Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

luci118

zaproszenie na wesele bez osoby towarzyszącej

Polecane posty

robię małe przyjęcie weselne na 60 osób,moje kuzynki obrażone ze nie zaprosiłam ich z osobami towarzyszącymi,nie stać mnie na duże wesele i jest mi przykro.Wesele będzie w małej knajpie i tam więcej osób się nie zmieści.Będzie obiad,potem tort,zimne przekąski i na koniec barszcz z pasztecikiem.Brat będzie puszczał muzykę z kompa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość buhahahahahha
Strasznie niepoważnie postąpiłaś, przecież to tradycja, że na wesele chodzi się z osobą towarzyszącą, trzeba było w ogóle ich nie zapraszać, jak nie masz kasy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozumiem cię, ale powiem Ci że bez ot bym nie poszła na żadne wesele...chyba bym się zanudziła na śmierć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mia mia mia mua
jezeli kuzynka ma meza to nie wypada meza nie zaprosic, no a jezeli jest stanu wolnego, albo nieokreslonego to mozna prosic bez osoby towarzyszacej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jeśli robisz małe
wesele, to mogłaś zaprosić mniej osób ale koniecznie z osobami towarzyszącymi. Będąc na miejscu Twoich kuzynek nie obrażałabym się na Ciebie , zrozumiałabym Twoją sytuację ale na wesele bym z pewnością nie poszła. Sama na weselu beznadziejna sprawa ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja bym sie nie obraziła skoro
na weselu ma byc tylko rodzina. Przeciez z rodzina sie nie trzeba nudzic, zawsze jest z kim pogadac, spotkac sie czasem po dluzszym niewidzeniu. A chlopak jest i tak na co dzien. No chyba, ze juz maz, wtedy tez nalezy do rodziny. Na weselach w rodzinie i tak raczej gadam z rodzina, zwlaszzca dalszą, a nie z mezem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Już ta jasneeeeeee
OD RAZU SIĘ OBRAZI :o BO CO BO BĘDZIE SAMA SIĘ BAWIĆ :O A GÓWNO PRAWDA !!LEPIEJ PEWNIE BY BYŁO JAK BY PRZYSZŁA Z CHŁOPAKIEM I TEN BY SIĘ NAWALIŁ JAK STODOŁA TO BAWIŁA BY SIĘ ŚWIETNIE BO CO BO JEST Z OSOBĄ TOWARZYSZĄCĄ :D JAK NIE MA MĘŻA TO MOŻESZ PROSIĆ SAMA :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Już ta jasneeeeeee
UPS. SAMĄ :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do osoby powyżej
a jak ma stałego, wieloletniego partnera to tez ma przyjść sama? Ja długo byłam w wolnym związku bo nie chciało nam się brać ślubu, organizować tego wszystkiego :P Mieszkaliśmy razem już kilka lat. Moja kuzynka zrobiła podobnie jak autorka tego tematu: zaprosiła mnie bez mojego partnera twierdząc, ze robi małe wesele bo nie ma kasy. Doskonale znała moją sytuację ;) Bez obrażania sie na nią podziękowałam i powiedziałam, ze ja również nie wpadnę na wesele bo my z serii papużek nierozłączek :P Owszem mogłabym iść, ale z każdym zamienię kilka słów, zatańczę raz z wujkiem, raz z żonatym kuzynem, a potem będę się dosiadać do każdego albo tańczyć z innymi w kółeczku bo np. brak mi pary. I przede wszystkim głupio powiedzieć własnemu facetowi, ze Ty nie idziesz bo generujesz zbyt duże koszty :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to zaprosić tylko
najbliższą rodzinę jak nie masz kasy. Nie obraziłabym się ale za zaproszenie grzecznie bym podziękowała. A na miejscu autorki wstydziłabym się ludziom mówić ze nie zapraszam bo nie mam kasy, to brak klasy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chyba nie czytaliście dokładnie,chciałam zrobić takie małe przyjęcie weselne,gdzie byłaby sama rodzina,kuzynki które maja narzeczonych dostałyby zaproszenie z narzeczonym ale te które nie mają nikogo nie dostana zaproszenia z osobą towarzyszącą.Planowaliśmy robić wesele za 2 lata ale mój narzeczony dostał ofertę pracy w Szwecji ,gdybyśmy byli po ślubie to pojechalibyśmy razem.Na dzień dzisiejszy nie stać mnie na robienie wesela na 150 osób.A po drugie to czas goni bo do końca roku musimy się wyrobić.Wyjazd jest w styczniu.Jak pisałąm to nie będzie zespołu .Tylko te kuzynki które nie mają partnerów bardzo się burzą że nie przyjmą zaproszenia bo one chcą wziąść jakiegoś kolegę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość luci118 w pierwszym
