Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość malinka123456789

problem z chlopakiem

Polecane posty

Gość malinka123456789

Jestem z moim chlopakiem 3 lata zeby ze mna byc staral sie o mnie ponad rok. Bylo nam cudownie wszystko zawsze bylo ok widywalismy sie codziennie potrafilismy siedziec 24 na 24 ale od pewnego czasu zauwazylam ze on woli widywac sie z kolegami niby widzimy sie codziennie ale nie tyle co kiedys i przewaznie jak sie widzimy to zawsze sa tez znajomi.Sam z kolegami siedzi wiecej niz ze mna. Jest to typ chlopaka ktory nie chodzi na zadne imprezy beze mnie ani nic takiego nie interesuja go inne dziewczyny. Jest to zapalony kibic ktory niestety " bije" sie za klub pikarski. Kocham go bardzo ale nie wiem co robic... Czuje sie odtracona i ze koledzy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malinka123456789
i ze koledzy sa wazniejsi ode mnie i jego klub pikarski.... choc zawsze zaprzecza i mowi ze to ja jestem najwazniejsza... tylko jakos na slowach sie konczy.... jak siedzimy razem to jest wspaniale ale i co z tego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Malinko widzę że mamy w pewnym sensie podobnych chłopaków... mój co prawda nie jest jakimś zagorzałym kibicem, nie bije się ( tak jak jego brat- na szczęście), ale też po pewnym czasie zaczęłam odczuwać że jestem mniej ważna niż koledzy, nie mysli o zdradach nie myśli o imprezach..ale jak kolega zadzowni to leci aż się za nim kurzy...próbowałam wszystkiego, płaczu, krzyku, gróźb, nic nie pomaga, a to naprawdę boli, odtrącenie, zaniedbanie, najgorsze że on się nie poczuwa i że nawet sobie z tego sprawy nie zdaje...jak ja czasami bardzo cierpię :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zaqws
A może po prostu potrzebuje oddechu? Może potrzebuje posiedzieć z kumplami, i nie wiem pooglądać mecze czy pogadać o piłce, w gronie gdzie tak samo interesują się pewnie tym, facet jak facet, też czasami lubi pobyć z kumplami, wcale nie znaczy to, że mniej zależy mu na tobie, czy woli kolegów. Każdy czasami potrzebuje oddechu, by nie wkradła się rutyna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość A prawda jest taka, że...
3 lata, to długi czas i do związku wkrada się rutyna nuda, przyzwyczajenie. Brak obowiązków też swoje robi, jak w życiu nie ma żadnych wytyczonych granic, to zaczyna dominować swoboda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malinka123456789
Enfant Terrible to jest forum i mam prawo zadawac tutaj pytania o kim i na jakikolwiek temat chce a jesli ci sie nie podoba to wcale czytac nie musisz tym bardziej odpiwiadac ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dokładnie malinko, ja jestem zakochana i potrzebuję dużo uwagi... ze swoim jestem 4 lata i niektóre jego poczynania mnie bolą...nie znaczy to też że go ograniczam czy zakazuje mu kontaktów z kolegami bo to chore...ych..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malinka123456789
zaqws mecze z kumplami czesto oglada i zawsze na mecze chodzi zadnego nie opuszcza... leje sie za klub i wgl...najgorsze to ze ja bym wszystko dla niego zrobila kazda minute bym poswiecila mu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
malinka123456789 Enfant Terrible to jest forum i mam prawo zadawac tutaj pytania o kim i na jakikolwiek temat chce a jesli ci sie nie podoba to wcale czytac nie musisz tym bardziej odpiwiadac dokładnie, tez mam prawo zadac Ci pytanie jezeli chcesz usłyszec odpowiedz na dosc durny ale jakze powszechny problem dziewczyn, które nie maja własnego zycia, znajomych, zainteresowan , obowiazków itp. itd i jak bluszcz przyklejają sie do tych biednych facetów, ktorzy nawer pierdnąc nie moga bez ich wiedzy. I skad ta agresja, dotknęłam czułego punktu :P???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malinka123456789
zdezorientowana92 zgadzam sie z Toba... wydaje mi sie ze chlopak jak widzi ze ma juz kobiete w calosci ze jest jego to juz mysli ze starac juz sie nie musi a wcale tak nie jest... ja zastanawiam sie nad zerwaniem z nim...wiem ze po dwoch dniach do mnie przybiegnie zeby wrocic do siebie... ale bym go przetrzymala z checia w takiej niepewnosci przynajmniej z dwa tyg wtedy moze by sie ogarnal

