Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość geogresand

Utracona milosc

Polecane posty

Gość geogresand

Zastanawiam się od dłuższego czasu czy to ze mną jest coś nie tak, czy to część naszej kultury miłości, społeczeństwa. Kiedy byłam bardzo młoda dziewczyna zakochał się we mnie chłopiec. Był bardzo inteligenty, wprost idealny dla mnie. Ja od małego byłam wielką perfekcjonistka, musiałam mieć dopracowany każdy szczegół. Dotyczyło to także moich kontaktów z mężczyznami( wtedy z chłopcami). Jako perfekcjonistka wiecznie wierzyłam, ze doskonałość jest wciąż przede mną. Pamiętam jak próbowałam zwalczyć nadprogramowe 5 kg, bo nie umiałam siebie takiej zaakceptować. Właściwie uważałam siebie za wielkie nieporozumienie. Czułam się niedowartościowana, bo w tej całej doskonałości mojego życia tylko ja byłam zła, za gruba, za mało interesująca. Dlatego kiedy jakiś chłopak się mną interesował trochę z nim flirtowałam, a potem kiedy już się we mnie zakochał do szaleństwa, rzucałam mówiąc, ze nic nie obiecywałam. Z nim było(nazwijmy go po prostu chłopiec)zupełnie inaczej. Czułam się przy nim naturalnie, nie musiałam niczego udawać, akceptowałam siebie. Pewnego pięknego dnia zrujnowałam mu klasowe życie, chwaląc się wszem i wobec jaki jest miękki, bo zrobiłby dla mnie wszystko. Wybaczył mi, ale moja duma nie pozwalała mi na dalsze kontakty z Chłopcem. Przez resztę szkoły jako jedyny nie wyśmiewał się ze mnie. Tylko ze mną się nie pożegnał po maturze. Wiem, ze to chore, ale minęło 6lat, a ja nie umiem o nim zapomnieć, bije się z myślami każdego dnia. Nie wiem czy tak go skrzywdziłam, ze nie chce mieć ze mną nic wspólnego czy po prostu mu na mnie nie zależy, ale przez te cale lata próbowałam go przeprosić, rozmawiać, ale on nie reaguje, jest miły, ale to wszystko, zero własnego odzewu. Jak sobie z tym poradzić? Czy jestem nienormalna?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wybaczył ci
ale czy go przeprosiłaś za głupotę? Też bym się wahał na jego miejscu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gt5r75r77g
co to znaczy z chłopcem?? ile ty masz lat a ile on?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość geogresand
Tak, pisze chłopiec, bo to byli lata licealne, dokładnie druga liceum, dlatego nie nazwalam go mężczyzną. Byliśmy w tym samym wieku, droga dedukcji mam teraz 24 lata. Czy go przeprosiłam? No cóż, nie osobiście. Strasznie głupio o tym pisać, bo to takie dziecinne. Napisałam do niego, dawno temu anonimowo, ze go bardzo przepraszam. Nie było odzewu. Myślę o nim każdego dnia, nie mogę się z nikim związać.... To mnie przerasta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestes niedorozwinieta
anonimowo to sie donosy pisze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wybaczył ci
Ooo, to się nie dziwię chłopakowi. Nie dość, że jesteś podła, to jeszcze tchórz z ciebie. Daj mu spokój, niech sobie chłopak znajdzie fajną babeczkę i żyje z daleka od takich morw, jak ty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość geogresand
Wiem, ze to było bardzo dziecinne, ale to było kilka lat temu i wierz mi, ze byłam dużo bardziej infantylna. Przecież nie napisze mu teraz : Hej, wiesz co musimy się spotkać, bo jeszcze nie przeprosiłam ciebie za to co zrobiłam ci w liceum? On ma swoje życie, pewnie kobietę i plany, a ja jak wariatka teraz mam go przeprosić. teraz jestem mądrzejsza o doświadczenia, ale co to mi daje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość geogresand
Nie jestem podła, tylko lekkomyślna. Nie zrobiłam tego z premedytacja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestes niedorozwinieta
" ale przez te cale lata próbowałam go przeprosić, rozmawiać, ale on nie reaguje, jest miły, ale to wszystko, zero własnego odzewu." mysle ze masz sporo za uszami wiecej niz piszesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Podwiąż sobie nasieniowody, ka
"byłam dużo bardziej infantylna" - czyżby? "a ja jak wariatka teraz mam go przeprosić" - TAK, właśnie tak! "teraz jestem mądrzejsza o doświadczenia" - nie pochlebiaj sobie :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wybaczył ci
"Nie jestem podła, tylko lekkomyślna" - a z czego wynika podłość? Jesteś głupią osobą, podłą, bezmyślną. ODCZEP SIĘ OD CHŁOPAKA i już!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość galakt
Zraniłaś go i to bardzo. Obgadanie faceta przy innych że jest miękki itp to jedna z najgorszych rzeczy jaką mogłaś zrobić. A on się jeszcze o tym dowiedział. I Ty się jeszcze kurde zastanawiasz czy to jemu zależy? A co on ma myśleć jak nawet go nie przeprosiłaś osobiście... To Tobie nie zależało skoro dopiero po tylu latach zaczynasz się zastanawiać co i jak...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wybaczył ci
"To Tobie nie zależało skoro dopiero po tylu latach zaczynasz się zastanawiać co i jak..." - no, niezła jest. Po tylu latach zaczyna jarzyć, że coś spaprała i czemuś jest winna. Autorko, jesteś blondynką?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość geogresand
naprawdę, nie jestem potworem. Napisałam tu, bo nie wiem jak sobie poradzić. Nie chciałam go skrzywdzić, chyba chciałam się dowartościować. Wiem, ze on był wspaniały i niesamowicie lojalny, czego nie mogę o sobie powiedzieć. Bardzo mnie kochał i wiem, ze nikt kto pragnie dobra dla drugiej osoby nie odwala takich numerów... jest mi przykro. Nie wiem czy pociesza Cie fakt, ze codziennie wariuje z tęsknoty...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wariatka jesteś
Jeśli napisałaś mu anonimowo, to na jaki odzew liczyłaś ? Jeśli nagadałaś na niego publicznie, to nie przepraszaj go anonimowo, bo to jest tchórzostwo. Jeśli się kogoś kocha, to się go nie krzywdzi. Dlatego on się z ciebie nie wyśmiewał, gdy inni to robili. Nie wiem, czy jesteś w stanie po 6 latach to wszystko naprawić. Ale możesz spróbować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość geogresand
Gnebcie mnie, gorzej czuc sie nie moge, ale nich ktos sie wczuje w moja sytuacje. Bylam nastolatka z problemami, on bardzo lubiany chlopak, zreszta to, ze go osmieszylam nie mialo wplywu na jego pozycje w szkole. powiem wiecej, pod koniec liceum byl najbardziej lubianym mlodym mezczyzna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wybaczył ci
"ale nich ktos sie wczuje w moja sytuacje" - a dlaczego? Czy ty się wczułaś w jego sytuację? I nie usprawiedliwiaj się. Postąpiłaś podle i nic tego nie zmieni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość geogresand
Naprawde go kocham. Boze, naprawde wiem jak to brzmi. ja tez sama siebie skrzywdzilam, wiem jakie to niedorzeczne, ale odebralam sobie najwieksza szanse. Kocham go i tak wiem, ze dostane baty nie licze na wspolczucie, bo z jakiej racji. zachowalam sie jak zimna suka. jestem wielkim tchórzem i bladynka...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestes niedorozwinieta
jak juz ktos napisal zostaw go w spokoju