swoim poście nie napisałaś dokładnie, że chodzi o kuzynki które nie są w związkach małżeńskich, narzeczeńskich... Stąd takie a nie inne odpowiedzi. Słońce ja doskonale rozumiem Twoją sytuację. Macie mało funduszy, mało czasu to nierzadka sytuacja w dzisiejszych czasach...Powiem Ci, że bardzo podoba mi się to, że robicie wszystko aby już po ślubie wyjechać RAZEM :-D Zachowanie Twoich kuzynek które powiedziały Ci, że nie przyjmą zaproszenia bez osoby towarzyszącej, uważam za bardzo egoistyczne i wysoce niestosowne. Domyślam się, że znają Twoją sytuację tym bardziej powinny Cię zrozumieć. Jeżeli nie chcą przyjąć zaproszenia to ich po prostu nie zapraszaj, będziesz miała jeszcze mniejsze koszty związane z weselem. Ja wiem, że to przykra sytuacja dla Ciebie ale nie możesz się tym przejmować tak bardzo. Myśl o swoim ślubie, weselu, o tym cudownym wydarzeniu i o wspólnym wyjeździe, to jest najważniejsze :-) A na miejscu owych kuzynek grzecznie podziękowałabym za zaproszenie informując Cię o tym, iż niestety nie będę mogła przyjść. Myślę, że to duże wyróżnienie jeśli ktoś chce abym uczestniczyła w takim ważnym wydarzeniu, ale stawianie jakiś warunków albo z osobą towarz. albo zaproszenia nie przyjmą ...gdzie tu kultura osobista, jakieś wyczucie.... Jeszcze raz powtarzam nabierz więcej dystansu do tej sytuacji :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość finansowy supermarket
Heh , tak czy siak ludzie będą niezadowoleni... Ja mimo wszystko, "nie skazałabym" samotnych kuzynek na siedzenie samemu, albo dosiadanie się do zamężnej kuzynki i pełnienie roli przyzwoitki, tylko dlatego, że kuzynka nikogo nie ma. Dla mnie sprawa jest jasna, jak kuzynki z narzeczonymi to i pozostałe osoby z os. tow. Nie ma u mnie równych i równiejszych. Choć ciekawa jestem ile te kuzynki mają lat? Te bardzo młode często bywają roszczeniowe, a od starszych trudno wymagać aby pląsały całą noc z ojcem czy wujkami na parkiecie. Z drugiej strony jeżeli czas was goni i koszty, to zrobiłabym obiad TYLKO dla najbliższej rodziny, a potem jakieś klubowe wyjście dla kuzynów i kuzynek z całą resztą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość od kiedy to 60 osób
to małe wesele? Przy takiej ilości to 5 osób w tą czy w tą nie gra roli! I weź autorko pod uwagę, ze zawsze z 10 % zaproszonych odpada ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chyba będzie lepiej jak weźmiemy tylko cywilny,bez zadnej impezy ,tylko świadkowie i obiad na 4 osoby w restauracji bez gości.a kościelny i wesele zrobimy za 2 lata tak jak planowaliśmy.Mając cywilny mogę jechać z mężem,bo rodzinie to niestety ale się nie dogodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość finansowy supermarket
teraz autorko wpadasz ze skrajności w skrajność :O Odpowiedz sobie sama ile masz kuzynek będących solo, jak bardzo Ci na nich zależy i czy te kilka osób poleci Ci bardzo po budżecie? Niestety, planując wesele trzeba się liczyć z kosztami,a ostatnie na czym bym oszczędzała to goście.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość finansowy supermarket
tzn. miałam na myśli by gości celowo nie skazywać na brak pary ;) a nie żeby spraszać wszystkich jak leci :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość z kim nie rozmawiam to