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malinka123456789
Enfant Terrible wiesz w tym wypadku ci sie chyba cos pomyli dla tego ze to jest jednak moje wlasne zycie ;] a moich znajomych bys nie naliczyla ;) a to ze nie mam obowiazkow to moja sprawa pozazdroscilas chyba :) temat jak temat moge 20 jeszcze zrobic o takich zachowaniach a ty sie nie masz po co interesowac :)) i zebys mi trafila w czuly punkt bys musiala sie duzo wysilic wiec przykro mi :) takze zbedna jest twoja pusta gadka i nie potrzebuje prowadzic toba konwersacji :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
;) ja próbowałam wszelkich sposobów... praktykowałam raz pozostawienie go, ale to chodziło o inną sytuację... na mojego nic nie działa, ja nie krzycze to nie w mojej naturze, ja staram sie tłumaczyć rozmawiać o co chodzi co mnie boli...a on tylko się wkurza..i tego nie rozumiem, ja tylko mówię o co mi chodzi... ehh gdy jednak praktykuję tzw ciche dni, nie odzywam się z tydzien, wydaje mi sie z już zrozumiał ze choć trochę sie postara..po paru dniach jest to samo....bezradność

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malinka123456789
Enfant Terrible zegnam :*****************

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malinka123456789
zdezorientowana92 no coz moze na mojego zerwanie by zadzialalo ;p ogolnie miedzy nami jest cudownie... ale przeszkadza mi to jego bicie sie za klub no chore to jest....a kolegow nigdy nie zabronie... ale to mi bardziej powinien poswiecac bardziej uwage...widzimy sie z 5 h dziennie czasami mniej czasami wiecej ale wkurza mnei to ze przewaznie z nimi siedzi wiecej i wgl...wlasnie ja mojemu jak probuje tez cos wytlumaczyc to tez zarzz sie wkurza ;p ehh no wlasnie bezradnosc... a ile lat macie ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
po 19 :) a wy? :) Ehh, teraz sezonowo pracuję, ale też jak nie pracuje nie przeszkadzami gdy on siedzi z kolegami gdy ja czasu nie mam...ale gdy go mam, gdy akurat mam wolne od pracy on wybiera inne rzeczy,,.sprawia mi to przykrość :( Malinko musisz zrobić jakies plusy i minusy, wymyśleć jak to rozegrać żeby przypadkiem nie było z tego tragedii..moze takie zerwanie wystarczy...eh ja zawsze wymiękam i wybaczam :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość A prawda jest taka, że...
malinka123456789 Jesteście sobą przesyceni i potrzebna jest odmaina w relacjach, która może się przyczynić do odświeżenia waszego związku .... lub nie, bo takie ryzyko niosą ze sobą związki długoletnie i trzeba się z tym liczyć! W związku z poluzowaniem więzi między wami, tym bardziej nie powinnaś okazywać tego po sobie, a także nie domagać się na siłę zainteresowania własną osobą, bo możesz narobić więcej szkody niż pożytku. Podobnie, jak twój facet zajmij się sobą swoimi zainteresowaniami, czy koleżankami, nie robiąc z niczego problemu, taka postawa będzie zdrowsza dla waszego związku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja bym tutaj trochę z Enfant sie zgodziła... Spójrz na to tak, widzicie się powiedzmy te 5 h dziennie, nie uważasz, że jest to dużo? Nie mylić z ZA dużo, ale sporo. Obowiązki, szkoła, praca, nawet jeśli nie, to nei wiem zakupy, sprzątanie, spokojnie kilka godzin doby na takie pierdoły schodzi tak? A wy się widzicie aż 5 h, to dużo, nie dziw mu się, że po kilku latach widywania się non stop dzień w dzień chłopak potrzebuje oddechu. A może by tak dzień wolnego? Okej, możesz tęsknić ale może warto, może on też zatęskni? Okaże to. Nie wiem ten dzień możeszy wykorzystać na znajomych, tak? Nie wiem, zakupy z koleżankami, plotki, babski wieczór? Nie wiem można nawet porządki w szafie zrobić jakby tak na to popatrzeć :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malinka123456789
My mamy po 21...ja z moim kiedyś zerwał bo mnie bardzo zdenerwowal... to na nastepny dzien od razu przylecial sie godzic i wgl i pewnie poczul ze zawsze bd wracac...teraz jak bym zerwala pewnie to samo by bylo ale jakby zobaczyl ze nie chce juz tak wrocic to moze by zmadrzal chociaz watpie... ;// dzisiaj bez mala caly dzien spedzil na jezdzeniu i szukaniu chlopakow z innego klubu pilkarskiego ehh.. raZ w zyciu mielismy taka sytuacje ze sie poklocilismy nie odzywalismy sie 4 dni po 4 dniach pzylecial do mnie i przez dwa ni lezal w tulony do mnie i nie chcial mnie puscic.. sama nie wiem co robic heh... my nie pracujemy oby dwoje wieec czas niby caly czas mamy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malinka123456789
ancia002 no wlasnie my nie mamy zadnych obowiazkow pracy nic...onnn nigdy nic nie robi zadnych obowiazkow nie ma,,, wstaje siada do kompa ogarnia sie i do kolegow no albo do mnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malinka123456789
A prawda jest taka, że... jestes chlopakiem czy dziewczyna ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hmm wiesz w sumietakie zerwanie prowadzi tylko do tego ze przyleci za pare dni, bedzie kochany przez kolejne parę a później będzie to samo..u mnie zawsze tak jest...gdy tylko słyszę że się po prawi...i może faktycznie jak zauważy że ty masz inne zajęcia niż on... jak nie bijesz do niego wciąż to się wystraszy i stwerdzi że coś jest nie tak,że faktycznie musi się starać.. mi się nigdy nie udało zabić swojego wolnego czasu jak postanowiłam ze sie z nim nie bede jakiś czas spotykać, wszystkie kolezanki tak zakochane ze one siedzą ze swoimi, wiec mi co pozostaje..zmieknąć :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malinka123456789
a no wlasnie ja mam duzo kolezanek ale wiekszosc ma chlopakow a te co nie maja to tez nie zawsze znajda czas bo w koncu maja swoje zycie tez..zawsze w sumie wychodze do kogos zeby sie nie nudzic sama... ale przewaznie jest tak ze zawsze i tak mysle o moim..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malinka123456789
sama nie wiem co mi odbilo na jego punkcie kiedys tak nie mialam ;o ale w sumie moze dobre by bylo takie olewanie go... nie idzywanie sie pierwsza... chce isc sie bic niech sobie idzie zero rekacji na cokolwiek moze wtedy by zobaczyl ze mam juz to wszystko gdzies

