Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Necia t

Jetem alkocholiczka

Polecane posty

Pije bardzo czesto przy tym robie z siebie skonczona ofiARE LOSU NP czesto gdy ludzie rano jada do pracy pksem ja jade tez ale smierdzi ode mnie na caly pks a przeciez sie myje ten smrodek nie chce tak szybko sie odczepic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i jak widać
analfabetką 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niech sie wypowie ktos inteligentny mam powazny problem pije za duzo coz za znieczulica nikt mnie nie rozumie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i jak widać
jesteś analfabetką i robisz błędy, nikt nie rozumie o co ci chodzi dlatego nikt nie odpisuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bardzo współczuję choroby, ponieważ sama mam w bliskiej rodzinie alkoholika i wiem jak ciężko jest zarówno z nim żyć jak i jemu samemu. Ale najważniejszy krok to ten, że uświadomiłaś sobie własną chorobę. Bo alkoholizm to tak zwana choroba zaprzeczania. Bardzo trudno jest kogoś do niej przekonać. No ale cóż... Polecam wybrać się na leczenie, które nie jest łatwe, ale po skończeniu odwyku nie jest lepiej. Trzeba znaleźć grupę wsparcia, najlepiej z podobnymi problemami, bo nawet po leczeniu bardzo łatwo wrócić do złych nawyków :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A co Cie tak to boli załóz sobie własny temat jak nie umiesz poradzic nic madrego to sie nie wypowiadaj do tego nie masz poczucia humoru raczej zalosna klępo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
uhh widze ze sa na tym swiecie jeszcze porzadni ludzie pije od 16 roku zycia ni jest coraz gorzej staczam sie na samo dno

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
P.S. Polecam AA (anonimowych alkoholików) ponieważ wiele osób uważa, że po leczeniu jest na tyle silnych, że da sobie radę sam. Nic bardziej mylnego. Najlepiej mieć blisko siebie rodzinę, ale oprócz tego jeszcze grupę wsparcia (np. AA). Bo często nawet łatwiej się wygadać przed kimś obcym. No i im nie jest obcy twój problem :) Życzę szybkiego powrotu do "zdrowia" Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moja historia jest bardzo tragiczna jestem praktycznie sierota zaczelam pic wlasciwie nie wiem po co chyba zeby zaimponowac innym czesto mialam wrazenie ze nikt mnie nie lubi moze dlatego tak wciagnelam sie w ten nalog

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pije codziennie vodke i piwo na imprezach pije barzdo duzo czesto urywa mi sie film nie wiem co wtedy robie znajomi coraz bardziej sie ode mnie odsuwaja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Co do smrodku w pksie to powiedzial mi o tym mój dobry przyjaciel powiedział skarbie lubie Cie ale chyba zapominasz o toalecie porannej ale ja nie zapominam ten smrod wychodzi razem z potem cięzko to znieść mi a co dopiero komuś ten smrod wczorajszego alkocholu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hmmmm121
hmmm pare lat temu zbesztalbym Cie ile tylko sil. Albo sie ogarniesz albo zapijesz sie na smierc. Uj ze smrodem. Gorzala smierdzi i juz. Nie wspolczuje Ci poprostu ogar albo zgon na chlanie masz to i na odwyk znajdz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie martw sie tak ty jest nas wielu moze wcale nie jestes az taka alkocholiczka pamietaj ze na kacu kazdy moze smierdziec

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja wiem ze bez pomocy specjalisty np lekarza psychiatry nie uda mi sie wyjść z tego nałogu powoli czuje do siebie wstręt

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oj, jeśli pijesz, żeby zaimponować znajomym (choć nie twierdzę, że tak jest) lub pijesz w ich towarzystwie pod ich presją, to ciężko będzie z tego wyjść. Musisz zmienić środowisko, najlepiej rzucić tych znajomych (jeśli to możliwe) wraz z nałogiem inaczej do tego wrócisz. Jeśli nie jest to możliwe, musisz im jasno zakomunikować, że "WIĘCEJ NIE PIJESZ, BO JESTEŚ PO LECZENIU" Jeśli to dobrzy znajomi, zrozumieją. Jeśli nie zrozumieją i będą na ciebie naciskać: nie warto utrzymywać takiej przyjaźni. Wtedy radzę znaleźć inne towarzystwo... :) Problem jest przykry, ale znam wielu ludzi, którzy nie tylko wyszli z alkoholizmu, ale także z narkomanii i żyją po dziś dzień spokojnie :) P.S. Jeśli chcesz, napisz na gg: 36814385 Pogadamy. Jeśli nie chcesz - napisz chociaż z jakiego jesteś miasta, postaram się podesłać adres instytucji, która może ci pomóc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Możesz wierzyć lub nie, ale marihuana pozwala wyjsć z alkoholizmu. Ale to zastępowanie jednym drugim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W sumie problem alkocholizmu jest bardzo powszechny w Polsce nie jestes jedyna jest nas wielu i razem poradzimy sobie zapisz się na AA polecam mi terapia tam bardzo pomogła

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hmmmm121
ok grzecznie :) spotkania aa to nic strasznego chociaz 80% nic nie daja i wala w gaznik dalej. Co zamierzasz z tym zrobic? niby od jutra nie pije? nie dziala. zmien towarzystwo chodz na spotkania prowadz notatki ze spotkan. wchlon sie w prace szkole nauke hobby. cokolwiek aby sie czyms zajac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie wiem necia co ci poradzić, Takie picie jest fajne jesli zdarza się raz na 3 lata. Wtedy człowiek odczuwa skutki uboczne i wstydzi sie jak cholera. Chlanie w wielu 20lat to porażka na całego. Poszukaj swojego kręgosłupa i ogarnij sie, bo na kafe to pomocy raczej nie znajdziesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ciesze się, że już otrzymałam tak wiele porad szczerze mówiąc ostatnie tygodnie to był dla mnie koszmar już nie mogłam na siebie patrzeć to boli naprawde mocno:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ojj, co do marihuany, to może i pomaga wyjść z alkoholizmu ( nie będę się wypowiadać, nie znam tematu) ale po co z jednego nałogu iść w drugi? Uważam, że lepiej wziąć się za normalne leczenie, które naprawdę pomaga (uwierzcie, widziałam na własne oczy). Tylko że później również na własne oczy widziałam jak ta osoba staaaacza się z powrotem w dół pod presją kolegów z pracy właśnie i pije po dziś dzień... Szkoda takich ludzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ze mną jest tak pracuje ciężko kasie w sklepie i stres często mnie zjada mam małe powodzenie u facetów i zero wsparcia w domu zawsze miałam też problemy z nawiązywaniem nowych znajomości i czułam się nieatrakcyjna głownie dlatego zaczęłam sięgać po alkochol:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×