Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość no_way_me

czy to było usiłowanie gwałtu?? to moja wina...

Polecane posty

Gość no_way_me

Jestem idiotką. Było wieczór późny, wyszłam z domu do nocnego by kupić sobie jeszcze piwo, byłam pijana. Spotkałam kolegę z osiedla, poszłam do niego, miało być na 15 minut, na jedne szybkie piwo. Zagadaliśmy się, ja byłam już pijana, do tego naszego piwa wsypałam jeszcze amfę, albo on wsypał, nie pamiętam naprawdę. Urwał mi się film. Przetrzeźwiałam jednak natychmiast na chwilę kiedy on mnie przygniótł na podłodze, leżałam na tym pieprzonym dywanie, on trzymał mi ręce jedną ręką, rozebrał się, rozerwał mi spodenki, zaczął rozbierać. Mówiłam NIE. To było obrzydliwe. Pogryzłam go w klatę, przewróciłam, siadłam na niego, przytrzymałam mu ręce i jeszcze ugryzłam, powiedziałam, że chcę do domu, on się zaczął śmiać, że lubię na ostro, mi już było wszystko jedno, chyba przytaknęłam, chciałam się zmyć. Ubrałam się, on mi pomógł i jeszcze odprowadził pod klatkę mówiąc cały czas, że nic się nie stało. Na następny dzień jeszcze w smsach mi pisał, że sama tego wszystkiego chciałam, że nic nie zaszło koniec końców, i żebym o tym już nie myślała. Mam siniaki na rękach, udach, rozerwane spodenki. Wykasowałabym sobie to najchętniej z mózgu. Najgorsze jest to, że sama jestem sobie winna, sama do niego poszłam, pijana w trzy d*py. I on cały czas utrzymuje, że tego wszystkiego sama chciałam. Ale ja akurat tego jestem pewna- mówiłam NIE, tylko że byłam tak schlana że już bezwolna. Czyję się jak szmata. Tyle, chciałam się wygadać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale co zgwałcił cie w koncu czynie? bo mnie tez koles tak złapal kiedys...miałam since na rekach ...matka myslała ze nie wiem "zgwałcił mnie jakis czy co" a to nic dla mnie nie było ...tylko ze pozniej pokazałam mu jak sie obsługuje motylka i zeby sie do mnie nie zblizał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no głupio zrobiłas ale masz nauczke na przyszłość ze tak sie nie robi, dobrze ze ci nie zrobił krzywdy, choc to i tak niezły stres, wiem o czym mowisz, poprostu ostrzezenie na przyszłośc masz porzadne alkohol narkotyki i obcy facet nie idą w parze, na miejscu faceta tez bym pomyslala ze masz ochotę idąc do mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no_way_me
no nic w końcu nie zaszło, zaczęłam go gryźć i się wyrwałam, on stwierdził, że źle mnie zrozumiał. po prostu potrzebuję, żebyś mi powiedziała, że nic się koniec końców nie stało i mogę zapomnieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
może i było to usiłowanie, ale okoliczności są takie, że żaden sąd nie skazałby tego faceta, mniejsza z tym, że sama dokładnie nie wiesz jak się zachowywałaś po pijaku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no_way_me
odpowiadałam "the way is shut" ; ale Tobie też dziękuję za odpowiedź. Masz rację, mam nauczkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alew ja "nie idąc do mnie" z nim :) on sie oprzyjebał i nie rozumiał ze ja go nie lubie ...unikałam go az kiedys mnie przychaczył i zlapał ... ogolnie sama sobie byłam winna bo sprowokowałam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no_way_me
the way is shut -> dzięki, serio. Ty sobie poradziłaś, ja też się postawię do pionu, mam nauczkę, to wszystko, dzięki Bogu nic się nie stało. Też czuję, że to ja sprowokowałam sytuację. No i mam za swoje, będę mądrzejsza na przyszłość :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Fkonowowa.
"wsypałam amfe, albo on wsypał" - ale patologia. :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale sie zdarzaja takie rzeczy no chyba ze ja byłam wyjatkiem (nie biore amfy ani zadnych dragów a i tak przytrafiaja mi sie wiecznie chore jazdy jakies ) a wystarczy ze z jakims zqatancze albo cos i kurwa sie zaczyna :O a raczej zaczynało bo to było bardzo dawno temu ja nie przyciagam normalnych mezczyzn moze dlatego ze sama jestem jebnieta kiedys... teraz to juz wogole na potege :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no_way_me
ja byłam przekonana, że to tylko kolega, zwłaszcza, że parę razy jeszcze mu to podkreślałam, że na nic więcej nie ma szans. Prosto z mostu. On stwierdził, że i tak poczeka. Po prostu nie wierzyłam, że takie rzeczy się mogą wydarzyć naprawdę. Mam za swoje. Wiemy przynajmniej, że nie ma czegoś takiego jak czyste koleżeństwo męsko-damskie, qrwa, nie warto być miłym, ale naprawdę nie wiedziałam, że tak to się może skoczyć. Idiotka :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no_way_me
