Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość niepewny co jest grane?

Problem z zachowaniem dziewczyny

Polecane posty

Gość niepewny co jest grane?

Hej Postaram sie krotko i zwiezle: Poznalem dziewczyne 7 mies. temu. Na poczatku wiadomo - cud, miód i slodycze. Jednak od jakiegos czasu widzę u niej coraz czesciej niezbyt przyjemne zachowania. Moze przyklady: - myje gary przez kilka dni, kiedy ona uczy sie na egzaminy (mieszkamy razem na wakacje). dzien po ostatnim egzaminie sciagamy razem pranie, ona sklada swoje ciuchy i chowa do szafy, moich nie. To pytam pol zartem, pol serio, czy moich tez nie mogla od razu schowac, a ona z tekstem "ja juz zlozylam" (tak, zlozyla mi skarpetki :/). a za chwile foch, ze sobie robie drinka, a jej nie... - brak zainteresowania: dość często jak mówię o czymś (nieważne czy pierdola czy powazna sprawa) nie spotyka się to z żadnym odzewem - zero pytań z jej strony, zero komentarza. - seks: od jakiegos czasu z tym tez slabo - sama inicjuje cos (pieszczoty), a jak juz jest milo to zaczyna byc bierna i porusza jakies codzienne tematy typu obiad, zakupy, co trzeba zrobic (nie bylo tak wczesniej)... Takich zachowań jest więcej jak z tym praniem, że byle pierdoly nie moze dla mnie zrobic. Co do seksu to tez nie jest mile czuc, ze dochodzi do czegokolwiek tylko jak jej sie chce. I sam nie wiem czy przesadzam i za bardzo sie spinam czy rzeczywiscie cos jest nie tak. Oczywiscie na ogol jest dobrze i staram skupiac sie na pozytywach, ale musze przyznac, ze juz nie czuje sie z nia tak super blisko jak wczesniej i w sumie nie cieszy mnie mieszkanie razem (a chyba powinno). I wydaje mi się, że jestem dla niej "za dobry" (mam na mysli, ze moze za duzo dla nie robie i za bardzo sie staram): slucham co ma do powiedzenia, intersuje sie co u niej, jak coś robię dla siebie to zawsze zapytam czy też ma ochotę, pytam ją o zdanie w wielu sprawach, jak mnie o coś prosi to nie odmawiam, pomagam w domu etc... Traktuję ją po partnersku po prostu. No i mam wrażenie, że poczuła się zbyt "super" i momentami zastanawiam sie, czy to moze tylko mi tak zalezy i sie staram, a jej wystarczy, ze "ma faceta"... Co o tym myslicie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Anuk__
Powiem ci tak - postaw pannę do pionu. Porozmawiaj z nią poważnie. Albo ma własne problemy o których ci nie mówi i to przekłada się na wasz związek albo jest tak, jak mówisz - przyzwyczaiła się, że zrobisz dla niej wszystko. Ten temat akurat jest mi bliski, bo ja i mój facet mamy oboje trudne charaktery - chcemy dominować i jesteśmy nerwowi. Ale jednak dogadujemy się tak, aby żadne znas nie dominowało - jesteśmy na równi, obojgu nam zależy i robimy dla siebie wszystko, a nie, że jedno drugiego olewa. Mój kumpel ma podobnie jak ty, laska nim rządzi, nic sama od siebie nie zrobi ale wszystkiego wymaga. Słuchaj, tak nie może być. W związku obie strony muszą się o siebie starać, bo inaczej ta druga strona zawsze będzie nieszczęsliwa. Pogadaj ze swoją dziewczyną :) Jeśli już w seksie jest nieciekawie, to się bój :D bo będzie tylko gorzej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niepewny co jest grane?
tez mi sie wydaje, ze mogla sie przyzwyczaic. Ewentualnym jej problemem moze byc byly zwiazek, gdzie miala raczej odwrotnie niz ze mna. Rozmawiac juz rozmawialem ostatnio na temat tych pierdół typu pranie i troche sie ogarnela. Poczekam i zobacze jak bardzo i na jak dlugo. Z lozkiem to mysle, ze troche ja przytrzymam, zeby sobie nie myslala, ze bede za nia biegal. Brak zaintersowania sprawdzę przy najblizszej okazji, jak bedzie cos waznego. Chyba zacznę być trochę bardziej "twardy" i okażę jej nieco mniej zainteresowania, to może troche ja otrzezwi jak zda sobie sprawe, ze nie jest pepkiem swiata. Jak to pewna bliska osoba mi powiedziala: "spraw, zeby poczula sie zagrozona" (zerwanie). Nie jestem fanem takich zachowan, bo sam nie chcialbym czuc sie zagrozony, ale nasuwa sie na mysl...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×