Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

qwertyuiop987

zerwać z nim?

Polecane posty

Jestem z chlopakiem od 1,5 roku. Nie układa nam się zbyt dobrze. Ciagle się kłocimy. Chciałam was spytać czy to ja zwariowałam czy on. Wydaje mi się iż ważniejsi są dla niego koledzy i wszystko inne poza mną. Ma dla mnie bardzo mało czasu. Gdy ja chce sie spotkać on nie moze, dopiero jak znajdzie czas to do mnie dzwoni i ja mam biec bo znalazł troche wolnego. Ostatnio po spotkaniu umwoil sie z kolegami. Miał mnie odprowadzić do domu. Wychodzac rozmawial z jednym podjechal samochod, podszedl do niego i chcial wsiadac. Zapomnial o mnie ze ja w ogole stalam kolo niego.. dopiero przy tym jak otworzył drzwi odwrocil sie i pyta czy jedziemy. Odwrocilam sie i poszlam. On je zamknal i krzyknal 'jestes jakas przyjebana'. Poczułam się okropnie. Wybaczyłam kolejny raz. Bo on ciagle mi wmawia ze kloce sie o glupoty.. i sama nie wiem kto ma racje. Jestem bardzo zazdrosna staram sie to ukrywac by mu nie uprzykrzac zycia, wole dusic to w sobie. Pewna jego kolezanka powiedziala mu ze spotykalam sie z jej chlopakiem gdy z nim bylam, oczywiscie bylo to klamstwo. Od tamtej pory jej nienawidze. Najgorsze jest to ze jej uwierzyl i bronil. Nie stanal za mna.. Ostatnio dostalam od niego sms najpierw o jednej dziewczynie, po paru min napisal o drugiej o jej stringach ze siedzi przed nim. Nie wiem co mam o tym myslec. Zachowuje sie jak dziecko. A takie smsy sa strasznie zalosne. Podobno mu na mnie zalezy, ale czuje sie nieszczesliwa. Ciagle olewana. i te jego zarty i sms. Straszne. Czuje juz ze sie mecze, chociaz bardzo go kocham. Zakonczyc to? nie wiem juz sama. Prosze o szczera odpowiedz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość japonska roza
po ile Wy macie lat??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hmmmmmmmmmmmmmmmmm?!?1
" Zakonczyc to?" tak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość druga szansaaa
mówie zdecydowanie TAK!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość odpowiem też ......
dziewczyno więcej szacunku dla siebie ....zdecydowanie zerwać z nim szkoda życia dla takiego palanta który Cię nie szanuje i traktuje jak zachciankę jeśli znajdzie chwile czasu i akurat się nudzi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ludzia82
kobieto czy Ty masz jakikolwiek szacunek do samej siebie??? nie daj sie tak traktowac!!! zerwij z nim co za facet ja niemoge ja bym nie mogla z takim czlowiekiem wytrzymac nawet minuty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o mammamija
jejku i ty się jeszcze pytasz,? nie szanuje cię, nie zgadzacie się więc po co ciągnąć związek który cię wykańcza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
w tej sytuacji co opisalas z samochodem to trzebabylo zawolac go na slowko powiedziec wszytsko co tutaj piszesz i dopiero sie odwrocic... facetom jak nie powiesz w danej chwili na kokretnym przykladzie pokazanym palcem to nie zrozumie, jak ci bardzo zalezy to jeszcze pogadaj z nim , z 2 strony Zakoncz to, szkoda marnowac sobie zycie ... moim skromnym zdaniem to on jeszcze nie dorosl do normalnego zwiazku..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziekuje wszystkim za odpowiedzi.. Dzisiaj z nim rozmawialam. Prawie sie poplakal, gdyz nigdy nie podjelam takiej decyzij o rozstaniu. Z jednej strony to ze jest ze mna duzo dla niego zrobilo. Mial nienormalnego ojca z wiezenia, ktory go strasznie traktowal, matka nie reagowala. przez ten czas bylam przy nim dopoki sie nie usatkowal sam. Bardzo wiele razem przezylismy. Dzisiaj mnie prosil zebym nie rezygnowala, ze postara sie zmienic. I ze wie ze to nie od razu wszystko, ale jak zrobi cos zle kazal mi przypomniec o tej rozmowie. Dałam mu szanse. Zobaczymy czy ją wykorzysta:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×