Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Edytamama

Duzy problem rodzinny Corka i Zięć

Polecane posty

Gość Edytamama

No coż mam spory problem. Dotyczacy corki (29) i ziecia (28). MAją coreczke 5 lat. Chodzili ze soba pol roku, wpadka. Wzieli slub ze wzgledu na ciaze, ale ogolnie wtedy im się ukladalo, . Potem porod itd. tak z do 3 roku zycia dziecka bylo dobrze. ALe niestety ani corka ani ziec zaradni nie sa. Fortuni nie zdobyli. Dodatkowo ziec ma dlugi w banku :/ Wiec ciezko im bylo razem wychowywac dziecko. Ona wiec zostala u mnie i meza. Mamy mieszkanie 4 pokoje , wiec w porzadku. Pomagalam jej, ale tez mam 2ch synow, juz maja swoje rodziny. Wiec ciezko mi pomagac az tylu dzieciom. Dla mnie neidopomyslenia bylo zeby mieszkali osobno,a ona z dzieckiem z nami. Ale oni się wahali. Potem się klocili. Przez ladnych pare miesiecy im sie nie ukladalo. I corka mowi, ze podejrzewa zdrade. Niestety miala racje. Dupek chodzil sobie na imprezy i poznal jakas dziewczyne. Corka nakryla ich u niego w biurze. Specjalnie pojechala. Ziec zaczal plakac blagac ja. przyjechali do domu. No jak ja ich zobaczylam to rece mi opadly. Jak dwojka dzieci! Mowie im ze to ich sprawa, ze oczywiscie moge doradzic, ale bezp rzesady. On zaplakany przeprasza. Oszukla tamta druga ze jest wolny! I przyznal sie do kilkumiesiecznego romansu. prosil o wybaczenie. itd. No jak dla mnie to wogoel sensu nie ma ten zwiazek. Ale ona mu wybacyzla . Teraz on do nas sie sprowadzil , bo nie ma pieniedzy juz na wynajem. Jego dlugi w banku w tej chwili wynosza 20 tysiecy ! Od kilku miesiecy jest dobrze, ale ja tam juz na niego dobrze nie patrze. A ona w niego jak w obraz. Za 2 miesiace przeprowadzaja się do wynajetego mieszkania dwupokojowego. Chcialabym przemowic jakosc corce do glowy, ze moze jednak nie bardzo sa dla siebie, no ale neichce jej narzucac. Jak dlam nie ziec ktory balowal i imprezowal gdy ja i corka opiekowalysmy sie dzieckiem to jakas pomylka. zreszta ona tez jest niedojrzala moim zdaniem. co robic ? Jak moge jakos na nia wplynac? zal mi wnuczki poprostu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zaręczynowa pajęczyna
Rozum swoje, serce swoje. Najczęściej jest tak, że rodzice mają racje... więc pewnie masz rację ale córka zanim przyjmie to do wiadomości swoje musi przeżyć. Myślę, że w tej sytuacji nie rób nic, niech sobie sami żyją. To dla nich będzie dobry sprawdzian, może szybciej wydorośleją. Ty tylko czasem zajmij się małą co wnuczki potrzebują miłości dziadków:) I nie martw się, to nic nie pomoże.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Edytamama
tak, tylko ze najabrdziej mi chodzi o wnusię . A to juz zarty nie sa. Corka dobrze jest dorosla, najwyzej bedzie zalowala swoich decyzji. B jak dlam nie jak klamal w zywe oczy kilka miesiecy to nic z tego nie bedzie... Ale wnusia dwojka nieodpowiedzialnych rodzicow... Mimo wszystko tu jej lepiej jest. Ja corke przez te lata trochę do pionu ustawilam, mimo wszystko zmadrzala, ale ziec no porazka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zaręczynowa pajęczyna
Dużo jest teraz takich sytuacji. Gdzie rodzice często są mniej odpowiedzialni i dojrzali emocjonalnie niż ich własne dzieci... Niestety, smutna prawda. Znając życie nie powierzą Ci opieki nad dzieckiem. Możesz tylko obserwować i ewentualnie zareagować jak wnusi coś się złego będzie działo. Córka zmądrzała... uwierz mi, że gdy jest sama z nim szybko może tą mądrość ponownie zatracić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Edytamama
Jeszcze potem slyszalam, ze tamta z ktora mial romas, to tez zal do niego miala, czyli oszukiwal ją... Jakos mu nie ufam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Edytamama
Córka zmądrzała... uwierz mi, że gdy jest sama z nim szybko może tą mądrość ponownie zatracić. - no wlasnie tego się obawiam. Ja mam tez 2ch synow starszych. Wychowalam ich na porzadnych ludzi, corka tez niby porzadna, ale nie wiem skad ta nieodpowiedzialnosc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zaręczynowa pajęczyna
