Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Różowa_Pantera

Skończę jako stara, samotna kociara.

Polecane posty

Gość Różowa_Pantera

Wszystko rokuje na to, że zostanę starą panną. Nie miałam chłopaka i nie cieszę się powodzeniem płci przeciwnej. Nic już nie da się zrobić, musiałabym się stać innym człowiekiem, bo cała moja postać jest antonimem tego, co może pociągać faceta. Smutno mi z tego powodu, bo jestem samotna, ciągle widzę zakochane parki, znajomi zjadliwie pytają kiedy kogoś poznam z udawaną troską w głosie, a ja próbuję mieć to w dupie i odpowiadam, że gówno ich to obchodzi. Mimo, że jestem jeszcze młoda to dokładnie wiem jaki kształt nakreśli mojemu życiu przyszłość. Podobno z tym trzeba się pogodzić...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mów tak sobie co dnia, utwierdzaj się w tym przekonaniu przed każdym snem a zobaczysz że przyszłość własnie takich nabierze kształtów. I niestety nie będzie to dlatego że nie chciałaś ale dlatego że na to pozwoliłaś. Więc nie chwal dnia przed zachodem słońca bo do tego długa i niespodziewana droga :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Różowa_Pantera
To jak powinnam w takim razie robić? Powtarzać sobie codziennie, że znajdę kogoś, kiedy wszystko sugeruje mi coś innego? To nie jest żadna autosugestia tylko zauważenie kierunku, do którego dąży moje życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 345345345
..a co z tobą jest nie tak ? uroda ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Różowa_Pantera
Uroda, czy ja wiem... Jestem przeciętna, więc to nie jest chyba najważniejszy czynnik, który odstrasza płeć przeciwną. Ładna nie jestem, ale bazyl też nie, więc chyba nie o to chodzi. Faceci po prostu lubią eteryczne, delikatne kobiety, a ja jestem bardziej typem "kumpelki". Lubię pożartować, często przeklinam, piję, ogólnie mało kobieca jestem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Po prostu żyj! Nie masz nic innego do roboty? To jedyny cel w życiu a poza nim reszta to muł i wodorosty? Ja wiem jak to jest, wiem jak to walić głową w mur i co dzień powstawać z tym niemym protestem w sobie. Wiem ale pewnego dnia powiedziałem dość. Świat się nie zawalił a ja za to mogłem znów cieszyć się każdym dniem, dla siebie a gdy nadejdzie właściwy moment to i dla kogoś drugiego. Bo nie mam wątpliwości że nadejdzie i ta świadomość mi wystarcza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość łoooooooooo luuuuuuduuuuuuu
to sie zmien