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
może by zrozumiał jak byś przestała się martwić i przejmować, nie wiem... też mam takie myśli, ale ciężko jest wytrzymać i wytrwać w tym, doskonale Cię rozumiem... ja ci nie mogę pisać co masz zrobić, sama i tak wkońcu będizesz wiedziala co najlepiej zadziała...:) ale to wszystko jest ciężkie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mnie odbiło od samego początku w 2008roku, i jestem tak potęznie zakochana że ja sama nie wiem co się ze mną dzieje, co prawda czasami są jakieś ciche dni..nerwy... i poczucie monotonności..ale jak szybko przychodzi tak szybko mija..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Malinka, ja polecam właśnie tak. Znam to gdy jesteś zakochana i chętnie byłabyś z drugą osobą cały czas, ale czasami dla drugiej osoby, to jest jakby zamykanie w klatce, nie koniecznie ale może być. Poza tym rutyna, wkrada się. Ja rozumiem brak obowiązków, w sumie niby żyć nie umierac, ale na prawdę nie macie nic do roboty? Nawet żadnego hobby? Masz zapewne koleżanki, a co jakbyś tak... hmmm widzicie się codziennie i jest to dla Ciebie ok, okej, ale spójrz powiedzmy, hmmm... Może njapierw co do zerwania, ja osobiście uważam to za głupotę, dlaczego? oczywiście uzasadnię, ponieważ nic nie da, może da to, że niby zrozumie i będzie taki jaki chciałabyś że by był by do Ciebie wrócić, ale to go nie zmieni, bycie z kimś to właśnie świadomośc jego wad, świadomśc tego co nas wkurza, ale staranie się dochodzić do pewnych wspólnych celów i zawsze rezygnowanie z czegoś, czy po prosut kompromisy. Nigdy nie jest idelanie. Z kolei po kilku latach wkrada się rutyna, jesteśmy z kimś z przyzwyczajenia, nie, nie twierdze, że przestajemy go kochać czy coś ale gdzieś niknie ta iskierka w oku i czasami potrzeba rozłąki czy czasu by na nowo odkryć to coś. Nie wiem, może warto poświęcić dwa dni, by zatęsknił, tak? A przy okazji wykorzystać je na coś. Chce przez te dwa ndi niech idzie nam mecze niech widzi się z kolegami, niech robi co chce, wtedy dopiero zacznie się zastanawiać. A ty w tym czasie? Nie wiem, możesz pomóc mamie/tacie/babci w gotowaniu obiadu, porządkach, zrobić porządki w szafach, pójśc na spacer, zakupy, wyczesać psa, cokolwiek, zająć się sobą. I dać czas by ta iskierka odrzyłą bo jednak rutyna się wkrada, zawsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malinka123456789
nerwy bywaja chyba jak w kazdym zwiazku :)prawde mowiac ja nie moge mu nic zazucic bo to dobry chlopak ale przesadza ostatnim czasem z kolegami a mi to przeszkadza ;p szczegolnie ze widze ze kazda moja kolezanka calymi dniami siedzi z chlopakiem a moj gdzie lata z kolegami...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość A prawda jest taka, że...
dziewczyną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×