Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość jej lepsza wersja

nie potrafie się zakochać...

Polecane posty

Gość jej lepsza wersja

Witam ! Piszę na cafe,poniewaz oczekuję,ze ktoś wypowie się na temat,który zaraz opiszę.Mam 18 lat,byłam już w różnych związkach - chłopakiem,który był we mnie po uszy zakochany,chłopakiem,który mial kilka dziewczyn naraz,chłopakiem,który sie mną bawił etc. można powiedzieć,ze trochę sobie pocierpiałam ostatnimi czasy...Nigdy sie nie potrafiłam zakochać,może szybciej mi przychodziło zauroczenie,ale po niektórych związkach teraz już nawet cięzko mi sie zauroczyć..ciężko mi z tym,bo jestem teraz w związku z chłoapkiem,który uchyliłby mi nieba,ale ja go tylko bardzo lubie..powiedzcie mi proszę,co jest kluczem,do tej zagadki - dlaczego tak jest? bardzo chciałabym sie zakochać ! poczuć to co czują zakochane osoby,to ponć wspaniałe uczucie !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Mam 18 lat,byłam już w różnych związkach" może najpierw "pogłębisz" inne wiedzy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jej lepsza wersja
co masz pod tym względem na myśli?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zajmij sie
soba, bedziesz tak trwac przez jeszcze kupe lat, bedziesz krzywdzic siebie i innych do tego stopnia ze nie bedziesz potrafila nawiazywac normalnych zdrowych relacji z drugim czlowiekiem, moze i banal ale prawda. Zaczniesz spotykac samych psycholi a jak zainteresuje sie Toba ktos normalny to albo bedzie mial za malo czegos( szalestwa w czystej posatci, bo to przeciez adrenalina) albo kopnie Cie w dupe...........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jej lepsza wersja
revolver: śmieszna wypowiedź... w sumie nie mogę Cie obwiniać,za głupstwa jakie piszesz,bo mnie nie znasz i nie wiesz jaka jestem..jeżeli chodzi o naukę,to naprawde sporo siedzę nad ksiązkami,udzielam sie w rozmaitych konkursach,ponieważ mam potencjał i chce go dobrze spożytkować...także zapewniam Cię,ze nie jestem pustą lalą,która biega za umięśnionymi chłoptasiami, a naukę olewa..🖐️ zajmij sie: Twoja wypowiedź mnie przeraziła...już teraz zauważylam,że ciężko mi nawiązać jakas rozmowe z chłopakiem,jest mi ciężko z nimi rozmawiac,bo albo nie ma o czym,albo gadanie o śmiesznych tematach (w negatywnym tego słowa znaczeniu),które podejmuje sie tylko dlatego,zeby nie było niezręcznej ciszy...Twoim zdaniem można tego jakoś uniknąć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jej lepsza wersja
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jej lepsza wersja
do offerma: nie, nie dawalam im doopy...nie jestem z poziomu "tych" dziewcząt...... do Master2_prawdziwy: a wiesz czym to bylo spowodowane? w jakim wieku sie pierwszy raz zakochałeś/aś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
revolver: śmieszna wypowiedź... w sumie nie mogę Cie obwiniać,za głupstwa jakie piszesz,bo mnie nie znasz i nie wiesz jaka jestem..jeżeli chodzi o naukę,to naprawde sporo siedzę nad ksiązkami,udzielam sie w rozmaitych konkursach,ponieważ mam potencjał i chce go dobrze spożytkować...także zapewniam Cię,ze nie jestem pustą lalą,która biega za umięśnionymi chłoptasiami, a naukę olewa.. a Twoja dojrzałość nie podpowie Ci , że aby się zakochać trzeba trafić na faceta , który to spowoduje niemal od razu? i aby się zakochać, nie trzeba zupełnie tego potrafić , młoda panno?...:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość madmaxior
Ja w wieku 18lat też takie miałam wrażenie... a nawet sądziłam, że wiem, że nie potrafię się zakochać. A później, znacznie później jak mnie trafiło.... i to nie raz :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jej lepsza wersja
revolver: wcale sie nie uwazam za dojrzałą...przynajmniej sie jeszcze nie czuje dojrzała..poprostu cieżko mi patrzec na moje kolezanki,które są tak bardzo zakochane w swoich chlopakach,a ja tego nie potrafie..więc powiedz mi dlaczego tak jest,że inne potrafia sie zakochać niemal w kazdym chłoapku,a ja sie nie potrafie zakochac w ogóle?! przecież to niemożliwe,ze tamte ciagle spotykaja odpowiednich chłoapków a ja nie.. madmaxior:a powiedz mi,czy byłaś dosć wybredną dziewczyną?czy byłaś nie raz krzywdzona przez chloapków? saleminkaa8: a w jakim wieku pierwszy raz sie zakochałas?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Witam ! Piszę na cafe,poniewaz oczekuję,ze ktoś wypowie się na temat,który zaraz opiszę.Mam 18 lat,byłam już w różnych związkach - chłopakiem,który był we mnie po uszy zakochany,chłopakiem,który mial kilka dziewczyn naraz,chłopakiem,który sie mną bawił etc. można powiedzieć,ze trochę sobie pocierpiałam ostatnimi czasy...Nigdy sie nie potrafiłam zakochać,może szybciej mi przychodziło zauroczenie,ale po niektórych związkach teraz już nawet cięzko mi sie zauroczyć..ciężko mi z tym,bo jestem teraz w związku z chłoapkiem,który uchyliłby mi nieba,ale ja go tylko bardzo lubie..powiedzcie mi proszę,co jest kluczem,do tej zagadki - dlaczego tak jest? bardzo chciałabym sie zakochać ! poczuć to co czują zakochane osoby,to ponć wspaniałe uczucie !" ty popatrz masz jak ja ... z tym ze ja byłam w nim na poczatku zakochana (mówi o obecnym) a teraz sie niedawno dowiedziałam przypadkiem ze juz sie wypaliło u niego i ze jestem teraz tylko jako kolezanka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
revolver: wcale sie nie uwazam za dojrzałą...przynajmniej sie jeszcze nie czuje dojrzała..poprostu cieżko mi patrzec na moje kolezanki,które są tak bardzo zakochane w swoich chlopakach,a ja tego nie potrafie..więc powiedz mi dlaczego tak jest,że inne potrafia sie zakochać niemal w kazdym chłoapku,a ja sie nie potrafie zakochac w ogóle?! przecież to niemożliwe,ze tamte ciagle spotykaja odpowiednich chłoapków a ja nie.. koleżanki jak widać są bardziej otwarte na rozprowadzanie miłości po różnych typach :P - natomiast Ty czekasz na odpowiedniego księcia i wtedy amor przebije Cię na wylot...:classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jej lepsza wersja
the way is shut: tylko jest ogromna różnica ! Ty byłaś zakochana - ja nigdy! revolver: czyli twierdzisz,że kiedyś się na pewno zakocham? mam nadzieje,ze nastąpi to szybko...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
revolver: czyli twierdzisz,że kiedyś się na pewno zakocham? mam nadzieje,ze nastąpi to szybko... oczywiście , że tak...kwestia drugiej osoby...jako kobieta , posiadasz bardzo dużo atutów do bycia zakochaną, o ile oczywiście nie będziesz się spieszyć i ponaglać swojej nagłej uczuciowej potrzeby...:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jej lepsza wersja
revolver: ehhh..dziękuję..będę wierzyć w to co napisałeś/aś...no i pozostaje mi tylko czekac:) the way is shut: twierdzisz,że byłam zakochana tylko o tym nie wiedziałam? sory,ale gdybym była zakochana to darzyłabym chłopaka wiekszym uczuciem i napewno by mi nie przechodziło z dnia na dzień...jestem pewna,ze jeszcze nigdy sie nie zakochałam.. chyba,ze masz na mysli,ze tak mi sie tylko wydaje,ze Ty byłaś zakochana,ale wtedy to będzie paradoks, bo wczesniej napisalaś "ty popatrz masz jak ja ... z tym ze ja byłam w nim na poczatku zakochana"..wiec już nie wiem o co Ci chodzi.. natomiast TAROT-a ALLEGRO NAJLEPSZY!!! proszę o zaprzestanie wysyłania tych stronek,bo i tak na nie, nie wchodze,a tylko zaśmiecaja ten temat...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×