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 345345345
hmm ..moja kobieta jest w sumie takim trochę typem "kumpelki" z tym że ja ją zapoznałem z innego środowiska ,a nie w tym w którym przebywa i jest kobieca....moze ty odstraszasz w jakiś sposób facetów swoich zachowaniem ? ..masz jakieś takie zachowania w stylu "spadaj na drzewo" ,"wal się na ryj ..niepotrzebuje faceta sama jestem wystarczalna" ..wiesz o co chodzi i faceci faktycznie się nie pchaja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Różowa_Pantera
Mellygion, zazdroszczę w takim razie wiary w siebie i optymizmu, to świetna cecha. U mnie przeważa realizm, trudno wykształcić w sobie takie podejście do życia widząc twarde realia. Nie narzekam na brak towarzystwa w ogólnym tego słowa znaczeniu, bo jestem raczej lubiana, cieszę się miłymi chwilami życia, chodzę na imprezy, tak sobie trwam normalnie. Mimo to moje myślenie się nie zmienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szonsewski
różowa widzę że cipka ci podskakuje szaleńczo z abstynencji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
powtarzaj sobie codziennie rano przez 9 dni mantre: jestem otwarta i gotowa zeby milosc wstapila w moje zycie, mnie pomoglo, wrozka mi podpowiedziala :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szonsewski
Salchicha ty się lecz na głowę póki czas bo kiepsko z tobą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Różowa_Pantera
345345345, chodzi Ci o chamskie zachowania, niegrzeczne teksty, sugestie o tym, żeby ktoś się odpieprzył bez powodu, brak otwartości i empatii? Jak o to, to raczej nie. Jestem otwarta i miła. Przynajmniej tak mi się wydaje, ale może ludzie mnie inaczej odbierają niż ja sama, nie wiem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 345345345
a sylwetkę jaką masz ? i jak się ubierasz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie jestem optymistą, jestem realistą i obserwując świat widzę iż moje miejsce jest w nim a co za tym idzie wszelkie przekleństwa jak i dobrodziejstwa dostaję w pakiecie. Jedyne co robić to nie "schrzanić tego" dobrowolnym tego wszystkiego odrzucaniem ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Różowa_Pantera
szonsewski, twoje wyszukane i niedwuznaczne słownictwo daje mi do zrozumienia, że przelewasz na mnie swój własny stan. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Różowa_Pantera
345345345, sylwetka szczupła. 173 cm wzrostu, 65 kg wagi. Nie mam sadła ani "boczków", biust średni- ot taka normalna postura. Styl mam raczej normalny, dziewczęcy. Nie noszę bluz z kapturem, dresów i adidasów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 345345345
wiesz co różowa ? tak szczerze to cięzko nam tu stwierdzić przez neta więc chyba najlepszym rozwiązaniem bedzie jak przy jakiejś imprezie weźmiesz jakiegoś swojego dobrego kumpla na stronę i się zapytaj wprost...słuchaj XX powiedz mi dlaczego nie mam chłopa ?? ..tylko to musi być dobry kumpel / przyjaciel .brat ...i myślę że coś podpowie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Różowa_Pantera
>Jedyne co robić to nie "schrzanić tego" dobrowolnym tego wszystkiego odrzucaniem Kurde no, ale ja nic nie odrzucam, bo nie mam nawet czego, z dobrych chwil korzystam, a nikt się we mnie jeszcze nie zakochał to nawet nie mam co spartaczyć w tym aspekcie. :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 345345345
.. a ile lat ?...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Różowa_Pantera
345345345, kurde no, nie będę się nikogo pytać wprost, przecież wyjdę na desperatkę. Żarciki się zaczną od razu. :P A lat mam 18.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pantera to jeszcze mloda jestes masz czas ;P a tak na powaznie to musisz zmienic swoje nastawienie. Jak bylam sama i caly czas o tym myslalam jak mi zle i ze nikogo nie mam to wytwarzalam automatycznie zla aure wokol siebie, a jak zaczelam sobie wmawiac ta mantre ktora ci napisalam to naladowalam sie troche optymizmem i poznalam mojego meza, bo bylam pozytywnie nastawiona do swiata :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 345345345
18 to młoda dupa z Ciebie...ale kurde niechce mi się wieżyć żeby żaden do Ciebie nie zarwał ..w jakim towarzystwie się obracasz ..wiekowo ? ...wiesz równie dobrze może sie okazać ze z toba wszystko ok tylko Ci twoi to takie pizdy że się boją zarwać..:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"nie mam co spartaczyć w tym aspekcie" doprawdy??? "Wszystko rokuje na to, że zostanę starą panną", "Nic już nie da się zrobić...", "Podobno z tym trzeba się pogodzić..." Wystarczy się tak mobilizowac, dzień za dniem, zresztą o tym już bylo pisane. To wszystko z mojej strony, życzę OPTYMIZMU skoro już się upierasz tak to nazywać :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Różowa_Pantera
Salchicha, dzięki wielkie za poradę, naprawdę doceniam, ale raczej nie wierzę w coś takiego, jak aura wokół człowieka. Już bardziej mogłoby chodzić o wywierane wrażenie. A tu nie mam pojęcia co bym mogła zmienić, bo jestem otwarta, chyba mój nie-kobiecy sposób bycia. 345345345, nie odstaje wiekowo od swoich znajomych, raczej ten sam rocznik, albo do kilku lat starsi, ot taka młodzież bez konkretnej granicy wiekowej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Różowa_Pantera
"Wystarczy się tak mobilizowac, dzień za dniem, zresztą o tym już bylo pisane. To wszystko z mojej strony, życzę OPTYMIZMU skoro już się upierasz tak to nazywać " Wielkie dzięki Mellygion za porady. Zastanawiam się tylko do czego miałabym się mobilizować? Optymizm poprawi mi samopoczucie, to fakt, ale nie zmieni liczby adoratorów. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Różowa_Pantera
łup

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość doradca świadków Jehowy
radzę zwiększyć liczbę godzin w służbie pionierskiej... na pewno jakiś brat w końcu zauważy Twe poświęcenie. albo zmień teren - może natrafisz na kogoś, kto stwierdzi, że w końcu miłość zapukała do jego drzwi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×