Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

anna673

i co ja mam zrobić???

Polecane posty

hehe zabawne,,, ale ja naprawdę nie wiem co robić... mam mężą dupka ale jakoś nie potrafię go zostawić, odejść , zapomnieć... w końcu mamy dziecko:) ale nie kocham go już wcale...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale jakoś nie potrafię no wlasnie dlatego trzeba zlozyc skarge na los, przeciez nie prosilas o uposledzenie umyslowe a jednak dostalas, walcz!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
co ty wiesz o życiu... czasami wszystko wydaję się takie proste jasne i klarowne... ale gdy zagłębisz się w szczegóły to jest to takie skomplikowane...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
co ty wiesz o życiu... czasami wszystko wydaję się takie proste jasne i klarowne... ale gdy zagłębisz się w szczegóły to jest to takie skomplikowane... och och, to zycie i ten los, takie klody ci pod nogi rzuca, a ty sama, biedna, i jeszcze z dzieckiem, slowem - skarga na los podwojnie uzasadniona! uposledzenie umyslowe i niewspolmierna ilosc klod! walcz!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesz może i tak zrobię... mam przekichane... jako młoda dziewczyna zakochałam się bezgranicznie... dla miłości byłam gotowa zrobić wszystko... i też to zrobiłam... kochałam osiem lat bezgranicznie i co dostałam w zamian...? a dostałam kochana teściową która potrafiłam mnie uderzyć gdy sobie wypiła i mężą który poszedł w jej ślady... a ja głupia zakochana ślepa jak kura szłam dalej przez życie utwierdzona w wierze że mam szczęśliwe małżeństwo... a gdy pojawił się ktoś na horyzoncie ktoś kto mnie kocha... to ja to ja boję się boję się wszystkiego co jest nowe... może lepsze... boję się... boje się że ktoś sobie pomyśli ze to ja byłam tą złą bo odeszłam do innego... gdybym była odważna to bym się powiesiła... ale ja jestem dupkiem... więc napiszę zażalenie do boga....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
boję się... boje się że ktoś sobie pomyśli ze to ja byłam tą złą bo odeszłam do innego... no tak, bo jak tylko sie bedziesz z nim bzykac a nie odejdziesz to wtedy jest git :-) a teraz do rzeczy, po co kolejne prowo w ten sam desen?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to witajjj :)
mój maz ma to samo ... z tym ze ja jestem na miejscu towjego meza a ty na moim... chcesz do niego napiar...dogadacie sie on tez tchórz jak wiekszosc moich facetów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to witajjj :)
upps zle napisałam ty jestes na miejscu mojego meza a ja na twojego :) wiec idealnie pasuje do twojego a ty do mojego :P :) chcesz kontakt? dogadacie sie bo ja nie umiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to witajjj :)
"skoro nie potrafisz sie dogadac ze swoim mezem, to co z nim jeszcze robisz?" denerwuje...czekam az sam odejdzie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to witajjj :)
"zawsze szczery za duzo kawy niunia" odwal sie ode mnie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to witajjj :)
sam przestan !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Cos powinnas
zrobic skoro maz pije, bije cie, a dziecko? pomysl o dziecku, jak maz cie bije i pije to go zostaw, nie dla innego, zrob to dla siebie i dziecka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sama juz nie wiem...co zrobić... na co dzien jest dobrym pracowitym mężem kochającym nas... ale gdy tylko w pobliżu jest jego matka... to zmienia się do niepoznania... czasami po ich rozmowie telefonicznej jest niemiły i zły jakby coś go ugryzło...a gdy wypije to lepiej do niego nie podchodzić... a juz nie wspomnę o jego zazdrości... jest chorobliwie zazdrosny choć nigdy nie dawałam mu ku temu powodów... wiem że powinnam odejść... ale trzyma mnie przy nim jeden fakt... jest ojcem mojego dziecka... a ja chcę by mój syn miał tatę... wiem piszę bez ładu i bez składu ale muszę się wygadać bo eksploduję...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to witajjj
"zawsze szczery niunia, ogarnij sie" a ty sie odgarnij

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to witajjj
---> anna673 nic ci nie poradze bo glupia jestes skoro nie umiesz sama za sioebie decydowac :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wszystko byłoby może prostsze gdybym miała blisko przyjaciół jakieś wsparcie może... ale wszyscy są tak daleko... czasami mam ochotę z kimś poprostu pogadać... ale z bliskimi się wstydzę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to witajjj
jakos tutaj problemów z tym nie maasz :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to witajjj
no mówie ci ...powaznie... powinnam cie umówic z moim mezem to skumasz o co chodzi...pogadali byscie sobie o nas jacy to my straszni jestesmy a wy jakie biedne małe robaczki ...' powaznie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
łatwo powiedzieć jesteś głupia i spadaj.... ale to nie tak ja poprostu nie jestem tak przebojowa jak wy widocznie... jestem bardzo wrażliwą osobą... która potrafi przyzwyczaić się nawet do własnego kata... pojawiłam się z myslą że może ktoś ... no nie wiem ma podobna sytuację w życiu nie wie która drogę wybrać... albo już wybrał i nie żałuje... bo ja boję się samotności...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to witajjj
"która potrafi przyzwyczaić się nawet do własnego kata..." fajnie wiedziec ze jestem katem dla mojego faceta...super :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość etere
wez pod uwage, ze moze juz nigdby nie znajdzie sie ten ktos dla ktorego moglabys odejsc od meza i bedziesz musiala sie kisisc w tym beznadziejnym zwiazku...albo czekac a z tesciowa raczy zejsc z tego swiata..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to witaj a co bijesz swojego mężą skoro nazywasz się katem...... bo mój potrafił mnie uderzyć nawet w ciąży... potrafi mi ubliżyć jak nikt inny na świecie... choć był moim pierwszym mężczyzną... nie wiem o co ci chodzi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to witajjj
"TO WITAJ dlaczego porównujesz mnie do swojego męża?" bo jestes jak mój maz :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×