Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość naasturcjaa

czy jest nadzieja? ile mam szans? tak realnie? chodzi o donoszenie ciąży...

Polecane posty

Gość naasturcjaa

jestem w 9tyg, od kilku dni plamię, położyli mnie na 3dni do szpitala, biorę leki na podtrzymanie, dziecko żyje, ale jest nieciekawie, mam leżeć, leżeć, leżeć...czy któraś z Was tak miała i donosiła ciążę? boję się, że poronię...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość naasturcjaa
up:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to i ja sie dolacze z pytaniem
zawsze jest! trzymam kciuki!:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no tol ez,lez i jeszcze raz lez:) po 12 tygodniu jest juz bezpieczniej dladziecka, choc wiem,ze niektore dziewczyny musza czasami przelezec cala ciaze:) trzymaj sie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jest szansa. ponieważ znam taki przypadek. Dziewczyna była już po kilku poronieniach, pojechała do szpitala ciągle krwawiła nie obficie ale jednak. Mieli ją czyścić po czym pani doktor powiedziała że nic nie robią bo na USG wszystko jest w porządeczku. No i co, to był początek, chyba 7 czy 8 tydzień - wróciła do domu, leżała i leżała, brała jakieś dziwaczne leki i zastrzyki. No i urodziła ślicznego całkowicie zdrowego bobasa!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość naasturcjaa
różanka, dzięki, obym dotrwała...może wypowiedzą się jakieś mamy lub przyszłe mamy, które donosiły lub są w końcówce ciąży, a miały ciążę zagrożoną prawie od początku? może to da mi więcej nadziei....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość naasturcjaa
jang mamuśka - dzięki za wpis! mam nadzieję, że też będę takim przypadkiem:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja tak miałam od 12 tyg plamienia, potem skurcze - tak do końca ciązy i urodziłam zdrową córeczkę:)szpital zaliczyłam parę razy, jak rozmawiałam z dziewczynami to duzo było takich przypadków (plamienia) nawet juz w zaawansowanej ciązy, tak więc bierz leki i staraj się byc dobrej mysli.Jak ja lezałąm, to pomyslałam sobie, ze jak u mnie się to dobrze skończy - to napiszę o tym , moze komus to doda otuchy i nadziei, ze moze byc naprwdę kiepsko - a uwierz ze u mnie tak było- a jednak moze skonczyc się dobrze. będzie dobrze:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość naasturcjaa
dzięki dziewczyny, naprawdę takie wpisy podnoszą na duchu!:) zapraszam więcej mam lub przyszłych mam! gratuluję Wam maluszków i wierzę, że i ja się doczekam!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja miałam plamienie w 8tc, dość mocne, nie miało to żadnego znaczenia, przede wszystkim nie stresuj się. Potem synek pchał się na świat w 22 tc, nie powiem jak by się to skończyło, leżałam... i w efekcie mam ślicznego chłopczyka urodzonego dokładnie w terminie :) Ciesz się z ciąży, na płacz i nerwy zawsze będzie czas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość polijannaaa
Ja plamiłam przez większość ciąży. Nawet był taki dzień, że zaczęłam krwawić i to dosyć mocno. Jechałam w ten dzień do lekarza z myślą, że juz po wszystkim. Na szczescie okazało się, że z ciążą wszystko ok. Nigdy nie byłam tak szcześliwa tak jak wtedy gdy to usłyszałam:) Oczywiście dalej plamiłam brałam leki i ... urodziłam (po terminie) ślicznego synka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×