Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

amozewarto

miłość czy kasa...

Polecane posty

Może Wy pomożecie rozwiazać mi dość trudny dylemat,sam się biję z myślami co dalej robić;(.Wszystko zaczęło się z chwilą przyjazdu do UK dziewięć lat temu.Po dwóch latach pobytu w Anglii poznałem na randkach dziewczynę,zaczelismy sie spotykac ze soba.Na ktoryś tam z kolei spotkaniu powiedziała mi że ma meza,jest z nim szesnascie lat.To rodowity Brytyjczyk i żeby było jeszcze ciekawiej to starszy od niej o prawie 30 lat.Na poczatku to mi nie przeszkadzało że spotykam się z mężatkątym bardziej słyszac że ją z nim prawie nic nie łączy oprócz domu.Praktycznie dla siebie nie istnieją,w ogóle nie rozmawiają lub jeśli tak to są sporadyczne rozmowy o pogodzie.Jej syn z poprzedniego małżenstwa mieszka razem z nimi i szykuje sie na studia w UK które wiadomo że są dośc drugie tu na wyspach.WIelokrotnie pytałem się jej,kiedy odejdzie od męża,kiedy będziemy mogli byc razem.Ciagle slyszalem ze nie jest to jeszcze odpowiedni moment,na razie ma syna którego musi wyksztalcic i w zwiazku z czym łożyć na niego pieniadze..To jest jak najbardziej oczywiste....Kazde wakacje spedzamy razem w Polsce,tu w Anglii widzimy sie średnio co dwa tygodnie.Wielokrotnie zapewniala mnie ze ma uczucia do mnie,ze mnie bardzo kocha....W międzyczasie syn poszedł na studia,oni zostali sami we dwójkę w jego domu.Tak jak ona twierdzi,zaczyna sie powoli dusic w tym malzenstwie,chce totalnej odmiany losu.Zaczela rozmawiac z mezem o ewentualnym rozwodzie i oczywiscie o podziale majatku.Sporo łozyła na dom,rachunki wiec nie moze odejsc z niczym.Według niej bedzie chciala dostac od niego okolo 1/3 wartosci domu ktory i tak bedzie do sprzedania po ich rozwodzie.Ta kwota to okolo osiemdziesiat tysiecy funtow.Chce zrobic tak by pozew o rozwod wyplynal od niego.Jedynie wtedy ponoc moze otrzymac te kwote.Czekanie na jego pozew moze potrwac...któż to wie?Rok,dwa lata,pięć?Czyli staję przed koniecznością dalszego mieszkania sam a mieszkam samotnie już 9 rok...Mam tego dosyć a ponadto poczułem się tak jakbym był na olbrzymiej wadze,z jednej strony pokazna kupa pieniedzy,z drugiej strony ja....Co mam zrobić?Powoli dziczeję bez bycia razem z ukochaną osobą,zamykam się w sobie,przestalo zalezec ,i zupelnie na zdrowiu....Czekać dalej na nią i mieć swiadomość że kiedyś jednak będziemy razem czy też dać sobie spokój....Jestem mężczyzną dość atrakcyjnym,znam swoją wartość i nie obawiam się że nie znajdę kogoś innego w moim życiu.A swoją drogą cholernie ciężko odejść od kogoś wciąż kochając.To jest cieżkie.Napiszcie co o tym sądzicie i dziękuje za wszelkie odpowiedzi.Pozdrawiam.M

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przede wszystkim pozew nie musi zostać złożony przez niego. Mogłaby spokojnie się z nim dogadać o rozwód bez orzekania o winie. Druga sprawa - jak niby miałaby nakłonić go do złożenia papierów? Jeżeli przyzna się, że ma kochanka (chyba, że on już wie), lub zacznie zachowywać się jak skończona jędza to będą "świadkowie" - znajomi którzy będą widzieli co się dzieje i wtedy może pojawić się papierek z jego strony przedstawiający ją jako osobę odpowiedzialną za rozpad małżeństwa. Wtedy nie dostanie nic. No i pozostaje kwestia tego czy Ty w to wierzysz. Baba od lat robi z faceta idiotę, ciągnie od niego kasę, a Tobie sprzedaje bajki jakoby on nie kochając jej i uważając ich małżeństwo za martwe tak chętnie łożył na jej syna...w jakim Ty świecie żyjesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wert5678
AUTORZE MAGIKU ECZORAJ PISALES O HOLANDII JAKO -radar213 PONIZEJ TWOJE WYPOCINY:D Ktos wczoraj usunal moj post dziekuje mu bardzo za to. Moja sprawa wyglada nastepujaco od 11 lat jestem z kobieta (w sensie bylem do wczoraj) ktora bardzo kocham i ktora dazyla mnie podobnym uczuciem moze nie byla to az taka milosc jak z mojej strony ale nikt nie kocha jednakowo. Byly z jej strony zapewnienia o uczuciu i wgl byly rozmowy o wspolnym mieszkaniu i rodzinie(dziecku). Pracujemy w Holandii ja nie wiadomo dlaczego musialem wrocic do polski z braku pracy ona takowa miala wiec zostala. Wrocila na urlop i pojechala ponownie i nic nie zapowiadalo az takiej osobistej tragedii. Nagle kontakt zaczal slabnac az do wczoraj gdy bezinteresownie powiedziala ze nie chce tego ciagnac dalej. Po tylu latach osoba ktora tak kocham dla ktorej oddal bym wlasne zycie dla ktorej zrobil bym wszystko i ktora zapewniala mnie o swoim uczuciu i o tym ze jestem w jej zyciu najwazniejszy zrobila mi cos takiego. W jej glosie byla pustka brak czego kolwiek co moglbym nazwac uczuciem nie wierze w to co sie stalo. Dzis mialem cala noc na rozmyslenia nie zmruzylem oka nawet na chwile i nic sensownego nie wymyslilem. w glowie pozostala mi tylko mysl jak ze soba skonczyc. Wiem ze to zostanie przez wielu potepione ale niestety nie potrafie inaczej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sympatyczny koleżka niejaki wert5678........Coś Ci się musiało się chyba pomylić,jak wiesz zapewne z geografii UK i Holandia to zupełnie różne kraje a co się z tym wiąże zupełnie inne problemy.Podobieństwo faktów,różne osoby.To wszystko.Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wert5678
JA WIEM TYLKO TY PIERDOLISZ

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ksx
dla mnie sprawa wydaje sie niestety jasna. ta kobieta to manipulatorka, z jednym mezem juz byla, teraz ma drugiego, ktorego oszukuje, jest z nim dla kasy...i Ty w tym wszystkim. wydaje mi sie, ze ona cie oszukuje, znalazła sobie odskocznie od małzenskiego zycia, z facetem, z ktorym jest dla pieniedzy. z daleka przeczuwam, ze te jej opowiesci nt rozwodu to klamstwo, zeby mydlic ci oczy, zwodzic, ze kiedys tam bedziecie ze soba...a tak naprawde pewnie oszukuje tez i ciebie. nie wiesz, jak im sie uklada, tobie moze mowic, ze jest zle, a przed mezem moze byc "super zona", by miec kase. wedlug mnie to fałszywa osoba, robila w konia pewnie pierwszego meza, teraz drugiego, a ciebie zwodzi.... te studia dla syna to tez zaden argument.... moja opinia- daj sobie z nia spokoj, bo przegapisz kogos fajnego w swoim zyciu, a na jej rozwod mozesz sie nigdy nie doczekac...powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wert5678
magik vel radar to z toba tak daleko ze sam z soba piszesz????????????????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×