Jesteś matką i naturalne, że będziesz się martwić o swoje dziecko i wnuczkę. Uważam, że jak ktoś nadużył Twojego zaufania to nie ma już powrotu, zawsze to będzie rana na sercu, zawsze to będzie predyspozycja do kolejnej zdrady i zawsze to będzie gorzki smak uśpionej trucizny. W każdym razie jeżeli chce dać mu szansę, niech da. Czym bardziej będziesz zniechęcać ją do tego tym ich związek będzie się umacniał- bo tak to dziwnie działa, kiedy wszyscy mówią nie- Oni na przekór trzymają się razem... Myślę, że trochę pomieszkają razem i albo rzeczywiście wygra ich miłość albo córka, która zmądrzała po jakimś czasie sama zorientuje się czy związek ten ma przyszłość. Ludzie niestety najlepiej uczą się na własnych błędach dlatego tak trudno uchronić własne dzieci przed popełnianiem błędów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Edytamama
No masz rację. Muszę jakos to znieść. W sumie nie mogę się zanadto wtrącać. A jak myslisz, jakie dac corce rady , bo narazie 2 miesiace jeszcze bedzie przy mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zaręczynowa pajęczyna
Myślę, że powinnaś jej powiedzieć żeby stała się większą egoistką bo tylko wtedy, gdy będzie myślała o sobie będzie lepszą matką dla dziecka. Najważniejsze dla niej powinno być dziecko i Ona sama. Wyznaczyć sobie cele w życiu i drogę. Określić zasady. Nie naginać przyjętych reguł. Myślę, że gdy kobiecie w pewnym momencie brakuje wewnętrznej siły sama siebie katuje przez trwanie w beznadziejnej sytuacji. Wystarczy się rozejrzeć do około, są normalne związki, są zadowoleni ludzie i szczęśliwe dzieci. My zawsze mamy wybór. Zmiana to nie porażka to tylko nowa droga. Jeżeli przy mężu i dziecku osiągnie swoją harmonię, która codziennie powinna również budować to niech w tym trwa. Jeżeli jednak stara się i nic nie wychodzi, czuje się niezrozumiana i coraz bardziej schodzi w mroczną stronę życia to niech zawsze znajdzie w sobie siłę do zmiany. Szczęśliwe dziecko to takie, które widzi szczęśliwych rodziców.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Edytamama
Dziękuje za odpowiedzi. Mam nadzieje, ze wszystko się ułoży i że córcia skoncentruje się na sobie i dziecku. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zaręczynowa pajęczyna
Też mam nadzieję, że wszystko ułoży się jak najlepiej bo przecież jak to śpiewał Krawczyk ' Życie jest za krótkie żeby pić marne wino..' Każdy powinien tak żyć aby mieć satysfakcje, stale się udoskonalać itp. Najlepszego dla całej rodziny:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Edytamama
Och zgadzam się z tymi słowami. No ja zawsze tak w zyciu żyłam. Chciałabym, żeby i ona. Tobie tez wszystkiego naj :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość może weź ich na rozmowę oboje
i powiedz, ze nie obchodzi Cię, co jest między nimi jako między małżeństwem ale że mają córkę o której muszą myśleć. może to ich jakoś otrzeźwi. widać, że ten zięć to jakiś niezbyt zaradny jeśli chodzi o byt rodziny ale panienkę to sobie znalazł. jeszcze szczeniak emocjonalny z niego. A jego rodzice? Może razem byście jakoś wytłumaczyli im, że muszą się na dziecku skupić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Edytamama
No jego rodzice też troche pomagają. Mianowice ubranka dla małej wysylaja. Ale oni mieszkaja od nas 400 km ! Wiec raczej glownie dzownia. Mama ziecia to się na neigo obrazila po tym co zrobil. Podobno miala z nim powazna rozmowe. Ogolnie on teraz od kilku miesiecy w porzadku się zachwouje , ale to krotki okres czasu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Edytamama a z czego ziec ma takie długi??:O kobieto niech twoja córka natychmiast zakłada sprawe o rozdzielnosc majątkową bo jak ją dupek zostawi to jej przypadnie połowa do spłty :O Przynajmniej ty mysl logicznie!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Edytamama
Nie martw się mają rozdzielność ;) A długi to też masakra skad on ma. Motor sobie kupił, nieubezpieczył , rozbił, imprezy. Potem na dziecko brał kredyt. Tzn zeby jej cos kupic. Wczesniej mial 30 tysiecy, ale spacil 10 i te odsetki co narosly mu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no to pozostaje ci tylko biernie sie przyglądac biegowi spraw. Dopóki córka sama nie zauważy bezsensu takiego zycia ty wpływ masz niewielki. Jest dorosła sama odpowiada za swoje zycie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Edytamama
Wiem wlasnie. I to nie tylko chodzi o tą jego nieodpowiedzialnosc, ale tez o zdrade. Ja rozumiem, ze byli w konflikcie. No ale dorosli ludzie to powinni cos rozzwiazac, a nie sie zdradzac. Zreszta corka go nie zaczela zdradzac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Edytamama
Jeszcze jednorazowy wybryk bym moze jakos zapomniala. Ale jako matka nie mogę zapomneic, że to trwalo kilka miesiecy !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×