Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Dziwna?

Spotykanie z facetem

Polecane posty

Gość Dziwna?

Witam Zastanawiam się czy ze mną jest coś nie tak czy mi nie zależy, ale nie chcę spotykać się z facetem codziennie... Poznaliśmy się dosyć niedawno i próbuje te spotkania ustawiać tak żeby mimo wszystko mieć sporo czasu w tygodniu dla siebie, ale czuje się z tym dziwnie i mam wyrzuty sumienia. Spotykamy się i siedzimy ze sobą dobrych kilka godzin do wieczora, czy jak delikatnie sugeruje wieczorem, że jestem zmęczona i chciałabym pobyć sama ze sobą to jest to z mojej strony nie w porządku? Czy musimy przesiadywać ze sobą aż będziemy na tyle skonani , że już kolejny krok to tylko do łóżka? Czy fakt, że nie chcę się spotkać następnego dnia , bo mam ochotę poświęcić czas sobie nawet na głupie oglądanie telewizji to coś w tym dziwnego? Czy może wiąże się to z faktem, że spotykamy się od miesiąca i dla mnie to po prostu za wcześnie by spędzać ze sobą aż tyle czasu... zależy mi na nim , ale nie chcę się zmuszać do spotkać tylko po to żeby jemu było dobrze... wolałabym żeby to zrozumiał, że czasami lubię być sama i nie chcę żyć presją , że teraz codziennie musimy się ze sobą widywać, bo jesteśmy razem... trochę się rozpisałam , ale komuś muszę tu się wyżalić :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Emmett Fitz-Hume
Jesteś jedynaczką? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maammmmmmmmmmm tak smao
to jesteście razem czy nie narazie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maammmmmmmmmmm tak smao
co to za brednie z tą jedynaczką? ja nie jestem jedynaczką a najlepsze, co mnie w życiu spotyka to możliwość spędzania czasu w samotności :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dziwna?
Nie - mam rodzeństwo :) Spotykamy się, czyli w zasadzie jesteśmy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dziwna?
Piszę o tym głównie z tego powodu , że to tak wcześnie i boję się co będzie dalej. Szanuję to, że chcę być sama albo nie chcę się spotkać w danym dniu natomiast czuję, że on by wolał inaczej i jednak go to rusza. Wodnik

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Emmett Fitz-Hume
Bo ja mam tak samo i zwalam tę przypadłość na fakt bycia jedynakiem :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maammmmmmmmmmm tak smao
ja Ciebie rozumiem, ale wiem, ze większość tego nie pojmuje. Ja spotkałam cudownego faceta, ale ten "wszechobecny przymus" włażenia w swoje życia i przebywania ze sobą godzinami sprawiało, że odechciało mi się związku i uczucia, które pod naciskami jakos osłabło, wybrałam samotność, bo wiem, ze to jest dla mnie najleposze wyjście i już nie zawracam sobie głowy żadnymi związkami ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale ja też
tobie na nim nie zależy ! dobrze jest bo jest ale poznasz kogoś innego i odfruniesz uskrzydlona i będziesz mogła zamknąć się z nim nawet na tydzień w jednym pomieszczeniu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wodnik? To znak w hinduskiej astronomii nazywany Rozwodnikiem! Lepiej go zostaw. Facet przyssawka to zło. No dobra, najpierw mu powiedz że potrzebujesz więcej czasu dla siebie. Jak nie zrozumie, to znaczy że jest debilem i warto go zostawić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dziwna?
Czyli według niektórych definicja zakochania to chęć przebywania z drugą osobą 24h na dobę? Chodzić z tą osobą nawet do kibelka? A co z potrzebą bycia czasami samemu? Może niektórzy właśnie ją posiadają... Wybrałaś bycie samej? Tak Ci wygodniej? Czasami się zastanawiam czy nie lepiej znaleźć kogoś kto będzie miał podobne potrzeby czyli też będzie lubił od czasu do czasu być sam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dziwna?
Brovar chyba najlepsze wyjście :) Powiedzieć że tego potrzebuję jak zrozumie będzie dobrze, natomiast jak nie to myślę, że to on mnie zostawi, a nie ja jego :) Aczkolwiek zależy mi, żeby zrozumiał, bo nie chcę go jak na razie stracić...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maammmmmmmmmmm tak smao
wiedziałam, ze zaraz ktoś wystrzeli z argumentem że nie zależy :-D normalnie wiedziałam :-D. Otóż muszę podważyć Twoją teorię, bo jestem tego żywym przykładem. żalezało mi na facecie bardzo, oszalałam na jego punkcie, marzyłam o nim, myslałam...był każdą moją myslą w ciągu dnia i snem w nocy, zawładnął mną i moim życiem, a jednak pragnełam trochę samotności, była mi potrzeba, by posiedzieć w ciszy, nie robić nic, być sobą... ale to nie znaczy, że mi na nim nie zależało

