Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Astrid_

Nareszcie jestem wolna

Polecane posty

Gość Astrid_

:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zaciekawionaTOBĄ
jak sie cieszysz to gratuluje :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Astrid_.
Pozmywałam brudne naczynia z całego tygodnia :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zorii
chyba wiem, co chcesz powiedzieć :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Astrid_
He, he, podszyw już grasuje :) Zerwałam z moim facetem i tym samym kończę pewien etap w życiu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Astrid_.
Ale z tymi naczyniami to prawda była. Od razu lepiej, nawet się wykąpałam :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Astrid_
Długo byłam singielką. Faceci praktycznie nic dla mnie nie znaczyli; miałam świetnych przyjaciół i akceptacja z ich strony wystarczała mi całkowicie. Jakiś roku temu poznałam jednak pewnego faceta. Od razu zwróciliśmy na siebie uwagę; szybko się zakumplowaliśmy, potem z kolei zaczęliśmy ze sobą chodzić. Niestety, po pewnym czasie wzajemna akceptacja i szacunek zaniknęły. Mój wybranek zaczął obracać się w tzw. alternatywnym środowisku. Poznał tam różnych subkulturowców i to odbiło się na nim dość mocno. Stał się złośliwy, nietolerancyjny, na każdym kroku chciał podkreślać swoją oryginalność, czego on to nie słucha, czego nie czyta itp. Oczywiście, moje gusta były zawsze gorsze, tak samo moi znajomi i sposób spędzania wolnego czasu. Drażniło go to, że nie jaram się tym samym, co on i często oddzielnie podróżuję. Zawsze chciał mieć rację i popadał w zły humor, kiedy się buntowałam. Dlatego zatęskniłam za wolnością...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Astrid_
Dzisiaj w końcu nie wytrzymałam i zakończyłam ten związek. Nawet nie wiecie, jaką poczułam ulgę. Nareszcie jestem sama, nie muszę się dołować tym, że komuś nie dorównuję. No i jeszcze te popołudniowe piwko z babeczkami:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zaciekawionaTOBĄ
to sie ciesze ze postawiłaś na swoim :) Na pewno znajdziesz kogoś kto Cie będzie szanował :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Astrid_
Jak myślicie, dobrze zrobiłam? Strasznie się przejął, nie chciał mnie opuścić, ale chyba tak trzeba było już wcześniej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zaciekawionaTOBĄ
skoro nie miał szacunku .. jak mu zalezy to będzie chodził jak mały piesek za Tobą, moze zrozumie że zle robi :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Astrid_
Kocham go nadal, ale te jego gadki o tym, co komercyjne, a co nie były żałosne. Nic mu nie pasowało. Nie można było z nim nigdzie chodzić, chyba że do jego znajomych lub do skate-parku (jeździł na desce). Jechałam z koleżankami w góry, to twierdził, że one są głupie i powinnam znaleźć sobie ciekawsze towarzystwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Astrid_
Ma 22 lata, a zachowuje się jak dzieciuch. Za wszelką cenę chce udowodnić to, jaki to on nie jest interesujący i inny od reszty. Do swoich znajomków gada jakimś dziwnym slangiem, do mnie zresztą też. Większego egoisty nie spotkałam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×