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość galakt
Przeprosić zawsze warto i wiem co mówię. Ale nie licz na cokolwiek z jego strony jeśli nic sam nie zaproponuje. Przeprosiny na pewno doceni a Tobie będzie łatwiej nawet jeśli Ci nie wybaczy. Bo przecież ma całkiem nowe życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wybaczył ci
UUU, ten ostatni wpis georgesand nie jest oryginałem. Kiepski podszyw.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość geogresand
czyli nie mam szansy na nic? Moze racja czasem jak sie kocha to trzeba pozwolic odejsc. Wiem, zejest wspanialym mlodym czlowiekiem. Godnym podziwu. A ja mam sie wkopac pod ziemie. Nie uwazacie, ze przepraszanie za pomoca komunikatora internetowego jest dosc zalosne, nawet bedac soba?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wybaczył ci
Brak mi słów. Idę stąd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość geogresand
Czyli juz na nic nie zasluguje? Bo raz popelnilam blad? Nie moge go naprawic?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a moze jednak
ja uwazam, ze powinnas o niego walczyc poki sie da! Moze on na to czeka, nie masz przeciez pewnosci, ze on o tobie nie mysli. Jesli cie bronil to znaczy, ze mu na tobie zalezalo, a przeprosic go powinnas chocby z czystej przyzwoitosci. Co do komunikatorow, to nie sadze, zeby chcial sie z toba spotkac na zywo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wariatka jesteś
Jakbyś go od razu przeprosiła, to pewnie by ci wybaczył i jakoś by się to rozeszło. Ja bym na twoim miejscu do niego zadzwonił i spróbował się z nim umówić. Prawdopodobnie nie będzie chciał, więc w ostateczności przeproś go przez telefon. Pewnie i tak już o tobie zapomniał, może teraz kocha kogoś innego i twoje przeprosiny są mu niepotrzebne. Ale nawet jeśli tak jest to odniesiesz z tego taką korzyść, że: - wreszcie zachowasz się porządnie - dowiesz się, czy coś między wami jest jeszcze możliwe - tym razem jego dowartościujesz - nauczysz się pokory

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przeprosić zawsze możesz. Warto spróbować. Niestety musisz też zrozumieć, że pewnych rzeczy nie da się cofnąć. Wiem, co mówię, bo kiedyś straciłam miłość wspaniałego faceta i musiało minąć dużo czasu, żebym zrozumiała, że po prostu to jeszcze nie był ten moment, że wtedy nie byłam gotowa, za mało znałam życie.. Czasem tak jest, ale potem się spotyka kogoś jeszcze lepszego i strata tego kogoś boli jeszcze bardziej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość glupia jestes
nie moge ciebie zrozumiec. czego oczekujesz? jakbym byl tym kolesiem to chyba bym cie zabil!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość glupia jestes
zastanow sie czy masz prawo ingerowac w jego zycie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość galakt
Jeśli masz szansę go spotkać i nie dzielą was setki kilometrów to po prostu się z nim spotkaj i go przeproś. Może kogoś ma a może nie. Jeśli nie ma nikogo to może masz jakieś szanse chociaż wątpię. Żadnych komunikatorów w takiej sytuacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×