Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość neta00

mąż zostawił mnie po 13 latach

Polecane posty

Gość neta00

Mój mąż zostawił mnie po 13 latach małżeństwa, wyjechał za granice żeby zarobić na nas, na nasze życie i po 4 mc zadzwonił, że to koniec wiem, że nie chodzi o inną kobietę po prostu stwierdził, że woli być sam. Ja nie daj e sobie z tym rady kocham go nad życie, cały mój świat to on. Co mam zrobić, kiedy proszę o rozmowe mówi, żebym się nie poniżała..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mokry odbyt 30 wieliczka
a macie dzieci?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość neta00
Nie nie mamy dzieci, ale bardzo chcieliśmy mieć. Planowaliśmy w tym roku. I chciałam sprostować małżeństwem jesteśmy 8 lat, a 13 jesteśmy razem. Ja nie daje sobie z tym rady jestem z nim całe życie. Teraz po 30-stce nie ułoże sobie już życia. Zresztą nie chce, bez niego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bhamber
Jesli piszesz, że wyjechał zarobic na WASZE życie to nic dziwnego, że się boisz, bo oprócz uczuc dochodzi prawdopodobnie twój strach o samodzielny byt. Mąż pewnie zamieszkał na pokoju z jakimiś kolesiami. W tygodniu praca, w weekend imprezki, flaszka. Być może znów poczuł się jak nastolatek. Być może i dziewczyny pojawiły się u niego na imprezce. I tak to się kręci. Podsumowując: sama jestes sobie winna. Trzeba było jechać z nim. Tego typu sytuacje często się tak kończą. Malzenstwo powinno byc razem, a nie na odległość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość neta00
Chcieliśmy jechać razem, ale potem wspólnie postanowiliśmy, że on pojedzie pierwszy a jak troche zarobi, odłoży, to ja do niego przyjade.Dużo małżeństw tak robi. Nie wierze że tak po prostu z dnia na dzień przestał mnie kochać. Czy ja powinnam tam jechać? on mówi, że to nie zmieni jego decyzji, ale ja nie daje sobie z tym rady, musze coś zrobić, ale nie chce się poniżać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jedz do niego jak najpredzej, nie masz juz nic do stracenia. Nie czekaj dluzej bo on odejdzie na zawsze, a ty w tym czasie bedziesz zalewac sie lzami. W milosci nie ma cwaniactwa, albo go kochasz i zrobisz wszystko, aby byl z toba, albo pa. Sprobuj. A odszedl, bo widocznie mu czegos brakowalo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jedz do niego koniecznie
nie bedzie to ponizeniem. Nie blagaj i nie pros o powrot tylko. Jedz i pokaz mu, ze jestes przy nim a przy tym, ze pogodzilas sie z jego decyzja. Nic tak faceta nie rusza jak twarda kobieta. Tylko pamietaj zero placzu i proszenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jedz do niego koniecznie
Oczywiscie godzic sie nie musisz, ale pozory zachowaj, niech nie mysli ze przyjechalas zebrac o uczucia. Wiem, bo walkuje to od miesiaca i wiem jak to dziala.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość milki neste
to straszne wspolczuje niestety ale tak koncza sie zwiazki na odleglosc czlowiek staje sie znow wolny (przynajmniej tak mysli) i to mu sie podoba nie tweirdze ze wszyscy ale tez mam tego typu doswiadczenie ale po 2 tygodniach nie odzywania sie do siebie wrocil i przepraszal ( uprzednio piszac z kolezanka moja ze zaluje )(zmienilam numer zeby sie nie odzywac)dziecinne ale innaczej bym nie wytrzymala nie piszac do niego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość milki neste
A ja bym radzila dac sobie na wstrzymanie jak pojedziesz to moze to odebrac jako slabosc i zebrania ? a to raczej nie bedzie sluzyc tobie w walce o zwiazek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zinnka
Powinnas do meza pojechac i z nim porozmawiac. On tego nie chce, ale to tchorzliwa postawa. On sie boi spojrzec ci prosto w oczy. Piszesz, ze on nikogo nie ma. Nie wierze w to. Takie rzeczy nie dzieja sie bez przyczyny. Jedz i zobacz na miejscu, co sie dzieje. Ale nie uprzedzaj go o przyjezdzie, bo niczego sie wtedy nie dowiesz. To zbyt powazna sprawa, aby tego nie wyjasnic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Co znaczy "poniżała się" ? Dziewczyno, zadzwoń do niego i powiedz mu, że natychmiast, powtarzam, natychmiast oczekujesz jego przyjazdu do domu i wyjaśnienia całej sprawy osobiscie, a nie przez telefon. Kobieta, z która facet jest 13 lat, w tym 8 po ślubie zasługuje chociaż na tyle. Jeśli odmówi, to uprzedź,że ty przyjedziesz i dotrzymaj słowa, choćby cię to miało nie wiem ile kosztować. Nie wierz mu, że chce być sam, zapachniało mu inne życie i inna kobieta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Polaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
nie wierz mu ze on nikogo nie ma, to ściema bo jest daleko i nie mozesz tego sprawdzić, na twoim miejscu po prostu pojechałąbym do niego z zaskoczenia i tyle, masz prawo to zrobic i nie musisz pytac go o zgode, a to że nie chce rozmawiac że dobrze mu samemu, ze mówi zebys sie nie ponizałą to wszystko świadczy o tym ze kogos tam ma, szaleje a o Tobie zapomniał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak na szybkooo
radzę Ci znaleźć sobie jeszcze inny świat niż mąż,bo mam wrażenie,że jesteś kobietą-bluszczem i całe szczęście,że nie macie dzieci jeśli zdecydował,że tak mu jest lepiej,to nie oczekuj,że jak tam pojedziesz padniecie sobie w ramiona,raczej wywoła to irytację u faceta lepiej niech przyjedzie i porozmawia,bo po tylu latach wyjaśnienia Ci się należą nie Ty pierwsza i nie ostatnia jesteś w takiej sytuacji :( a na wyżebranej miłości z litości daleko nie zajedziesz,do tanga trzeba dwojga,jak wróci po Twoich błaganiach to będziesz przez resztę życia się zastanawiać kiedy wywinie Ci podobny numer

