Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość obsesyyjna

obsesja jakaś

Polecane posty

Gość obsesyyjna

Mam męża którego bardzo kocham. Ostatnio ogarnęłą mnie jakaś dziwna obsesja, że coś mu się stanie. Boję się jego każdego wyjazdu, nie zasnę dopóki nie wróci.Nie wiem co mnie napadło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
masz za duzo wolnego czasu na martwienie sie - znajdz sobie jakies zajecie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
troska jest wtedy kiedy o kogos dbasz, to jest normalna fobia...zgadzam sie-znajdz sobie temat, mysl o czyms innym i pamietaj, ze katastroficzne myslenie wywołuje nieszczescia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
byc moze popadasz w stan przygnebienia .Proponuje ci zaczac brac magnez podwojna dawke i poszukac zajecia ,ktore wypelni ci czas, nie zaszkodzi troche sportu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to ja obsesyjna
wcześniej ktoś się podszył i zaczernił, więc zmieniłam nicka. Nie więm, czemu uważacie, że brak mi zajęć? Pracuję, mam duży ogród , więc na nudę nie narzekam. Nie wiem skąd mam takie myśli, że coś złego mu się stanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ffghhhh
ja mam podobnie, moj maz jedzie do pracy i kaze mu sie meldowac, gdy dotrze do pracy, dzwonie jesli on nie dzwoni i pytam zajechales. bardzo sie o niego martwie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja mam podobnie. Czasem jak wychodzi, to mi się wydaje, że widzę go ostatni raz:) Albo mam przeświadczenie, że zginie w jakimś wypadku. To chyba jakaś nerwica.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja obsesyjna
Ja posunęłam się do tego, że wykupiłam mu ubezpieczenie na życie. Skąd w nas biorą się takie głupie myśli, że coś złego się stanie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesz, ja miałam trudne układy z rodzicami i z domu to właściwie uciekłam, żeby już nie mieszkać z nimi. On był taką jedyna ostoją i jedynym pozytywnym punktem. Może się boję powrotu do czasów, kiedy go nie było przy mnie? Sama nie wiem:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×