Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

zamyslona21

pomóżcie

Polecane posty

Na wstępie proszę abyście nie jechały po mnie, bo wiem że nie robię dobrze. Proszę tylko żebyście powiedziały co mam zrobić żeby w końcu poczuć, że jestem szczęśliwa. Mam 21 lat,a z moim chłopakiem jestem od prawie 6. Mieszkamy w tej samej miejscowości. Na początku, tak jak zawsze, było wspaniale. On nie chciał się kłócić, doceniał mnie, nie chciał żebym czuła się winna nawet wtedy kiedy byłam. Niestety potem role się odmieniły. Przestał liczyć się z moim zdaniem, wszystko najchętniej zmieniłby w moim wyglądzie, z rozsądnego chłopaka zamienił się na głupkowatego faceta, który lubi piwo. Często spędzamy czas pod sklepem, z jednej strony jest to jedyne miejsce w którym spotyka się młodzież nawet ta niepijąca, ale z drugiej strony mógłby trochę odpuścić. Ciągle w kimś jest zauroczony to w mojej koleżance bo ma super biust i fajny tyłek, to znowu w jakiejś innej lasce. Mnie cholernie ogranicza, musi wiedzieć dokładnie gdzie jestem i co robię, a on sam z kolegami do baru, zdarzały się imprezki i inne wypady. Potrafi do mnie powiedzieć spierdalaj, zamknij się, pojebana jesteś. Ostatnio przeszedł samego sibie. Jego kuzyn (a mój kumpel) zaczął chodzić z taką laską (ona to taka cichodajka) no i pojechaliśmy razem nad jezioro do baru. Krótko przed wyjazdem do domu ja poszłam do publicznej toalety, a mój chłopak poszedł z nią w krzaki, niby sikać. Poszli głębiej w las i zastaliśmy ich jak się tulili, tzn ona do niego. Jakoś to strawiłam, bo on mi wszystko wytłumaczył no a ten kumpel był pierwszy na miejscu i widział, że to ona się przymilała a mój chłopak nie. Tylko dlaczego jej nie odepchnął? Mineło póltora miesiąca od sytuacji a on mi się przyznaje, że jak ona do niego podeszła to miał przyrodzenie na wierzchu bo jeszcze sikała (twierdzi, że go tam nie dotykała) no a po drodze już złapała go za rękę i szli sobie jak para zakochanych. Fakt, że był pijany, ale to nikogo nie tłumaczy, bo gdybym ja tak zrobiła to by nie chciał mnie znać. Nie rozumiem dlaczego mi to zrobił? Po pierwsze jest brzydka, po drugie k...a. Przecież gdyby wyrwał jej tą rękę to by dalej do niczego nie doszło a on sobie pozwolił. Czy to oznacza, że jest draniem, który będzie zdradzał a może już zdradził. Zawsze miałam do jego zaufanie, bo wiem że sumienie by go gryzło o\i on prędzej czy później się przyznaje. Nie potrafię tego zrozumieć, wybaczyć, zapomnieć. Tyle lat z nim jestem i tylko dla niego a on non stop coś wywija. Kiedyś mówił o ślubie teraz na tą myśl ciary go przechodzą i już nie jestem dla niego kimś tak ważnym jak byłam kiedyś. Najgorsze jest to że nie mam w sobie tyle sił żeby go zostawić jestem do niego cholernie przywiązana. Będąc z nim czułam, że tot en właściwy ale teraz nie wiem co mam robić. Nie jestem szczęśliwa a mimo wszystko nie potrafię go zostawić.A może to ze mną jest coś nie tak? Proszę o szczere odpowiedzi, a nie o przykre i dobijające komentowanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość :D:D:D....
jestes jeszcze mlodzidka,spotkasz kogos wartosciowego... Daj spokoj sobie z tym palantem. Inaczej go nazwac nie idzie:(niestety. Co to wlasciwie ma znaczyc ze on jest koms zauroczony -skoro jest z Toba????!!! Teraz Ci sie wydaje ,ze nie bedziesz z nikim innym-az kogos fajnego nie poznasz:) Powodzenia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość :D:D:D....
jestes mu poprostu obojetna,wygodnie mu z Toba i tyle. Nie ludz sie ze bedzie Ci wierny....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×