Gość malllaga Napisano Lipiec 8, 2011 hej wszystkim, znamy sie 4 lata, po slubie jestesmy 2 lata i wszystko było fajnie dopoki nie wyjechalismy za granice. ułożylismy sobie tu zycie mamy prace. pewien czas temu do pracy meza przyszła nowa kolezanka 19 letnia. i od samego poczatku słuchałam jaka to nie jest ładna i wogole.. jeszcze pare misiecy temu wszystko było super miedzy nami jak zawsze ale do czasu... teraz cały czas sie kłocimy, maz mnie nie zauwaza, po pracy tylko czeka na obiad i lezy przed tv a jak mamy weekend to on nagle jedzie do kolegow, choc tam takze mieszka ta dziewczyna. nie widzi tego ze ja o wszystko dbam, wszystkim sie zajmuje, nawet gacie mu piore i chowam do szafek... porazka a on jeszcze teraz ząda ode mnie ''dni wolnych' gdzie bedzie mogł posiedziec z kolegami a nie ze mna. dziennie widzimy sie max 5h i dla niego to juz za długo. wczoraj jeszcze sie okazało ze jechał zawiesc kolezanke do sklepu. no rece mi opadły ze wozi jakies lafiryndy naszym wspolnym autem, ona mu wysyła smsy i wogole jest taki szczesliwy tylko jak tam jedzie, od 3 miesiecy nie widziałam zeby sie do mnie usmiechał... twierdzi ze nie ma powodow nie wiem co robic załuje ze zmarnowałam sobie zycie, nie potrafi ze mna porozmawiac nawet.... dodam ze obydwoje mamy po 24 lata Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach