Gość siostra. Napisano Wrzesień 11, 2011 nie pamiętam od kiedy mój brat pije. pewnie jakiś koniec gimnazjum/początek liceum, a ma już 22 lata. najczęściej zdarza się co weekend, kiedy wychodzi z "kumplami" i wraca totalnie nietrzeźwy. czasem trzeba go wnosić na piętro, bo krzyczy na parterze (a mieszkamy w bloku), czasem przyprowadzają go kumple. ale i zdarza się, że przychodzi taki nawet w tygodniu, bo po prostu nie robi nic, nie pracuje, nie uczy się, bo go ze studiów wyrzucili (nie uczęszczał na zajęcia, bo wolał pić!!). mama mnóstwo razy prosiła go, żeby się za coś wziął, to dwa razy poszedł do pracy: raz na miesiąc, raz na kilka dni/tygodni, już nie pamiętam. i dla świętego spokoju zapisał się do szkoły policealnej, do której i tak nie uczęszczał. parę razy przyprowadzali go policjanci albo straż miejska, bo po prostu darł się w miejscach publicznych. dzisiaj przyszedł strasznie pobudzony do domu, podejrzewam, że wziął jakiś narkotyk czy dopalacz... nie wiemy, jak sobie z nim radzić... policjanci mogą go wziąć tylko na izbę wytrzeźwień, bo przecież on nie łamie prawa, nie bije nas, nie kradnie, tylko się znęca psychicznie... nie umiemy sobie z nim poradzić... na każdą prośbę czy upomnienie reaguje krzykiem, agresją bądź ignorowaniem... w dodatku nie wierzy, że przychodzi aż taki pijany, bo przecież tego nie pamięta... a jeśli pamięta, to go to nie obchodzi... POMOCY!!! jak sobie z tym radzić? nie mam siły, chciałabym, aby zniknął z tego świata. :( Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach