Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość az mi sie rece trzesa

zaraz wsiąde po raz pierwszy sama do auta, strasznie sie boje :-(

Polecane posty

Gość umpa lumpa
wlacz sobie radio, jakas spokojna muzyczke, najpierw pojezdzij sama sobie po parkingu, zeby sie nieco oswoic - 5-10 minut. Potem juz wjedz na ulice, jedz sobie powoli i nie przejmuj sie, ze trabia, czy machaja - ty masz prawo jechac tak, jak uwazasz, bo nie czujesz sie bezpiecznie. Patrz, jak inni jada, a nie zgubisz sie na swiatlach. Bedzie dobrze! Tyle osob przez to przechodzilo, ze i ty dasz rade!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość az mi sie rece trzesa
dzieki za słowa otuchy. Nie ma opcji że sie nie nadaje, wnet zaczynam nowa prace, może nawet dostane auto służbowe, ale na razie bede swoim dojeżdżać. Na szczescie niedaleko i nie przez miejscowosci (nie licząc tych na trasie). Myśle, że w koncu uda mi sie opanować nerwy. Jak jezdziłam z instruktorem to byl pełen luz, smialismy sie, gadaliśmy, w ogóle sie nie bałam i czułam sie bardzo pewnie. Na szczeście mieszkam pod małym miastem (powiatowe), nie ma świateł, jest tylko kilka skomplikowanych skrzyzowań, gdzie zbiega sie np. 5 dróg, 1 rondo tylko :D ale dużo uliczek jedno kierunkowych, zwlaszcza w starszej czesci miasta, ciasne, wąskie uliczki między kamienicami. Zanim odważe sie pojechac do wiekszego miasta,m takiego ze swiatłami i pasami ruchu to minie troche czasu pewnie :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mam tak samo ale jeszcze nie odważyłam się sama gdzieś pojechać:/ Jestem samochodowym tchórzem. Tak samo jak w Twoim przypadku zdałam prawo jazdy (za pierwszym razem bo naprawdę dobrze mi szło!) i potem nie jeździłam i to był najgorszy błąd jaki mogłam zrobić. Teraz panicznie się boję:/ Owszem jeżdżę po jakichś okolicznych drogach (ale nie sama), mniej uczęszczanych i jest ok ale wjadę do miasta i szok:( Trzymam kciuki za Ciebie i życzę odwagi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sprawiedliwa3
spokojnie bez nerwow i bedzie dobrze.pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja jedzilam rok po zdaniu prawka, dziś oddałam kluczyki i więcej do auta nie wsiądę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Już lepiej żebyś jeździła zamiast wynajdywać tematy sprzed 2 lat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Hej, odnawiamy temacik..... Kupilam autko dwa dni temu, opłaty zrobiłam, kolegą przywiózł je pod mój dom, auto jest zaparkowane w rzędzie samochodów z sąsiedztwa, kilka razy dziennie gdy mam czas Idę i odpalam je, żeby bateria nie padła, raz jak zwolniło się miejsce przede mną za mną , miałam tak z 50 metrów do przodu i z 70 do tyłu, to ruszyłem najpierw do przodu, wszystko ok, potem na wstecznym wróciłam i tak sobie w te i spowrotem pojezdzialwm kilka razy.... Dzisiaj po pracy wysiadłam w auto i odpalilam, zgasł.... Jeszcze raz, dwa razy znowu zgasło... Oz cholera.... Napilam sie trochę wody, posłuchałam radia po czym odpalilam znowu i dalam na wsteczny, i gdy zwalnialam sprzęgło to auto potoczyło sie do przodu, ale zachwmowalam szybko, by nie tknąć drugiego auta. Wolne miejsce miałam tylko z tyłu,a chciałam wyjechać by pojeździć, ale jak wrzuciła wsteczny i piszczałam chamulec to znowu zgasło. Tak ilka razy próbowałam i hasło... W końcu poddałem sie..... Teraz leżę w łóżku i myślę o tym jakjuztrl wstanę to nie dam za wygraną.... W końcu muszę jechać po benzynę......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×