Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość byc moze wuefistka

praca dla nauczycieli

Polecane posty

Gość byc moze wuefistka

czesc konczes studia licencjackie na pedagogice spolecznej i mysle o tym by 2 stopien zrobic z pedagogiki kultury fizycznej i zdrowotnej. wciaz spotykam sie jednak z opinia ze nieosiagalne jest znalezienie pracy w szkole. czy orientujecie sie w tym? moze jestem niepoprawna optymistka myslac ze jak sie uprcie szuka to sie znajdzie?? na studia techniczne, inzynierskie nie pojde bo sie nie nadaje. czy w zwiazku z tym jestem skazana na bezrobocie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jack ill
ciężko znależź pracę w szkole dobrze mieć znajomości bez nich może być naprawdę ciężko aczkolwiek z tą upartością możesz mieć rację: musiałabyś poroznosić podania do możliwie największej liczby szkół i robić to regularnie co semestr. Wtedy jest nadzieja, że w końcu ktoś oddzwoni cuda się zdarzają, np. macierzyńskie i wtedy wchodzisz na zastępstwo problem jest taki, że chyba wciąż mamy niż demograficzny poza tym starsi nauczyciele nie kwapią się do odejścia na emeryturę; wolę jeszcze sobie dorobić, przez co blokują miejsce młodym jeśli chcesz pracować w szkole to musisz się liczyć, że może być problem ze znalezieniem pełnego etatu; może warto zrobić jakies podyplomówki znam osoby, które uczą wf i np. plastyki. W ten sposób mają więcej godzin

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość byc moze wuefistka
dziekuje za odpowiedz. nie jestem jeszcze zdecydowana na ten kierunek, ale raczej tak zrobie i bede szukac wytrwale. nie mam znajomosci. 2 ciocie pracuja w szkole ale nie maja takich stosunkow z dyr. zeby wplynac na zatrudnienie. poza tym jak nie ma etatu to i znajomosci nie pomoga. z kolei jak jest etat to tez male prawdopodobienstwo, ze akurat mnie sie uda. te ciocie mowia ze u dyrekcji sa doslownie wysokie stosu podan o prace........ ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jack ill
tak dokładnie to wygląda: stosy podań dlatego ważne jest regularne przypominanie o sobie ciocie też mogą pomóc, zawsze mogą dać Ci cynk, że szkoła szuka nauczyciela. szkoły rzadko dają ogłoszenia kwalifikacje też mogą byc ważne: warto byłoby zrobić jakieś kursy instruktorskie. taniec, aerobik - myslę, że teraz popularne i atrakcyjne dla dziewcząt oraz innych dycsyplin w ten sposób zwiększasz swoje szanse

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pełen relaks
w szkole mojej córki każdy nauczyciel w-fu jest czyimś synem/córką, zresztą dotyczy to również innych nauczycieli, szczególnie tych młodych, rpzyjmwoanych w ostatnich latach :( znajomy wuefista na próżno szukał pracy w "normalnej" szkole, za to znalazł prace w "poprawczaku", dorobił jakieś podyplomowe (resocjalizacje?) i nawet dobrze zarabia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jack ill
tylko do pracy w poprawczaku nie wszyscy się nadają:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość last minuteee
potwierdzam.....pracuje w szkole 9 lat, bez znajomosci nie dostaniesz pracy, w mojej szkole kazda nowa osoba przyjmowana to dziecko nauczycielskie lub ktos z polecenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Truskawkowa malina
Ja jestem na I roku pedagogiki spolecznej. W jakim miescie studiujesz? Słyszałam ze drugi rok to jakis horror na spolecznej. To jest prawda?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość byc moze wuefistka
studiuje w lodzi. Ty tez?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość byc moze wuefistka
noto sama nie wiem... jezeli na 100% pracy nie bedzie to nie ma sensu chyba tego studiowac.... z drugiej strony to nie mam do wyboru innej drogi po ktorej o prace bedzie latwo. od poczatku studiow zdawalam sobie sprawe ze bedzie trudno ale jakos optymistycznie wierzylam ze mi sie uda. a teraz jakies zalamanie przechodze. w poprawczaku tez nie jets tak latwo o prace. generalnie wszystkie zawody pedagogiczne wiaza sie z trudnosciami w znalezieniu pracy. tak czy siak w poprawczaku nie chce pracowac. predzej na kasie w tesco

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość byc moze wuefistka
moze pojde do szkol w ktorych sama sie uczylam. przypomne sie dyrektorom, zadne to znajomosci ale moze to pomoze. myslalam zeby teraz postarac sie o staz z up w szkole, ale jesli rzeczywiscie chocbym na rzesach stanela pracy tam nie odstane to moze powinnam sie w innym kierunku zaczac rozwijac... ale dziękuje za rady jack ill. chcetnie bym poszerzala kwalifikacje, o aerobiku juz jakis czas mysle. z tym ze chce podjac decyzje ze pojde w tym kierunku zanim zaczne inwestowac...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Truskawkowa malina
Ja tez studiuje w Lodzi :) i na I roku to prawie jak wakacje z tymi przedmiotami ogolnymi, ale starsze roczniki strasznie strasza ta pedagogika społeczną, szczegolnie na II roku ;/ Na serio az tak ciezko jest? ale znowu spoleczna wydaje sie najfajniejsza z tych wsyztskich ktore oferuje UŁ