prawie każdy mówi, ze na weselu będąc samemu bawił się źle. Bo zauważ, ze kuzynki z mężami, narzeczonymi będą bawic się z nimi. Ile może być smaotnych kuzynek w liczbie 60 gości? Pewnie ok. 5. Z kim mają się bawic, to za mało na samodzielne tańce, nie będzie wodzireja, który zoorganizowałby zabawę dla każdego, a nie, ze para tańczy ze sobą. Teraz na weselach każdy trzyma się swojego partnera i go nie oddaje. Ja mam sporo kuzynów, wujków - myslisz, że na weselu rwą się do tańca z kimś innym niż ich partnerki? Maks. dwa tańce ze starszymi panami - na tyle mogę liczyć:) Nie obraziłabym się, ale zwyczjanie podziękowała za taką zabawę. Nie mówiąc o tym, ze Ciebie musiałabym juz z mężem zaprosić, a więc ja mogę koszty ponosić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hmm Ja powiem tak: ok wesele to jest wydatek i to duży, jak mieliśmy My sie pobierać to tez w pewnym momencie zwątpiłam zeby robic duze wesele bo zwyczajnie mialam taką sytuację, że już raz robilam przygotowania i mnie facet zostawił i mialam mały uraz do tego, ale po tym jak sie przeżyje własne wesele to uwierz naprawdę warto, pomimo tego, ze u nas miesiąc przed zwątpilismy oboje jak to będzie bo strasznie dużo osób poodmawiało, ale na szczęśćie w gruncie rzeczy wyszło wszystko ok, każdy chwalił i przynajmniej widać teraz kto jest naprawdę za Toba a kto tylko udawal czy to w rodzinie czy to wśród znajomych. Jak macie taką sytuację z tym wyjazdem zaplanujcie sobie wesele za dwa lata, zaklepcie teraz już datę, zamówcie przede wszystkim salę, zespół, kamere, a teraz weżcie tylko cywilny i zróbcie obiad dla rodziców i świadków i tyle i na spokojnie mozecie wyjechać, zarobic na ten już prawdziwy ślub :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chciałabym mieć piękne duże wesele z zespołem,fotografem i kamerzysta no i takie były nasze plany ,tylko że planowaliśmy na 2013 rok i zaczęliśmy powoli odkładać pieniądze.Jak wyszła sytuacja z wyjazdem to wpadliśmy na pomysł żeby zrobć przyjęcie weselne i znaleźliśmy salę na góra 60 osób.W mojej rodzinie jest 12 osób które nie mają narzeczonego,u narzeczonego jest 9 takich osób,więc gdybym miała zapraszać ich z osobami towarzyszącymi to by wyszło o 20 osób więcej.Nie zapraszamy nikogo z przyjaciół ,tylko sama rodzina.Właśnie mieliśmy rezerwować lokal na 2013 a tu ten wyjazd.Już sama nie wiem co robić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
weźcie tylko cywilny, jak Ci radzą, a w 2013 ślub kościelny i wesele. z tymi "narzeczonymi" też różnie bywa - co ma być wyznacznikiem, pierścionek na palcu? niektórzy zaręczają się po pół roku znajomości, inni przez 6 lat "tylko chodzą ze sobą", różnie to bywa. jak kuzynka ma chłopaka od kilku miesięcy to będziesz zapraszać czy nie...?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość autobmaniaczka
Bardzo głupia ta rodzina,wybacz że tak piszę ale nie wyobrażam sobie żeby na kogoś się obrażać bo robi na szybko przyjęcie zamiast wesela i nie zaprasza obcych ludzi.Zrób tak jak piszą inni tylko ślub cywilny bez żadnego świętowania a w 2013 wesele

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dla mnie sprawa jest jasna
Jesteś żoną, narzeczoną zapraszam duet, jesteś wolnym strzelcem, zapraszam tylko ciebie, żadni znajomi, koledzy, gachy zaproszonych osób z rodziny na weselu nie będzie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja też mam wątpliwości
zapraszać kuzynki z konkubentami? Ja nie chcę na swoim weselu przypadkowych obcych osób. Ja chcę wesele w rodzinnym kręgu, a nie wśród obcych gąb.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 60 osob to nie male przyyjecie
to po pierwsze. Mozesz zrobic mniejsze, bez kuzynek, tylko w gronie najblizszych. Ja na miejscu kuzynek tez czulabym sie urazona i po prostu bym nie przyszla.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
--- ja też mam wątpliwości - a co za różnica mąż czy konkubent? konkubent, czyli ktoś z kim się mieszka - być może ktoś nie chce brać ślubu, jego sprawa. nie zaprosisz kogoś tylko dlatego, że ma inne przekonania niż ty?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×