Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Tramonte

jak odejść????

Polecane posty

CZeść wszystkim, Kiedy mam problem zawsze wchodzę na kafeterie i teraz chyba zdobyłam się na to aby napisać....jestem w trudnym związku z facetem który sam nie wie czego chce , po 2,5 latach wciąż nie potrafi mi powiedzieć co do mnie czuje...został skrzywdzony przez poprzednią dziewczynę któa chciała po 5 latach w końcu aby się oświdczył i skoro jej tego nie dał odeszła do innego...on wciąż utrzymuje z nią kontakt poprzez gg , kiedyś weszłam na jedną z takich rozmów i kiedy ona zapytała go o mnie odp że nie jestem odpowiednią kandydatką na żone, że oboje wiemy że to nie ma sensu, że ja kocham nas za dwoje...tak jest kocham ale chyba faktycznie we dwoje...on nie ma dla mnie czasu bo albo jest zmeczony albo ma prace domowe i zawsze musze sie prosić o spotkanie...musze się prosić o zwykłego buziaka w usta bo jak on to mówi nie zawsze ma na to ochotę, nie mówiąc już o sexie który jest raz na jakiś czas i zazwyczaj z mojej inicjatywy, zaznacze że nie mieszkamy razem ale na jednym osiedlu. Zawsze kiedy ma czas dla znajomych ja sie buntuje bo dla mnie go nie ma na co zawsze odp ze on sie od znajomych nie odetnie ale i tak zawsze czuje ze oni sa ważniejsi ode mnie. Jestem na kązde jego zawołanie , momentami czuje sie jak taka brożka która kiedy pasuje do ubrania przypina się ją a kiedy nie pasuje chowa się ją do szuflady, jednak nie potrafie odejść...chodzę do psychiatry biorę leki na wyciszenie ...zawsze po kłutni udaje mu sie wmówić mu że to moja wina...łapie doły, chodze smutna czuje sie nie potrzebna a kiedy próbuje z nim pogadać denerwuje sie i mówi że znowu marudze ze on ma juz tego dośc bo powinnam się cieszyć tym co mam ale czym ??brakiem uczucia, zimną rybą , brakiem zazdrości o moją osobę ???nie potrafię od niego odjeść owinoł sobie mnie wokół palca i poniża mnie na każdym kroku już nie wiem co robić ,może za wiele wymagam doradzcie mi proszę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak dla mnie to albo cie zdradza a przede wszystkim to nie kocha sam nie wie czego chce jak wiekszosc chlopakow np moj. Mowi ze mnie kocha a nie ma dla mnie czasu nawet smsa mu ciezko napisac licza sie tylko koledzy nawet jak sie widzimy to glowe ma w chmurach i rozmawia z kolegami przez tel lub mnie do nich wyciaga. Tez nie potrafie z nim zerwac bo sobie mnie wokol palca owinol i czuje ze ja kocham za niego i za siebie. Tez jestesmy razem 2,5 roku ,tak naprawde to 2,5 roku kryzysu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×