Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość to tylko ja :D

1 jazda samochodem

Polecane posty

Gość to tylko ja :D

jak wyglądała wasza 1 jazda samochodem na kursie? od razu w miasto czy najpierw plac? dużo wpadek...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ja mam do Ciebie takie pytanie: lubisz pierogi z kapustą i grzybami?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dżemdżem
Uwielbiam tę przemądrzałą atmosferę panującą na forum .:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miałam do wyboru gdzie chce jechac wybrałam plac a tylko dlatego,ze autem jeżdziłam dobrych pare lat więc 3 godziny na łuku jeden wypad w miasto na trase egzaminacyjna i póxniej juz egzamin

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to tylko ja :D
ojojojoj :P no mnie akurat to ciekawi bo nie wiem czego się spodziewać -a pierogi lubie, a co tam :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Osobówka-Na placu tak dziabnęłam w hamulec(nie miałam wyczucia, kompletnie) że instruktorka zawaliła głową w szybę:O potem było już lepiej. Pierwszy wyjazd na miasto-jechałam ok.20km/h zielona,spocona i przerażona wrzeszcząc czy zawsze będę musiała tak szybko jeździć:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a czy lubisz pierogi ruskie? Ja nie. Ale uwielbiam krokiety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fgcgc
będzie ci silnik gasł, nie będziesz mogła utrzymać kierunku na drodze, będzie ci się mylić gaz z hamulcem, nie będziesz zwracała uwagi na znaki, nie wyczujesz długości samochodu i jego szerokości itd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość prawko juz mam
ja od razu wyjechałam na miasto, ale miałam łatwiej bo brat mnie przed kursem uczył trochę jezdzil wiec bylam obeznana z biegami itp:-), zreszta pierwsza jazda to pikus, pierwsza jazda na egazminie to dopiero:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fgcgc
a na egzaminie przypierdolą się do nieistotnych rzeczy i oblejesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mnie od razu na miasto instruktor wyciągnął. myślałam że umrę. upociłam się jak szczur :D oczywiście za wysoko sprzęgło, zgasło mi milion razy, lewa, prawa - bez różnicy, myślałam że mi piesi od razu na maskę będą się rzucać :D no i nie do pomyślenia było, że można jechac więcej niż 20 km/h :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fgcgc
Puzel - Wuzel mogłaś jechać swoim tempem i przed prawem jazdy zdać na kartę rowewrową

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość muszxka
A ja w poniedziałek mam pierwszą jazdę i juz stresik jest, zwłaszcza że nikt mnie wcześniej nie uczył jeździć tak ''koło domu", chłopak nie chciał bo mu szkoda było paliwka... Boję się najbardziej tego że mi będzie gasł często :O Ale kiedyś musi być ten pierwszy raz :) Czy instruktor duzo pomaga w casie jazdy? np podpowiada co robić itd?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to tylko ja :D
to widzę że każdy ma jakieś doświadczenia i wpadki :D a za którym razem zdaliście?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bobello
Boję się najbardziej tego że mi będzie gasł często Ale kiedyś musi być ten pierwszy raz Czy instruktor duzo pomaga w casie jazdy? np podpowiada co robić itd? to są głąby którzy nie dość że nie potrafią tłumaczyć, to sami niewiele potrafią

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bobello
to widzę że każdy ma jakieś doświadczenia i wpadki a za którym razem zdaliście? jakie to ma znaczenie ? zdanie egzaminu nie ma wiele wspólnego z praktycznymi umiejętnościami :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja mam dzis za sobą 5 jazde
ogromnych postępow nie widze, jakos sie turlam, instruktor ciagle podpowiada, chociaz juz powinnam pamietac o biegach. wczesniej zero doswiadczenia. fajnie, ze jest topik.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to tylko ja :D
też się troszkę stresuję, a w czwartek pierwsza jazda... niby już jeżdżę, ale co tam daje po lesie... najbardziej wątpię w sztukę opanowania tych wszystkich czynności tj. np. zmiana pasa ruchu i po kolei jednocześnie patrzeć w lusterka, zmiana biegu, kierunkowskaz itp. mam nadzieję że to opanuje szybko...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to i ja sie dolacze :)
ha! ja tez jestem przed pojsciem na prawko ;) mam o tyle dobrze ze chłopak mnie wsadzil w samochod i troche objasnil co i jak. przejechałam moze ze 2 km po prostej drodze (oczywiscie jakies mega zadupie :P) . pierwsze wrazenie: " o kurwa to samo jedzie, co teraz?" po kilku chwilach juz bylo lepiej, całe szczescie ze to byla droga gdzie nikt nie jezdził wiec moglam "jechac" środkiem i nie zwracac uwagi na nic. 25 km/h to jest max... :D i tak sie wydawało ze samochod zapierdalał i to jeszcze po dziurach (bo przeciez ominąć jest ciężko....:P)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to i ja sie dolacze :)
łooo ja narazie nie mysle o niczym innym niz opanowanie skręcania i wciskanie sprzęgła i hamulca wtedy kiedy trzeba :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam za sobą 5 jazdę
mnie najbardziej denerwuje, ze instruktor mi tlumaczy, kiedy co i jak, a ja ia tak potrzebuję ciaglego powtarzania podczas jazdy. jakas bezmyslna jestem podczas jezdzenia. chociaz niby wszystko pamietam "na sucho".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to tylko ja :D
a instruktor spokojnie tłumaczy? ja wybrałam takiego który ma opinie że nerwowy ale dobry

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to i ja sie dolacze :)
ja nie chcialabym zeby ktos na mnie krzyczał. jak czegos nie umiem to chce sie nauczyc, a krzykiem tylko mnie ktoś zniechęci. moj pryszly instruktor raczej nie krzyczy, a na dodatek jest to znajomy moich rodzicow wiec mam nadzieje ze bedzie okej ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to i ja sie dolacze :)
ja nie chcialabym zeby ktos na mnie krzyczał. jak czegos nie umiem to chce sie nauczyc, a krzykiem tylko mnie ktoś zniechęci. moj pryszly instruktor raczej nie krzyczy, a na dodatek jest to znajomy moich rodzicow wiec mam nadzieje ze bedzie okej ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to i ja sie dolacze :)
ja nie chcialabym zeby ktos na mnie krzyczał. jak czegos nie umiem to chce sie nauczyc, a krzykiem tylko mnie ktoś zniechęci. moj pryszly instruktor raczej nie krzyczy, a na dodatek jest to znajomy moich rodzicow wiec mam nadzieje ze bedzie okej ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×