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To jasne, że ci zależy. Daj mu szansę pokazać swoją głupotę ;) Jak okaże się wartościowy, to tym lepiej. Astrolog Brovar, zawsze do usług! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale ja też
Dlaczego tak wielu ludzi nie potrafi nazwać rzeczy po imieniu , tylko zawsze doszukują się wszędzie drugiego dna A odpowiedź jest zawsze tylko jedna zwłaszcza w miłości zależy i nie zależy tam nie ma półśrodków . O ile łatwiejsze byłoby życie gdyby sobie to uświadomiono :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale ja też
to ja może karty położę jak tobie tak zależy na nim ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dziwna?
Też spodziewałam się, że będą tu zdania podzielone i teksty typu "nie zależy Ci" ... Natomiast ja mimo wszystko uważam że miłość nie ma tak prostej definicji. Nie każdy ma taką samą osobowość, że pragnie od drugiej osoby tego samego... Miłość to chyba nie chęć kiszenia się samemu ze sobą do końca życia... Chyba, że ktoś tego potrzebuję... ja czuję inaczej - chcę również mieć tą świadomość, że wiążąc się z kimś będę miała tą przestrzeń chociaż w części dla siebie, którą miałam będąc sama.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak ci na mnie zależy to połkniesz moją kupę! No to jak? Sami widzicie, takim tekstem zrywam z kobietami. Nie mógłbym być z taką, która traktuje mnie niepoważnie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dziwna?
A kiedy uważasz, że nie traktuje CIebie poważnie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale ja też
''Zastanawiam się czy ze mną jest coś nie tak czy mi nie zależy '' To jest pierwsze zdanie twojego postu ,wszystko w temacie . A ona dalej swoje :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kiedy nie mlaska przy jedzeniu mojej kupy. To oczywiście żart, który pokazuje że nie można powiedzieć że komuś nie zależy, bo czegoś nie robi. Coś w stylu "gdyby ci zależało, to byś robił co tylko zechcę".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dziwna?
"ale ja też" widzę, że stworzyłaś definicję miłości na podstawie swojego przykładu, a ludzi jest dużo i każdy jest inny. Ja przynajmniej to rozważam i analizuje... a nie zakładam , że jest tak i koniec. Rozważam kwestie tej małej różnicy między mną, a nim... Według Twojej rady powinnam teraz z nim zerwać kontakt i szukać dalej. Kto nie próbuje i nie poznaje siebie wiele nie osiągnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale ja też
Nigdzie nie radziłam zerwania Wręcz przeciwnie zawsze uważam że dobrze jest mieć kogoś przy sobie z kim można spędzić czas itd . Z czasem może zrodzić się coś głębszego z takich spotkań . Analizuję tylko obecną sytuację że tobie niekoniecznie zależy na tej osobie . Zadając tu takie pytanie szukasz na nie odpowiedzi , sama wiesz że '' no coś tu mi nie gra '' dlatego napisałaś . A faktem jest że ni rozmawiamy tu o związku z rutyną dnia codziennego , tylko o relacji na etapie wstępnym / miesiąc/ . Ok , daj sobie jeszcze jakiś czas a będziesz wiedziała co robić . Miłego dnia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość justa89
ja tez ostatnio miałam taki przypadek . On był jedynakiem i chcial sie widywac w kazdej wolnej chwili pomijając fakt ,że oczekiwał że cały mój świat będzie się kręcił wokół niego (chyba rodzice go do tego przyzwyczaili). Zawsze dopytywał , dzien wczesniej czy spotkamy sie nasteppnego dnia, układał sobie grafik w pracy pode mnie itd... Niby fajnie fajnie bo niby zawsze chciałam ,żeby trafił mi sie taki wczuwający się typ ,ale tez czułam sie ograniczana , i przytłoczona czasami.. kiedy postanowiłam sprawić by dotarło do niego ,że nie chce aby juz teraz caly moj świat kręcil się tylko wokół niego to nasza znajomość się zakończyła. Dodam jeszcze , że nawyrzucał mi jaka to byłam zła, nie dobra i nie miła i nazwał mnie wredną suką :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×