Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

VCL

proadzcie, mówić czy nie mówić

Polecane posty

Jutro jade do swojej dziewczyny. Ostatni raz widzielismy sie w zeszal sobote. Powiedziala mi ze chyba do mnie nic nie czuje, ze jest jej przykro, ze przeprasza..ale zebym dal jej czas na to. Nie dokonczylismy rozmowy wiec dlatego jutro jade by ja dokonczyc. Zalezy mi na niej, wiem co czuje do niej, podejrzewam ze ona nie wiem co chce. Wiem ze jak jutro przyjade to nie bede sie rzucal na powiatnie, chlodno sie przywitam. Poradzcie cos czy podczas rozmowy tak pod koniec , powiedziec jej co czuje do niej, nawet jak powie ze chyba nic z tego nie bedzie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja chce patrze a ja popatrze
nie mow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
licze na szczere wypowiedzi, wiec kolegom żegnam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeśli powie, że nic z tego nie wyjdzie, to nie mów nic. Najwyżej, że poczekasz na nią (to takie romantyczne) :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja chce patrze a ja popatrze
nie mow!!! jeszcze bardziej ja to zniecheci, nawet jezeli bedzie jej Ciebie szkoda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość The hardest thing
A jak długo jesteście razem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hm ponad 3 mies, wiem ze to początki ale juz powinno sie wiedziec czy zalezy czy nie zalezy komus na tej drugiej osobie. W sumie z drugiej strony to dobrze ze tez tak sie dzieje a nie pozniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"LittleMee" więc uważasz że mimo wszystko lepiej powiedzieć co się czuje do drugiej osoby?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oczywiscie wolałbym powiedzieć to pod koniec, i wyjść, zobaczyć czy mimo tego zatrzyma mnie, zawacha się...jak nie to będe wiedzial jak to się skończy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja chce patrze a ja popatrze
ja jestem dziewczyna i nie chcialbys tego uslyszec, jak dziewczyna nie chce byc z facetem a ten jej z wywodami milosci wyjezdza, to okej jest jej szkoda i przykro albo to ja odpycha jeszcze bardziej, a olewka przyciaga.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja 26, ona 25, jesteśmy oboje po przejściach. Tzn. nie jest z facetem poprzednim od roku ponad. Mówiła mi że chyba nie potrafi się zaangażować tak bardziej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A jeśli to ona będzie czekała aż on powie, że mu zależy? Wtedy on będzie czekał, ona będzie czekała i nic z tego jak zwykle nie wyjdzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To nie mogłeś się tak po prostu spotykać, chodzić na randki, całować się? Bez wielkich wyznań? Aż będzie gotowa na coś więcej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dlatego jak przyjade wole pokazać obojętność, nie rzucać się, pogadać i zobaczyć co z tego wyniknie. Ale cholernie mi zależy, z natury jestem taki że wolę zrobić coś by później tego nie żałować że nie zrobiłem wszystkiego co można było

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ghjhghj
hehehe ej ej ona zaczela temat, powiedziala ze chyba nic nie czuje, przez caly tydzien nie pofatygowala sie, zeby cofnac jakos te slowa i zalagodzic sytuacje. na co teraz ma czekac?;);) ja bym sobie glowy nie zawracala. dlaczeo tydzien na to chciala ? moze w tym tyg mialo sie wydarzyc cos co zadecyduje 100% na jej decyzje ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"LittleMee" powiem tak szczerze że to ona pierwsze dwie randki zaaranżowała. Z jej strony wszyła inicjatywa. Ja nie byłem pewny czy już zrobić kolejny krok na przód, mam na myśli bycie razem w związku. ALe ona to zrobiłam pierwsza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja chce patrze a ja popatrze
nie popelniaj bledow, nie mow nic, badz obojetny i nie zwalaj winy na siebie, gdyby mialo byc to bedzie i tego musza chcwiec az 2 osoby moj drogi, nie tylko Ty. a takie zalowanie, ze mogo sie cos zrobic to sciema, tylko obwinianie sie niepotrzebne bo i tak nic by z tego nie wyszlo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość The hardest thing
Z kobiecej perspektywy: powiedz, nie okazując słabości wobec niej. Dla mnie scena jaką widzę przed oczami (zakładając, że dziewczyna ciągle mówi, że to chyba nie to i spławia Cię jakimiś pokręconymi tłumaczeniami): podchodzisz do niej, przytulasz, mówisz: żałuję, że tak się stało, bardzo Cię polubiłem xxx (w miejsce xxx kotku, słonko, czy jak się do niej zwracasz), buziak w czoło i odchodzisz. Złość, smutek i łzy zostaw dla siebie, nie mięknij emocjonalnie przy niej. Trzymam kciuki za szczęśliwe zakończenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"ghjhghj" nie widzieliśmy się od soboty to fakt. A poniedzialek pisalem co tam u niej słychać, jak dzień mija. Odpisała. PAmiętam że w tą środę napisałem sms i zapytałem się czy cie zawiodłem w czymś. Odpisała że w niczym nie zawiodłem ale to nie jej wina że nic nie czuje. Ale wczoraj dzwoniłęm do niej wieczorem, nie odebrała. Lecz za chwile przyszedł mi sms że chciała się ze mną połączyć. Dziś wieczorem też zadzwoniłem, nie odebrała..ale po paru minutach zadzwoniła. Nie odebrałem ponieważ tel nie miałem przy sobie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość The hardest thing
Nieodbieranie telefonów źle wróży...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
akurat pracowała więc też ciężko w takich sytuacjach odbierać tel

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość The hardest thing
3 dni 24 na dobę pracowała?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ghjhghj
koles.. szkoda mi Ciebie, zle robisz, odpychasz ja. widze w niej swoje zachowanie, tez nie odbieram albo nie odp ale zaraz mnie wyrzuty zzeraja i oddzwaniam, olewka jest najlepsza, takie jest moje zdanie, nie mow jej, przeciez wie ze ci zalezy. ale y ja meczysz, ona nic nie czuje a Ty sie jeszcze pytasz co zrobiles zlego, to odpycha, uwierz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dlaczego nie próbowałem się skontaktować do skutku? bo wiem że rozmowa była by w pewnym momencie ciężka. Wolę jechać do niej, zobaczyć się i ..przyjąć jej słowa w twarz, choćby najgorszą prawdę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A dlaczego zakładałeś, że w czasie rozmowy będziecie mówić o czymś "ciężkim". Wystarczyło "co u Ciebie, jak w pracy"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×