwodzie byłam z innym ok.1 rok i nie wyszło teraz wróciłam do byłego męża (wcześniej poważnie pogadaliśmy przy dobrej kolacji i winie w restauracji) i znowu jesteśmy razem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A znacie takie powiedzenie, że człowiek zaczyna doceniać "to" co traci ? U mnie się sprawdziło, minęło 10 lat i jest super

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Rozwód właśnie dużo zmienia. Bo każde może spokojnie odejść w swoją stronę. Jeśli mimo to zostają dalej razem jest dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Gdzies po drodze jej/jemu nie wychodzi i wracaja bo boja się samotnosci.Nikt mi nie powie,że po 8-10 latach od rozstania tego kogos kocha się.Farsa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość william
E-mail: (williamjohnsonyoo@gmal.com) Witam Czy potrzebujesz wygodnego kredytu do zadowolenia? Oferujemy niedrogie pożyczki @ 3% stopy procentowej dostępnej dla lokalnych i kredytobiorców międzynarodowych. Posiadamy certyfikat, godne zaufania, niezawodne, wydajne, szybkie i dynamiczne a my współpracujemy z naszych klientów. Dajemy długi okres kredytowania od dwóch do pięćdziesięciu lat maksymalnie o kontakt na (williamjohnsonyoo@gmail.com)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nathalie mayer
Nazywam się NATHALIE MAYER z Francji .. Mój świat i moje życie jest z powrotem !!! Po roku złamanych związek, mój mąż zostawił mnie dla wiedzy powodu. Czułem się jak moje życie miało się zakończyć prawie popełnił samobójstwo, byłem emocjonalnie dół przez bardzo długi czas. (Dzięki rzucającego czar o nazwie (DR EGBOR), których poznałem na linii. Z jednej wiernej dzień, jak byłem przeglądania Internetu, natknąłem się na przydzieleniu świadectw o tym konkretnym rzucającego czar. Niektórzy ludzie zeznał, że przyniósł ich ex kochanka z powrotem, niektóre zeznał, że przywraca macicy, raka leczyć, HIV i inne choroby, niektóre zeznał, że może rzucić czar przestanie rozwód i tak dalej. Ja też natknąć się jednym konkretnym świadectwem było o kobiecie zwanej CINDY ona świadczy o tym, jak on przywrócił jej kochanka Ex w czasie krótszym niż dwa dni, a pod koniec jej zeznań upuściła Dr EGBOR adres e-mail. Po przeczytaniu tych wszystkich, postanowiłem nadać mu try.I skontaktował się z nim i wyjaśnić mój problem z nim, powiedział mi dwa dni mój mąż wrócił do mnie. Ku mojemu zaskoczeniu mój mąż przyszedł do mnie do domu, żebym mu wybaczyła Rozwiązaliśmy nasze problemy, a my jesteśmy jeszcze szczęśliwsi niż before..Is naprawdę utalentowanym człowiekiem, a ja nie zatrzyma opublikowanie go, bo jest wspaniałym człowiekiem ... Jeśli masz problem i szukasz prawdziwego i autentycznego rzucającego zaklęcie, aby rozwiązać wszystkie problemy dla Ciebie. On jest legit. Kontakt z nim na jego e-mail z nim skontaktować: mógłby być odpowiedź na Twój problem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość zyciowy
Witajcie. Opisze moze moja sytuacje. Przed 11 laty poznalem kobiete z dzieckiem.Chlopiec z syndromem Downa. Po 2 latach urodzila mi sie corka. Przez nastepne 8 lat bylo róznie , raz lepiej , raz gorzej. Ale ogólnie dogadywalismy sie i wydawalo mi sie ze i Kochalismy. Sex byl swietny. 1.5 roku temu poznala goscia na FB.Zreszta nie pierwszy raz. Wyrzucila mnie z mieszkania. Po 4 tyg blagala bym wrócil. Wrócilem. Po nastepnych dwóch prosila bym sie wyprowadzil. Zrobilem tak. Ona wyprowadzila sie potem do innego miasta z dziecmi , wlasnie do tego typa. Teraz mi placze ze sie pomylila i zebym zamieszkal z nimi. Tylko ze tez gosciu dalej tam mieszka. W najblizszym czasie ma sie wyprowadzic. Normalnie Patologia. Ja juz nie wracam. Ona che bym placil rachunki bo sama mieszkania nie utrzyma. Milosci ja tu nie widze. Dopiero po latach zobaczylem z kim tak naprawde bylem. Panowie, zadnych powrotów, gdyz zaufania juz nie odbudujesz. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gosczyciowy,już to wklejałes tylko straaasznie długi opis wtedy był. Twoje wybory,chłopie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zzz zniecierpliwiony
Nie wiem , jaki mężczyzna dotknie się żony , którą już ktoś dotykał? To chyba jakiś desperat. Podeślij ją innym.A ta baba nic nie warta. Za jakiś czas to będzie wypominał. Mimo ,że przez jakiś czas będzie dobrze.Ale nigdy nie będzie dobrze . Można wybaczyć ale nie wolno być głupim. Babie się nie ułożyło w nowym związku [ nie przestrzeganie przykazań boskich ] to wraca do starego związku. Nie dziwię się ,że kiedyś były stosy dla, czarownic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ty piert*lniety zniecierpek tez jestes na tym forum taką czarownicą w męskim ubranku która warto spalić na stosie forumowym,bo pieprzysz jak potłuczony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja bylam zwiazana z mezczyzna ktory dwa razy odchodzil od zony bedac ze mna I ponownie wracal.Przyjmowalam wybaczalam. W tym czasie jego zona wniosla pozew o rozwod,ktory pozniej wycofala bo on blagal I przpraszal ja..Wybaczyla. Po trzecim odejsciu doszlo do rozwodu. On przyznal sie ze to z jego winy,bo pokochal inna..Sa pol roku po rozwodzie..ze mna rok mieszkal I ponownie do niej wrocil.Po rozwodzie..Przyjela go..Czy to normalne??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
siebie spytaj czy to normalne,ze kobieta przyjmuje zonatego faceta kilka razy,ktory odchodzi i wraca a ta go przyjmuje? zonatego nie rusza sie kijem nawet!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Do tanga trzeba dwojga...a poza tym z tego co slyszalam to ich malzenstwo fikcja bylo...jak sie okazalo jednak nie....ale rozwod sie odbyl...nie wiem po co..ja sama po przejsciach jestem...wiec myslalam ze moze sie uda...zwlaszcza ze jestesmy z jednej miejscowosci...bylismy sasiadami...zDawno temu ale bylismy...ale....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"jedna baba drugiej babie powiedziala,że.." a ty uwierzylas co kto mowi i "masz babo placek". Żonaty to czyjś mąż i nie wpuszcza sie takiego do swojego życia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Agu233
Jestesmy rok po rozwodzie. Powod jego zdrada. 17 lat razem i zadnych i nnych zwiazkow wczesniej. Malzenstwem bylismy pięknym i moze to byl powod. Oczywiscie ze bardzo kochałam i nadal kocham ale tak ciezko naprawiac taka krzywde. Czasem lepiej sie rozejść. Mowilam ze musimy sprobowac z innymi osobami zeby docenić co mielismy. Caly rok go Otracalam a on sie bal. Teraz wiem ze zaliczył wpadkę z kobieta z ktora nie chce spedzic zycia. Oboje nie sa szczęśliwi, do tego ona ma powaznie zagrożona ciaze. Byly dostal nauczke na cale zycie, nie jest tym samym czlowiekiem, wie ze zniszczył zycie byłemu facetowi swojejaktualnej kobiety. Skrzywdził najbliższe osoby swojemu sercu. Jednak na naprawę błędów nigdy nie jest za pozno, najwazniejsze zeby wyciagnac lekcje i nie popełniać tych samych błędów. Wiec czy zdradzasz zawsze zostanie Zdradzaczem? Czy gdybym wybaczyła i walczyła o niego mialby szanse stac sie lepszym czlowiekiem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×