Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zniechęcona_zrezygnowana

Po co mi taki mąż???

Polecane posty

Gość zniechęcona_zrezygnowana

Bilans: 5 lat po ślubie 2 dzieci jego nie ma w domu od 5 rano najczęściej do 21 godziny "pracuje" u swoich rodziców, więc ten cały czas spędza u nich nie zarabia- jest finansowo uzależniony od swojego ojca, u którego pracuje (na zasadzie - pieniędzy mamy tyle, ile tatuś mu da) jest bezwzględnie posłuszny swojemu ojcu nie sprząta po sobie nie gotuje nie pomaga mi przy dzieciach jest po uszy zadłużony bez przerwy się kłócimy, a wtedy on mnie wyzywa wypomina mi, że mnie utrzymuje nie pozwala mi pracować, mimo że mam wyższe wykształcenie i już go chyba nie kocham, mimo że kiedyś bardzo się kochaliśmy... Jestem niewolnicą własnego życia, bo boję się rozwodu i życia bez niego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość WeselnaWódka part 3
nie się czego bać, im wcześniej go kopniesz w dupę tym lepiej! Po co Ci taki nieudacznik?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość łiłiłi
Współczuję...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MAJKA=====
Spróbuj ułozyc sobie zycie poza jego plecami,tzn.poszukaj sobie faceta.Takiego,z którym bedziesz sie spotykała bez wiedzy męża.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość melka_33
widzialy galy co braly ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MAJKA=====
Poszukaj sobie faceta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mońcia80
a czemu boisz się życia bez niego? i tak cały dzień jesteś sama. nic się nie zmieni poza faktem, że będziesz miała święty spokój...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tez mezatka
jego nie ma w domu od 5 rano najczęściej do 21 godziny "pracuje" u swoich rodziców, więc ten cały czas spędza u nich nie zarabia- jest finansowo uzależniony od swojego ojca, u którego pracuje (na zasadzie - pieniędzy mamy tyle, ile tatuś mu da) to pracuje czy nie ?z czego zyjecie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Myslę, że warto posłużyć się mediatorem rodzinnym, jeżeli było spotkanie całej rodziny na ten temat i nie przyniosło rezultatu(?) to jest minimum... Jest też tzw Life Coaching, warto to wziąć pod uwagę. Lepiej wyczerpać WSZYSTKIE środki jakie można zanim zdecydujesz się na jakieś drastyczne rzeczy. Powodzenia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość werwetet
Wspolczuje wam mezatki (oczywiscie nie wszystkim), na poczatku wszystko ladnie pieknie, a po slubie wychodzi dopiero jaki ktos jest. Choc nie zawsze, czasami dziewczyny nie chca zobaczyc prawdy, patrza na swoich wybrankow przez rozowe okulary, a pozniej zycie weryfikuje. A jak juz pojawia sie dzieci to juz boja sie rozwodu bo przeciez ''dla dobra dzieci'' i tak sie mecza cale zycie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mońcia80
a czemu boisz się życia bez niego? i tak go nie ma cały dzień. nic się nie zmieni poza faktem, że będziesz miała święty spokój...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość werwetet
Wspolczuje wam mezatki (oczywiscie nie wszystkim), na poczatku wszystko ladnie pieknie, a po slubie wychodzi dopiero jaki ktos jest. Choc nie zawsze, czasami dziewczyny nie chca zobaczyc prawdy, patrza na swoich wybrankow przez rozowe okulary, a pozniej zycie weryfikuje. A jak juz pojawia sie dzieci to juz boja sie rozwodu bo przeciez ''dla dobra dzieci'' i tak sie mecza cale zycie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takasobieosóbka
A dlaczego właśnie jego wybrałaś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mońcia80
a czemu boisz się życia bez niego? i tak go nie ma cały dzień. nic się nie zmieni poza faktem, że będziesz miała święty spokój...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mońcia80
a czemu boisz się życia bez niego? i tak go nie ma cały dzień. nic się nie zmieni poza faktem, że będziesz miała święty spokój...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość werwetet
Wspolczuje wam mezatki (oczywiscie nie wszystkim), na poczatku wszystko ladnie pieknie, a po slubie wychodzi dopiero jaki ktos jest. Choc nie zawsze, czasami dziewczyny nie chca zobaczyc prawdy, patrza na swoich wybrankow przez rozowe okulary, a pozniej zycie weryfikuje. A jak juz pojawia sie dzieci to juz boja sie rozwodu bo przeciez ''dla dobra dzieci'' i tak sie mecza cale zycie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jaaaaaaska1232
mam podobnie...5 lat po slubie 2 dzieci...on własna firma tyle zarobi co zus paliwo i jakies narzedzia nie ma go całe dnie... ja pracuje i utzrymuje dom..psuje sie miedzy nami ostatnio bardzo i nie wiem czy chce tak dalej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kama 22
Najpierw to sama ze sobą dojdż do ładu i czy chcesz żyć w ten sposób przez najbliższe 20 - 30 i więcej lat. Nie możesz chyba liczyć na to że mąż się zmieni na lepsze a jeśli już to tylko na gorsze. To jest Twoje życie i Ty musisz o nim decydować. Tylko nie wiem po co postarałaś się o drugie dziecko bo nie sądzę że wcześniej małżonek był świetny. No ale kobiety mają więcej dzieci i pracują, musisz i Ty poszukać pracy bo po odchowaniu dzieci kto Cię przyjmie do pracy?Nawet Twoje studia nie będą się liczyły.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kama 22
Najpierw to sama ze sobą dojdż do ładu i czy chcesz żyć w ten sposób przez najbliższe 20 - 30 i więcej lat. Nie możesz chyba liczyć na to że mąż się zmieni na lepsze a jeśli już to tylko na gorsze. To jest Twoje życie i Ty musisz o nim decydować. Tylko nie wiem po co postarałaś się o drugie dziecko bo nie sądzę że wcześniej małżonek był świetny. No ale kobiety mają więcej dzieci i pracują, musisz i Ty poszukać pracy bo po odchowaniu dzieci kto Cię przyjmie do pracy?Nawet Twoje studia nie będą się liczyły.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kama 22
Najpierw to sama ze sobą dojdż do ładu i czy chcesz żyć w ten sposób przez najbliższe 20 - 30 i więcej lat. Nie możesz chyba liczyć na to że mąż się zmieni na lepsze a jeśli już to tylko na gorsze. To jest Twoje życie i Ty musisz o nim decydować. Tylko nie wiem po co postarałaś się o drugie dziecko bo nie sądzę że wcześniej małżonek był świetny. No ale kobiety mają więcej dzieci i pracują, musisz i Ty poszukać pracy bo po odchowaniu dzieci kto Cię przyjmie do pracy?Nawet Twoje studia nie będą się liczyły.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Myslę, że warto posłużyć się mediatorem rodzinnym, jeżeli było spotkanie całej rodziny na ten temat i nie przyniosło rezultatu(?) to jest minimum... Jest też tzw Life Coaching, warto to wziąć pod uwagę. Lepiej wyczerpać WSZYSTKIE środki jakie można zanim zdecydujesz się na jakieś drastyczne rzeczy. Powodzenia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Myslę, że warto posłużyć się mediatorem rodzinnym, jeżeli było spotkanie całej rodziny na ten temat i nie przyniosło rezultatu(?) to jest minimum... Jest też tzw Life Coaching, warto to wziąć pod uwagę. Lepiej wyczerpać WSZYSTKIE środki jakie można zanim zdecydujesz się na jakieś drastyczne rzeczy. Powodzenia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zniechęcona_zrezygnowana
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×