Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość 44449999955555

nie jestem już wierzący. podaję powód.

Polecane posty

Gość 44449999955555

mam już 22 lata i nikogo nie mam. gadanie, że jeszcze całe życie przede mną, do mnie nie dociera niestety i wiem, jak szybko czas leci. wierzyłem od kilku lat, że jednak się ktoś pojawi. powiedzcie, czy to jest nienormalne, że facet potrzebuje czułości, mieć kogoś blisko siebie, wiem jak bardziej kolorowe życie się staje... nie potrafię zrozumieć, dlaczego nie mam szczęścia. widocznie życie polega na cierpieniu. nie przeżywałbym tego tak, gdyby nie była dla mnie ważna miłość i korzystałbym z każdej okazji, poznawał każdą możliwą dziewczynę. wobec czego dla mnie wszystko traci sens, nie wierzę w jakieś tam przeznaczenie i przestaję wierzyć w miłość. ostatnio nawet coraz bardziej nietaktownie postępuję wobec dziewczyn. a ponoć przystojny jestem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 44449999955555
może w wyidealizowanym świecie cały czas żyję i wydaje mi się, że poznam dziewczynę na całe życie, idealną i wierną. może powinienem tego nie planować nawet i żyć zupełnie inaczej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 44449999955555
Malutka_w_szpileczkach90 - masz na myśli wygląd? myślę, że ma dużo na początku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość forumowy pasztet
nie. to nic dziwnego, ze mezczyzna potrzebuje czulosci. Kobiety tez go potrzebuja ale... zeby majac 22 lata popadac w takie malkontenctwo??? Nie rozumiem wspolczesnej mlodziezy :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dupa słonia
kolejny temat z cyklu pipka wołowa płacze, bo nie ma dziewczyny i nie będzie miał :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość forumowy pasztet
Malutka masz jakies ale...? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 44449999955555
ideałów nie ma, to jasne. ale do tej pory wierzyłem, że jest gdzieś dziewczyna, z którą mógłbym być do końca życia. teraz zauważyłem, że jak się jest wierzącym, to inaczej się to postrzega - że jest pisana nam druga połówka i wszystko będzie pięknie, gdy się poznamy i nie musimy nawet do tego dążyć i szukać na siłę. teraz wiem, że jak nie poszukam, to nikogo nie poznam. niezrozumiałe jest dla mnie to, że takie trudne jest poznanie dziewczyny, która po prostu mi się spodoba i tyle muszę czekać i się męczyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 44449999955555
forumowy pasztet - uwierz, że w tym wieku większość samotników to dopada i się potrzebuje jakichkolwiek kontaktów z dziewczynami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 44449999955555
kobiety też potrzebują czułości? nie wydaje mi się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 44449999955555
próbowałem, ale już nie mogę nie smęcić na dłuższą metę :) szare wszystko dla mnie w życiu się już stało. fajna by była jakaś odskocznia. zauroczenie w kimś, tak jak kiedyś...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość forumowy pasztet
44449999955555 , ale co ma wiara do znalezienia drugiej polowki? chlopcze.... " drugie polowki nie istnieja" natomiast istnieja kobiety, ktore musiasz poznac i z niektorymi z nich uda Ci sie stworzyc zwiazek. Kobieta/ mezczyzna sa swoistymi jednostkami z roznymi potrzebami i pragnieniami od naszych. Byc moze ideal drugiej polowki to wspolne pasje, zainteresowania, charakter... no sama nie wiem. ale mysle, ze im wszczesniej przestaniesz sie oszukiwac ze znalezieniem drugiej polowki( czyt. kogos takiego jak Ty) tym wczesniej bedziesz szczesliwy ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 44449999955555
cały czas mi się wydawało , że spotkam dziewczynę i od razu się zakocham. powinienem poznawać dziewczyny przy każdej okazji, ale już i na to za późno niestety. mam już swój krąg znajomych, nikogo nowego raczej nie poznam, przynajmniej nie w moim środowisku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 44449999955555
sory, że tak się żalę, zazwyczaj rzadko to robię, ale już wyjątkowo mnie to męczy. chłopak ma takie potrzeby i musi się tak katować. bez sensu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość forumowy pasztet
autorze! wedlug mnie psychicznie to masz z 50-ke :O jesli nie zmienisz swojego podejscia to bedzie tak jak piszesz, chcesz tak? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 44449999955555
to zaczynając od podstaw, co powinienem zmienić? teraz to nawet mam tak, że jak dziewczyna się uśmiecha, to nie reaguję tak samo, jak o coś pyta, to odpowiadam z niechęcią, albo wcale...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 44449999955555
a mówi się, że okres studiów najlepszy w życiu i powinno się korzystać z niego. nie widzę podstaw, by tak twierdzić. do takiego zachowania i humoru skłania mnie na przykład to, że dbam o siebie, dużo ćwiczę, nie palę, nie piję, a czuję się niedoceniony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 44449999955555
trenuję i realizuję pasje też dla przyjemności oczywiście, ale wierzyłem, że to ma jakiś cel i da mi możliwość poznania kogoś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 44449999955555
muszę się zdystansować, ale nie wiem jak..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość forumowy pasztet
moze nie trzeba zmieniac nic? piszesz, ze jestes przystony, prawda? powiem ci jakich facetow lubia kobiety pewnych siebie( nawet jakby trzesli tylkiem sztuka jest tego nie okazywac) nie traktujacych dziewczyn zbyt powaznie ( za jeden usmiech dziewczyny facet nie biegnie na leb na szyje za nia) majacych swoje zainteresowania usmiechnietych i z poczuciem humoru dotyk, przypadkowy polozenie reki na ramieniu podczas rozmowy szepniecie cos do ucha i potem oddalenie sie komplement i odejscie slowem: kobiety lubia czulych drani trzeba grac... na poczatku potem to juz tylkooooo miiiilllooosssc:D pa, pa :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dupa słonia
przecież dupcie same się nadstawiają jak nie wiem co to za problem :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 44449999955555
niepotrzebnie się rozpisywałaś, bo to wszystko wiedziałem. wszystko też stosowałem i większość poznanych dziewczyn chciała ze mną być. fakt, że każda z nich mi się 'znudziła'...;/ problem w tym, że albo brakuje dziewczyn, którymi mógłbym się zainteresować, albo nie ma sprzyjających okoliczności na poznanie dziewczyny, która mi się spodoba. ale dzięki za rady. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 44449999955555
dupa słonia - nie chodzi o pierwszą lepszą "dupcię"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mam 45 lat ,mogłabym byc twoją matką...wyluzuj troche nic na siłe.Dziewczyny wyczuwaja...co wobie siedzi.Twoja nadmierna chęć posiadania(może to jest przyczyną?)Niektóre lubią twardzieli,niektóre spokojnych takich "kujonów"określ siebie i szukaj we własnym środowisku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×