"żona-swojego-męża", naprawdę nie wiem o co Ci chodzi :/ ale bez sensu jakieś udowadnianie, ja i tak mam dosyć, muszę sobie sama coś udowodnić, tylko nie wiem jak... :/ Jestem beznadziejna. Tak, wiem, to co się stało to patologia. A taka niby dorosła byłam, praca w banku a tu taki C *UJ. "the way is shut" -> dzięki laska, mi się tylko chce ryczeć, dzięki, że byłaś, zmywam się bo nie chcę się przepychać z Tropicielami Prowo, ale potrzebowałam kogoś takiego jak Ty, ave!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie sypło sie bo to nie ja... to ktos kto sobie uzywa podobnego do mojego nicka i stara sie przypisac mi cos ... :) P.S tu jest taki nick "demoralizatorka" i on raczej bardziej do mnie pasuje niz amfa i dragi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czy jest sens to gdziekolwiek zgłaszać? czy ktokolwiek mi uwierzy? powiedziałam narzeczonemu, wściekł się na mnie i się do mnie nie odzywa. Qrwa nie wiem co mam ze sobą zrobić :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ziajajka
wiesz co, facet nie ma prawa tknąć kobiety jesli ona tego nie chce, bez względu na okoliczności. tyle teorii, bo prawda taka, że jeśli dziewczyna pcha się w kłopoty to nikt jej nie obroni. Fakt, źle zrobiła że do niego poszłaś pijana, bo wiadomo, że się nie kontroluje wtedy i głupoty się robi. A facet ci*pa, perfidnie cię chciał wykorzystać, widział pewnie, że nie za bardzo się obronisz i skorzystać chciał z okazji. Teraz próbuje się wybielić i zabezpieczyć, wmawia, że niby tego chciałaś - pewnie boi się afery. co za koleś w ogóle, żeby pijaną wykorzystać ;/ olej dziada, napisz mu, że to nieprawda że chciałaś, że go przejrzałaś i że nie chcesz go na oczy widzieć. Czy jest sens zgłaszać, to nie wiem...pewnie policja nie bardzo będzie chciała i sama będziesz musiała udowadniać. Może lepiej postarać się zapomnieć, tamtemu wygarnąć i urwać kontakt. No i na przyszłość nauczka... Ale nie obwiniaj się, często ofiary napaści mają takie myśli, że to ich wina, że prowokowały.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ziajajka- tak już zrobiłam, on mi jeszcze pisał te smsy na następny dzień, odpisałam mu tylko, że jest podłym gnojkiem i nie chce go więcej widzieć, nie chcę, żeby się do mnie odzywał, żeby w ogóle pokazywał, że mnie zna, i że jeśli kiedykolwiek coś do mnie powie, choćby cześć, to od razu idę na policję i zgłaszam usiłowanie, i że na wszelki wypadek byłam już u lekarza, żeby mi udokumentowano siniaki na świeżo, więc w razie czego papiery na policję będę mieć. Ściemniłam z tym lekarzem. Już wystarczy, że powiedziałam narzeczonemu. Dostałam wiązankę, że jestem idiotką i wciąż się nie odzywa, siedzi na swoim kompie i gra. Niepotrzebnie w ogóle się odzywałam. Tak, mam nauczkę. Tylko co dalej. Mam ochotę zniknąć. A tu trzeba żyć :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ziajajka
powiedz twojemu facetowi, tak prostu z mostu, że teraz to potrzebujesz wsparcia a nie fochów. Że wiesz, że źle zrobiłaś, że glupio, ale masz za swoje i niech on teraz ci pomoże a nie się dąsa. Pokaż mu sińce, może to go ruszy ;/ Cóż, stało się, ale teraz to już pozostało się tylko otrząsnąć jakoś, choć wiem, że to niełatwe. Ale czas naprawdę leczy rany, zwłaszcza, jeśli tamtego nie będziesz widywać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zinterpretuj
szuru buru;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zinterpretuj
chora na umysle jestes jezeli faktycznie jestes osoba zaktóra podałas sie na tym forum.wsypalas do piwa fety?? albo on,niewazne.dowiedz sie moze najpierw wktórym kiosku sprzedaja amfetamine i NAPRAWDE kup sobie i wsyp ja do piwa.Po takiej zachodzacej reakcji ani nie ma amfy ani piwa gdyz co sie dzieje moja droga niedouczona "amfetaministko"?Piwko szlak trafia, w postaci pijany w sile "mocnego nagazowania" wydobywa sie na powierchnie swiatla dziennego.W zwiazku z tym pierdolisz kocopoly:P P.s upewnij sie takze dla pewnosci, najlepiej w pobliskim, zaufanym kiosku czy w ogole Ci sprzeda bez recepty;-) Hehe Głupota za głupote.Reszta bez komentarza.Jeden wielki wymyslony przebieg zdarzen..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość milunia Patka
to straszne :O jezeli to twoj sasiad i bedziesz go spotykac nie zapomnisz o tym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zinterpretuj
sprawdzałas czy chora nie jestes przypadkowo??;-) stek bzdur,totalny.po co Wy to komentujecie nie widzicie ze laska pierdoli takie rzeczy ktore w rzeczywistoscie nie miałyby prawa bytu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×