Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość wnerwioooma

Jestem pod stałą kontrolą mamy...

Polecane posty

Gość wnerwioooma

Od razu mówię, że to nie prowokacja, bo wiem, że niektórym dziwne wyda się to co napiszę. Za pół roku kończę 18 lat. I mając tyle lat nigdy nie byłam na żadnej imprezie, nie spotkałam się na mieście z koleżankami, nie byłam nawet u żadnej w domu. Po prostu mama nie pozwala mi na to. Nie mówi tego \. Wszędzie widzi zagrożenie i stara się mnie chronić, ale to staje sie dla mnie męczące. Dopiero od gimnazjum mogłam sama chodzić do szkoły, a wystarczyło, że spóźniłam się pół godziny i mama była w szkole. Na miasto wychodzę zwykle z nią, albo czasami idę sama, ale tylko do lekarza itp. i mam przy sobie telefon. Bardzo ją kocham i nie chcę, aby ktoś ją obrażał (bo kiedyś sypały się dziwne komentarze gdy o tym napisałam), ale czy to jest właściwe?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wnerwioooma
I czasami mam każe mi pokazywać sms i sprawdza plecak. Ale bardzo rzadko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hrhtrjrjrj4
o kurwa:o dziecko ty bedziesz kaleka zyciowa:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość drzewko bonsai
no, ja mam 22 i źle, np. podobnie ze spotykaniem się na mieście czy coś, ale mnie przez całą podstawówkę nie prowadzali do szkoły. Za to z tym pół godziny to dosyć podobnie a ty sama byś się nie bała np. pojecha gdzieś do koleżanki której adres znasz 1 raz, gdybyś miała taką możliwość? w sensie że wiesz znajdziesz się, nie zgubisz i w ogóle?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wnerwioooma
właśnie też się tego boję :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wnerwioooma
jeżli koleżanka mieszkałaby blisko to pojechałabym, ale niestety jeźdźcić autobusem sama też nie mogę :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vbgt5445
moja robi to samo , a mam 22 lata. jej nadopiekuńczosc sprawiła że wszystkiego sie boje mam fobie społeczną

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeśli nie prowo, to Ci strasznie współczuję. Moi rodzice do koleżanek zawsze mnie puszczali, do 14 roku życia albo 13 to na ogół do 22 miałam pozwolenie, później już dłużej po wcześniejszym uzgodnieniu. Oni mi ufają i grunt abym się nie spóźniała. Obecnie mam 18 lat (w tym roku 19) i juz sobie wracam jak mi się podoba... Zachowanie Twojej mamy nie jest normalne... pogadaj z nią, bo Ty dziewczyno nie masz życia przecież! Kiedy się nim będziesz cieszyć jak nie teraz?! Musisz jej parę rzeczy uświadomić. Ja się jeszcze z takim czymś nie spotkalam, jedynie z ograniczeniami czasowymi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
faktycznie mało to realistyczne... Porozmawiaj z Nią, może sama kiedyś przeżyła coś strasznego, datego teraz próbuje Ciebie chronić. Przecież taka "ochrona" może przynieść wręcz odwrotne rezultaty...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wnerwioooma
Próbowałam rozmawiać kończy ię zwykle tym: "jesteś moim jedynym dzieckiem, o kogo się mam bać?" i tyle. Wiem, że się o mnie boi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość drzewko bonsai
ja swoją pierwszą samodzielną jazdę autobusem zaliczyłam dopiero gdy wybierałam się na studia :D ja też mam obawy przed odwiedzaniem koleżanek których adresów nie znam a one mieszkają gdzieś na mieście. W sensie że nie dotarłabym na miejsce i nie wiedziała co i jak. ogólnie to w swoim mieście znam mało ulic po nazwach i nie umiem się poruszać, czasem koledzy móią że spotkać się chcą tu czy tam, mnie łupio powiedzieć że w mieście mieszkam a nie wiem gdzuiie to jest i potem pytam mamy... eh

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja również jestem jedynaczką i takich problemów nie mialam : ) Też inaczej jest jak się mieszka na wsi czy w mieście... wiadomo w mieście większy strasz o dziecko, ale mimo wszystko autorka ma prawie 18 lat... więc przesada aby nawet do koleżanek nie chodzić... Ja nie mówię o włóczeniu się po osiedlach w mieście czy gdzie po nocach, bo to jest strach i to rozumiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to dziwne
jw

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to dziwne
o, a co na to wasza rodzina np? jak widzą że mama tak cię traktuje? nie mówią nic?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×