Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

b21ok90

zagubiona

Polecane posty

czesc dziewczyny... pomóżcie mi jakos poradzcie, pocieszcie prosze was... jestem z moim chlopakiem 3 lata znamy sie 13 lat, chodzilismy razem do szkoly... na poczatku bylo pieknie mielismy po 18 lat..... romantycznie i wogole... teraz... wszystko sie wypala...... on ciagle zajęty nie potrafi znalesc czasu zeby sie zobaczyc na tyg tylko w soboty i niedziele i to w poznych godzinach bo on ciagle cos robi albo z mamusia kochana jezdzi do ciotek lbo gdzie... ma 21 lat..... cos sie wypalilo... nie potrafie mu zaufac bo ostatnio bylo zle i przestalam wierzyc w cokolwiek, rozmawialam z nim ale za kazdym razem bylo tak ze za duzo oczekuje od niego.... nie mam przyjaciolek nie mam wlasnego zycia, ciagle tylko czekam az odpisze na smsa albo przyjedzie, ona ma kolegow i czasem wybiera ich.... dla nich zawsze ma czas dla mnie zadko kiedy... nie dociera do niego to ze mnie traci a przeciez tak strasznie mnie kocha - tak mowi..... nie wiem wy tez tak mialyscie/ macie?? co robilyscie? olewka z naszej strony ? robic tak zeby byl zazdrosny zeby tesknil?? zawsze sie spotykamy wtedy kiedy znajdzie czas a pracuje tylko od 7 do 15 z tym ze potem w domu jest strasznie zajety ..... ehh.... nie chce zyc bez niego ale jego zachowanie coraz bardziej mnie od niego oddala.....:( pomozcie bo to strasznie ciezkie... szarpie sie z tym sama bo nie mam przyjaiciolek wszystkie mezate wyjecvhaly za granice...:( pomóżcie......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość developer
kopnij go w dupe na miesiac to zmieni zdanie:) Wiem jako facet

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tylko ze on wtedy odpusci..... zacznie mowic ze skoro go kocham to tak nie powinno byc, ze powinnam go akceptowac...... ja sie okropnie mecze tym wszystkim..... on nie potrafi zawalczyc.....:( i teraz powiedz co mam robic sama przez ten miesiac??:( no porazka.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kelwjhrtvenynth5gc
właśnie! olej go troszkę...może to coś zmieni, wyjdź gdzieś z koleżankami, zabaw się trochę bez niego ;P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość developer
Odpuści tak, bo ja sam tak zrobiłem, ale co poźniej? Będzie latać za Tobą itp. tylko jak byś chciała tej przerwy to nie rób głupstw. Co robić? Szybko Ci minie, zajmiesz się czymś, jeździj rowerem. Rób cos.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak to już jest. Ze swoim lubym jestem 3 lata i też rzadziej widujemy si niż na początku. Twoim błędem było to, że odcięłaś się od innych. Bo sama widzisz... Facet nie widzisz się z Tobą a ty nawet nie masz z kim wyjść. Ja zrobiłam identycznie to samo i w pewnym momencie zobaczyłam, że prócz chłopaka nie mam tak naprawdę nikogo, bo od każdego się odcięłam. W końcu odnowiłam kontakty, miałam mniej czasu dla niego i zaczęłam żyć własnym życiem a chłopak widząc, że coś się zmieniło zaczął bardziej zabiegać. ;]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
on kiedys prosil o taka przerwe, zeby sie zastanowic..... jeszcze gorzej bylo miedzy nami..... ja nie dawalam za wygrana ratowalam to wszystko..... moje zdanie jest takie ze jak sie chce byc razem to powinno sie rozmawiac i szybko godzic... tylko ze teraz doszlo do tego ze ja sie boje mu o czym kolwiek powiedziec bo zawsze moja wina ze ja sie czepiam...... moze nie dorosl do tego wszystkiego? tylko ze ja mu posiiecilam 3 najpiekniejsze lata mojego zycia...... ale byc moze zrobie tak ze zajme sie soba.... zaczne gdzies jezdzic( mieszkam na wsi) gdzies na basen chociazby sama...... moze jakos bardziej sie bedzie stral... chociaz watpie:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wlasnie odcielam sie od wszystkich bo byl on.... ale z drugiej strony jak zwierzalam sie kolezanka ze cos jest miedzy nami nie tak to one jeszcze mnie podpuszczaly i bardziej sie z nim kłócilam... bo byly strasznie zazdrosne bo one byly same..... nie mam teraz do nich zaufania...... ale musze cos zrobic sama i zaczac zyc aktywnie ale po swojemu......... moze jakos pomoze:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wydaje mi sie ze ogromna rutyna w nas weszla... ja sie dusze, chce gdzies pojechac razem na wekend, on tylko gada i na tym sie konczy... wg wszystko jest ok chociaz mu mowilam o tym i widzi ze jestem okropnie smutna to nic nie robi, pisze ze bedzie dobrze , rzuci pewnie od niechcenia w smsie kocham cie i na tym sie konczy jego poprawa:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość developer
Też się odciąłem od kumpli. Byłem z nią miałem wszystko....Teraz nic nie mam tylko staram się pomagać i dzielić doświadczeniem z innymi ludźmi na tym forum bo tyle mi pozostało:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Uważam, że powinnaś się otworzyć na ludzi, zając się swoimi pasjami a chłopak się obudzi, bo zobaczy, że coś się zmieniło. Ja do tego wszystkiego dodałam nutkę tajemniczości i podziałało, że hej!. ;D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kokoszka.....
Marzennulla: Co chciałaś pokazać na swoim zdjęciu bo twarzy na pewno nie...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×