Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zabijmnieproszę

ROZPAD MAŁŻEŃSTWA

Polecane posty

Gość zabijmnieproszę

Co mam zrobić. Moje małżeństwo po prostu już nie istnieje. Mój mąż od tyg pije i znika z domu. Wczoraj pociął się gdzieś w krzakach , i nawet nie pozwolił mi się do siebie zbliżyć. Wolał zwierzyć się komuś obcemu jakimś zakichanym gnojkom co myślą tylko o imprezach. To wszystko stało się tak nagle, ktoś zaczął do niego wysyłać anonimy do mnie też. Już wiem, że ktoś to robił na złość. On przesiadywał do późna w naszej knajpie, ja ciągle sesja i dziecko. On dorabiał , prawie się nie widywaliśmy. To psuło się już ok 2 miesięcy, aż tu nagle stwierdził ,że nie chce być ze mną. Prosiłam błagałam, chociaż jestem osobą która rzadko przeprasza. Postanowiłam zrezygnować. Wczoraj znów doszło do kłótni a on uciekła znów się upił i pociął się w krzakach. Poszłam na spacer i usłyszałam jak rozmawia z 2 osobami. Zorientowałam się( podsłuchiwałam ich) , że jest pijany i się pociął. Zmienił się nie do poznania. Wczoraj przy wszystkich mi powiedział , abym się odpierdo.... chociaż jak poleciałam do niego tylko dlatego bo nie umiem zlekceważyć kogoś z kim byłam 7 lat, kogoś kto jeżeli się tnie i pije powinien się leczyć. Te wszystkie zmiany nastąpiły w przeciągu tyg. Psuło się od 3 /2 miesięcy. Co ja mam teraz zrobić. Nie widzę sensu życia. Nie poznaje człowieka z którym byłam taka szczęśliwa. Wiem , że nie ma kochanki, ale boję się , że jak nadal będzie pił i będzie zadawał się z tymi ludźmi to będzie alkoholikiem. Ja już nie umiem żyć . Tak bardzo chcę się pozbierać do kupy, ale się nie da. Aha, dziś jak dzwoniłam do niego zapytać gdzie są skrzynki z butelkami na wymianę , to nawet nie przeprosił. Potem zaczęłam się unosić bo czuję , że wszystko mi się sypie, a on powiedział do mnie zamknij gęłbe. On nigdy tak, do mnie nie mówił. Pragnę z nim być, ale jednocześnie go nienawidzę. Moje serce cierpi i nadal go kocha, ale ja wiem , że nie mogę być z takim człowiekiem. Jak sobie poradzić. Proponowałam mu terapie rodzinną. Chciałam iść na kompromisy. Chciałam ratować rodzinę, ale wypaliłam się. Teraz mam silną depresję i mam ochotę się zabić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jeśli będzie
dziewczyno - nie ma mowy o zabijaniu się, rozumiem że teraz podchodzisz do tego emocjonalnie ale ochłoń najpierw

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sjcslk
ale z jakiego powodu ktos te anonimy wysylal?:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zabijmnieproszę
Wiem jest dziecko, ale mieszkamy u niego, tzn ja w to mieszkanie włożyłam sporą kasę, ale i tak to jest jego. On powiedział mi , że ja będę mieszkała na górze on na dole. Tylko jak ja mam mieszkać z człowiekiem, który traktuje mnie jak szmatę . Mamy 3 letnie dziecko. Byliśmy szczęśliwą rodziną, a on nagle zmienił się nie do poznania. Nie wiem jak to wyjaśnić on jest człowiekiem, który jest bardzo podatny na wpływ otoczenia, z kim się zadaje takim się staje. Dopóki nie otworzyliśmy knajpy i nie siedział z tymi ludźmi którzy tylko codziennie piją było ok byliśmy szczęśliwi, a nagle stwierdził , że nie ma wolności. Powiedziałam mu , że ok że pójdę na kompromis , ale żeby nie zmieniał się pod wpływem znajomych, ten stwierdził , że ma mnie w dupie, że mu nie zależy. Opowiada to obcym ludziom i jeszcze przy nich wczoraj powiedział do mnie abym się odpierdo.. że jestem pojebana i robi ze mnie wariatkę. Kiedyś bym sobie dała rękę, nogę i nie wiem co jeszcze uciąć, że on nigdy na mnie złego słowa nie powie. Ciągle było skarbie dziubku itd. A teraz nie mam pojęcia co się stało. Jest chamem i jest agresywny:(( Jak mam teraz sobie życie ułożyć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zabijmnieproszę
Nie wiem na tej wsi są chorzy ludzi, do niego dzwonili o 2 w nocy do mnie też . Tu ludzie są zawistni i zazdrośni o to że odtworzyliśmy coś swojego , że mamy plany i szczęście. Pierwszy raz spotkałam się z ludźmi którzy są takimi psychopatami i bajkopisarzami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sjcslk
jednak cos w tych anonimach musieli pisac lub mowic gdy dzwonili do was :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zabijmnieproszę
Tak pisali do niego ,żeby mnie pilnował a do mnie żebym miała trochę dumy i go zostawiła. Dzwonili i się nie odzywali. Dzwonili i pytali o różne dziwne rzeczy np co robisz po czym na pytanie kto mówi ktoś się rozłączał. To było tak dziwne , że się tego opisać nie da . Nie wiem po co ktoś to robi. Wiem , że on mnie nie zdradził. Bar mamy koło domu mam na wszystko wgląd. Po necie nie chodzi. I w ogóle praktycznie przebywa tylko w barze. Ja przez te anonimy zaczęłam podejrzewać pewną laskę, ale to absurd już o tym wiem. Zaczęłam tworzyć histerię, a on zamiast mnie przytulić i zacząć z nami spędzać czas to na mnie krzyczał i nas olał. Nigdy taki nie był. Powiedział do mnie że przy mnie się dusi. A potem w nocy wyraźnie pragnął abym go przytuliła. Nie uprawialiśmy sexu, ale przytulaliśmy się . Czułam jego miłość. Tak samo było rano . Popołudniu znów mnie olał i trzymał mnie na dystans. Pomyślałam , że to oleję i olałam , aż do wieczora , kiedy to wchodzę do baru a on znów z piwem. Powiedziałam mu żeby szedł do dziecka, a on zaczął na mnie krzyczeć i wyszedł z domu, poszedł w jakieś krzaki i się pociął. Pociął się przez to , ale też wkurza go że wszyscy na niego jadą nawet jego rodzice. Nie ja sobie z tym nie poradzę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olala.
mam wrazenie ze autorka jest nie do konca zdrowa na mozgu:o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestes coollllll
tak jest jak dzieci maja wakacje ,glupoty wypisuja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zabijmnieproszę
Boże ludzie ja tu szukam pomocy, nie jestem żadnym dzieckiem. Jeżeli ktoś nie chce mi pomóc to niech nie wypisuje głupot. Moje dziecko śpi, a ja nawet nie mam z kim porozmawiać. Skoro mam myśli samobójcze, to chyba oczywiste , że już zdrowa psychicznie nie jestem. Chcę się otrząsnąć. Muszę się komuś wyżalić. Wizytę u psychologa mam dopiero w przyszły piątek. Nie chcę zrobić głupoty, dlatego tu piszę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×