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość byc moze wuefistka
nie chce Cie dolowac bo jestes na poczatku ale szczerze napisze - spoleczna jest do niczego. tez na poczatku mi sie podabala i myslalam ze jest wszechstronna, tak pieknie opisana, myslalam ze bede miala wiele opcji do wyboru po niej. teraz widze ze to jest wszystko i nic. na spolecznej na pewno nie zostane. ale generalnie ul nie proponuje nic ciekawego. wczesnozkolna i kultura fizyczna - to sa dwie specjalnosci ktre daja jakies konkretne uprawnienia. ale coz z tego skoro nie ma pracy i tak. egzamin ze spolecznej owszem jest moim zdaniem najtrudniejszym ze wszystkich, ale to gadanie jaka to tragedia to przesada. spokonie da sie zdac bez wiekszego wysilku. co prawda ja ledwo zdalam, ale mialam wtedy ciezki okres psychicznie i prawie sie nie uczylam. spokojnie, dasz rade to nie jest takie trudne, a niestety studenci zawsze wszystko przejaskrawia na gorsze bo lubia ponarzekac i pouzalac sie nad soba :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pedagogika to ogolnie dno. kilka lat temu tez tak myslalm.... duzo mozliwosci bede miala, zapal do parcy, juz widzialam oczami wyobrazi jak pracuje (w zawodzie oczywiscie ) a tu lipa. takich jak ty to tysiace co roku z uczelni wychodza. no chyba ze planujesz jakies 4 kierunki skonczyc . moze wtedy na cos trafisz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość byc moze wuefistka
kurde!!!! jestem wsciekla i zalamana!!! to co mi radzisz? licencjat juz bede miala bo mi miesiac zostal i co?? mam sie powiesc? na informatyke i inne takie nie pojde bo sie nie nadaje! nie ma dla mnie miejsca na ziemi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
najlepiej miec znajomosci.... DUZO znajomosci. albo skoncz szkole i wyjedz zagranice. powodzenia ci zycze bedzie ci potrzebne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Truskawkowa malina
ja dlatego wlansie mysle o dodatkowym kierunku zaocznie od nastepnego roku. Filologia - bo to jets moja pasja i w sumie sie dziwie dlaczego od razu tam nie poszlam. Mam nadzieje ze dam rade 2 kierunki na raz robic. Bo pedagogika nie jest niestety zadnym przyszlosciowym kierunkiem. Jest za bardzo oklepany ostatnimi czasy. A ja tez nie chce pracowac w szkole jako nauczyciel. Poszlam na spoleczna wlasnie z tego wzgledu zeby pozniej jak juz w jakiejs placowce wychowawczej pracowac, najlepiej w poprawczaku. Ale zobacze jak sie zycie ulozy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
w poprawczaku to ci powiedza ze kobieta jestes i sobie rady nie dasz. zawsze mozesz probowac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ej bez bzdur...
jestem nauczycielką i nigdy nie miałam żadnych znajomości, a najdłużej szukałam pracy 2 miesiące

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kramikZprecelkami25
Nauczyciele to banda nierobów, którzy uważają się za inteligencję. Mam nadzieję, że żaden z Was pasożytów nie znajdzie pracy w zawodzie. Jesteście miernotami, które muszą ten zawód wykonywać z przypadku i dlatego nie potraficie znaleźć nawet pracy. Żałosne nieroby.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ej bez bzdur...
Już? Strzepałeś sobie? To wracaj do lekcji, bo w poniedziałek znowu nie rozwiążesz najprostszego zadania i dostaniesz linijką w ryj od pani.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kramikZprecelkami25
Szczęśliwie nie muszę już brać udziału w tej szopce, którą się odstawia w polskich szkołach, gdzie zatrudniani są ludzie po znajomości. Najczęściej same miernoty po kiepskich studiach. Wszyscy wiedzą o tym, że nikt wybitny nie zostaje nauczycielem tylko same tępaki, które nie mają wyboru. Już pomijam fakt, że to są nieroby z pretensjami. I mam w nosie to co myślicie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a my mamy w nosie co
myśli sfrustrowana frajerzyna przesiadująca na FORUM DLA KOBIET :D i wyzywająca po kolei wszystkich: nauczycieli, dziewczyny... rozumiemy, że jesteś bezrobotnym prawiczkiem i winę za ten stan rzeczy próbujesz zwalić na szkołę i na laski, ale... :D nie ośmieszaj się już :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość byc moze wuefistka
ej bez bzdur..., a w jakim miescie mieszkasz i czego uczysz?? no i kiedy szukalas pracy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Po pedagogice jest ciężko znaleźć pracę, ale nie musisz szukać tylko w szkołach. Są jeszcze przedszkola, żłobki, różne instytucje kulturowe (w większych miastach), można się starać załapać gdzieś :) Ale prawda jest taka, że bez znajomości można sobie w łeb strzelić.. Tylko, że skoro ich nie masz, to je zdobądź. Staraj się poznać więcej osób z tego grona już w czasie studiów, może się uda. A te ciotki, to też jak by słyszały że ktoś na macierzyński, to mogą cię polecić. Praca po znajomości też nie polega na tym, że idziesz i dostajesz ją na piękne oczy. Ktoś cię poleca, aby dyrektor wezwał cię na rozmowę i na tym to polega, na daniu ci szansy zaprezentowania się. A dalej, to już zależy od ciebie, bo jak ktoś się jak sierota zaprezentuje, to nie wierze, że go przyjmą tylko dlatego, że kogoś tam zna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nauczycielkom to chyba każda by chciała być, kobiety to mają dar wpajania swoich ideologii młodym umysłom.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×