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość almete
Moze to malzenstwo nie bylo wcale szczesliwe ? Autorka przeciez nic konkteretnego nie napisala jak sie im ukladalo zanim facet podjal decyzje o wyjezdzie. Nie tylko faceci to skur-czy-byki ale tez i kobiety potrafia byc zolzy. Nie twierdze, ze tak jest w tym przypadku ale uwazam, ze nie ma co ratowac zwiazku na sile w momencie jesli jedno ma drugiego zdecydowanie doscyc. I wcale nie jest powiedziane, ze miejsce zajela inna kobieta. Moze gosciu ma po prostu swiety spokoj...... Autorko, poprosilabym meza o spotkanie przy najblizszej okazji jak bedzie w kraju. Przeciez nie pojechal na amen, bo kiedys - chocby na swieta - przyjedzie do PL. Do tego czasu zyj dla siebie ! Zrob fryzure, zadbaj o figure, rozwin swoje zdolnosci poszesz krag znajomych. Badz dla niego na nowo ciekawa, niespodzianka, inspiracja.....Tylko tak masz szanse, ze sie mu odmieni bo blganiem i skuczeniem nic nie osiagniesz. Slyszalas , ze mozna kogos zaglaskac nasmierc ? Moze popelnilas wlasnie ten blad...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ano ciekawe ciekawe
bankowo kogos tam poznal!! 100%%

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
=> ano ciekawe ciekawe Myślisz, że jak baba zrzędliwa i fochasta to facet mimo wszystko zostanie? Czasem można mieć po prostu dość. Wypiwszy był i wróciwszy do cichego domu nie słyszeć kwękania... Piękna sprawa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kokoszaneł
autorko skoro powiedział że twój przyjazd nic nie zmieni to jest po sprawie wypłacz wykrzycz swój ból ,pewnie długo będziesz cierpiała a rany czasami na całe zycie zostają:O jutro rano wstajesz podchodzisz do lustra uśmiechasz się do siebie :) parę pełnych wdechów i wydechów i zaczynasz nowe życie:) teraz ty jesteś najważniejsza:) spróbuj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×