Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Prowincjonalna zielarka

Fatalny początek dorosłego życia

Polecane posty

Gość Prowincjonalna zielarka

Mam niecałe 23 lata i mniej więcej od 5 lat moje życie to jedno wielkie nieporozumienie. Depresja, schizofrenia, dwa źle wybrane kierunki studiów, trzy próby samobójcze, olbrzymie trudności interpersonalne, nieumiejętność przystosowania się do istniejącego porządku, rozmijanie marzeń z rzeczywistością, przykrość, jaką sprawiam rodzicom i innym zatroskanym o mnie osobom... Odkąd tylko rozpoczęłam dorosłe życie, stało się ze mną coś dziwnego, coś , co sprawiło, że niemal wszystkie podjęte przeze mnie decyzje były fatalne w skutkach. Zgubiłam drogowskaz, nie wiem kim jestem, czego chcę. Czy kiedykolwiek ułożę sobie życie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Prowincjonalna zielarka
Po raz drugi chcę rzucić studia, bo zrozumiałam, że moje życie znów nie idzie w tym kierunku, w którym chciałabym. Czuję się z tym strasznie. Zwątpiłam w siebie, prawdopodobnie rodzice wyrzucą mnie z domu. Jestem za wrażliwa, za słaba, brak mi konsekwencji...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość melaniiii
daj sobie troszke czasu do wszystkiego trzeba dorosnac....mysle ze powinnnas usiasc i na spokojnie zastanowic sie czego chcesz w zyciu, jakie cele osiagnac najlepiej spisz to kartce i po kolei staraj sie zrealizowac krok po kroku.....wiem ze nie latwe ale warto sprobowac gdy spelnisz chociasz jedno postanowienie bedziasz miala mega satysfakcje i motywacje do dalszego dzialania...i nie mysl o sobie ze wszystko marnujesz tylko zauwazaj to co w tobie dobrego nie ma ludzi bez zalet pamietaj o tym poprostu zdazaja sie tacy ktorzy nie widza ich u siebie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wcale nie masz objawów odstających "od normy" - to zachowania i cechy typowo "cywilizacyjne" i chronicznie pojawiające się w społeczeństwie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"trzy próby samobójcze" no i popatrz, nadal żyjesz :D co za niefart!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość melaniiii
revolver masz racje coraz czesciej spotyka sie ludzi ktorzy gubia kierunek wlasnego zycia.......ale to nie znaczy ze trzeba stac w miejscu wlasnie wtedy trzeba podejmowac kroki naprzod...nie dac sie i nie wmawiac przede wszystkiim ze jest sie za slabym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Prowincjonalna zielarka
No tak, ale rodzina nie akceptuje moich decyzji, planów. Poniekąd ich rozumiem...jestem już dorosła i powinnam coś w życiu osiągnąć, ale mój problem polega na tym, że ja wciąż szukam swojego miejsca w życiu. Mam już nawet pomysł na swoje życie, ale przed jego realizacją powstrzymują mnie studia , rodzina i inne czynniki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Prowincjonalna zielarka
No, wciąż nie mogę uwierzyć w to, że żyję:D Jednak życie nie ma dla mnie absolutnej wartości. Żyję jakby z przymusu, zmęczona presją otoczenia. Dni mijają jałowo, ciągle tylko ten peprzony kierat. Jako niespokojny duch, męczę się tym niesamowicie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"mój problem polega na tym, że ja wciąż szukam swojego miejsca w życiu" i tak dobiegniesz 60tki :P skoro masz 23 lata i nie zdołałaś jak dotąd ogarnąć się nawet co do kierunku studiów, to lepiej szukaj bogatego męża :D pracujesz gdzieś? "nieumiejętność przystosowania się do istniejącego porządku" za to wysoce rozwinięta umiejętność egocentryzmu :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żyję jakby z przymusu, zmęczona presją otoczenia. Dni mijają jałowo, ciągle tylko ten peprzony kierat. bo właśnie o to chodzi , ze nie żyje się tylko dla siebie , ale także dla innych ....oni nas napędzają do pewnych pozytywnych czynów....najgorsze jest wtedy , gdy podświadomie panuje presja osób zmuszająca nas do czegoś , czego nie chcemy lub wręcz nienawidzimy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Jako niespokojny duch, męczę się tym niesamowicie." niespokojne duchy chcą żyć i przeżywać przygody. ty jesteś zbyt leniwa, by żyć, a nawet żeby skutecznie się zabić :P czym próbowałaś się zabić? chcę wiedzieć, co ma taką niską skuteczność :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Prowincjonalna zielarka
To nie jest tak, że chcę w ogóle zakończyć przygodę ze studiami, więc daruj sobie takie teksty. Mam już dość ludzi, którzy myślą, że jestem tępa. Chodzi bardziej o to, że źle zrobiłam, że poszłam na studia z depresją. Nie leczyłam się, bagatelizowałam sprawę, aż w koncu wszystko zaczęło mnie przerastać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"najgorsze jest wtedy , gdy podświadomie panuje presja osób zmuszająca nas do czegoś , czego nie chcemy lub wręcz nienawidzimy..." dobra, pojedźmy po bandzie - zmuszają was do jedzenia zupy mlecznej czy odmawiania paciorka? :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"To nie jest tak, że chcę w ogóle zakończyć przygodę ze studiami, więc daruj sobie takie teksty. Mam już dość ludzi, którzy myślą, że jestem tępa." eh, jesteś tylko skoncentrowaną na sobie, leniwą gówniarą :P dzisiaj 99% ludzi ma depresję, przykro mi, ale nie możesz czuć się wyjątkowa :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Prowincjonalna zielarka
Nie musisz sobie ze mnie kpić. Nie napisałam tutaj po to, żebyś mnie oceniała.Skąd wiesz, że nie lubię przeżywać przygód? Gdybyś mnie poznała, zauwazyłabyś dokładnie co innego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja też mam do tego talent...
Ja Ciebie rozumiem...mi też życie przecieka między palcami, rzuciłam studia na 3 roku...pózniej wznowiłam...ale to nie jest to.Studiuję ten kierunek, żeby mieć podkładkę pod coś innego.Chodzę do pracy jak za karę.Starzy dzwonią codziennie i już sily do mnie nie mają...mam 26 lat i nic nie osiągnęłam..ja nie próbowałam się zabić...caly czas tli się we mnie nadzieja, że jeszczę będę żyć(jak pozbędę się terazniejszych problemów)..a kiedyś byłam taka radosna i pełna życia...nie wiem co się stało..chodzę na terapię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dobra, pojedźmy po bandzie - zmuszają was do jedzenia zupy mlecznej czy odmawiania paciorka? uważaj bo jak się będziesz wymądrzać , to zaraz pojedziesz po bandzie do tej zupy, razem ze złożonymi rączkami :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Prowincjonalna zielarka
Nie jestem leniwa. Zawsze sporo przykładałam się do nauki, pracowałam, ale któregoś dnia zrozumiałam, że są rzeczy, które są dla mnie ważniejsze. Teraz już wiem, co chciałabym robić w życiu, ale najpierw muszę coś zrobić z tym, co zaczęłam w przeszłości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość melaniiii
twoj problem poczatkowy to studia wiec odpocznij od nich nie mozesz robic czegos co wymaga od ciebie tylko poswiecen teraz musisz sie skupic na wlasnym ja musisz sie dowartosciowac i napbrac pewnosci siebie nie mozesz wiecznie sie nad soba uzalac bo nie dojdziesz do niczego wez sie w garsc i rob tak jak uwazsz jak twoja rodzina tego nie akceptuje to postaraj sie zrobic tak aby jej pokazac ze naprwde cos w tej glowie masz i swietnie sobie radzisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
autorce wyraźnie też brakuje faceta , to przynajmniej wyregulował by trochę te emocje i podnosił ciśnienie...:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja też mam do tego talent...
A ja się przyznam, że się strasznie rozleniwiłam, do tego często się nad sobą użalam(na szczęście jak jestem sama), nie mogę się wziąść w garść i zrobić czegoś ze sobą...brakuje mi zapału i boję się, ze przegram życie:(((.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość melaniiii
do ja tez mam do tego talent nie mozesz sie kobito tak zapadac psychicznie wnioskuje ze twoje myslenie opiera sie na tym ze wszystkiego czego podejmiesz sie w zyciu jest skazane na porazke to bzdura wiadomo nie wszystko wychodzi tak jakbysmy tego chcieli ale zawsze masz poczucie ze cos dzialasz .....takie nic nie robienie z wlasnym zyciem ddoprowadza wlasnie do takiego nie dowartosciowania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Prowincjonalna zielarka
Tzn. w tej chwili mam już jakieś konkretne plany na przyszłość, ale tej chwili muszę jeszcze poradzić sobie z przeszłością. Chcę też wyjecha, usamodzielnić się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja też mam do tego talent...
Wiem, masz rację.Ale za chiny nie mogę się zmotywować.W jakimś marazmie tkwię i jeszcze starzy jęczą, że ja zawsze wszystko spierdole. Mam takie dni, że jestem zadowolona z życia.Ale jak pamiętam siebie z przed 4 lat, to nie wiem co się porobilo ze mną. Byłam duszą towarzystwa, uwielbiałam się bawić, byłam wesoła, optymistyczna itd.Aż mi się kurwa płakać chce...chcę znowu być tamtą osobą...psychoterapeuta mi trochę pomaga.. Najgorzej, że ciągną się za mną problemy z pzreszłości...one mnie dołują...nie są One takie wielkie, ale czasem nie mam siły tego ogarniać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mWeronika21
Jak to czytam to wydaje mi sie ze to o mnie... Mam ten sam problem! Od kilku lat depresja, ciagle mysli o smierci. Na studia poszlam z roczna przerwa bo nie mialam pojecia co wybrac. Po roku dostalam sie i po mieiacu zrezygnowalam. Stracilam wszelka motywacje, teraz dalej nei wiem co robic :( Wszystko wydaje mi sie bezsensowne, ciagle czuje ze sobie ze wszytskim nie dam rady :( Rodzice maja juz tak zszarpane nerwy przez moje niezdecydowanie i humory, stany depresyjne, a ja za nic nie chce sie zgodzic na terapie.. Wszytsko mi jedno.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×