Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość bezbarwna tecza

moje małżeństwo się chyba skończyło :(

Polecane posty

Gość przykład...
Szkoda, że tak się dzieje.....ale troszkę jesteś sobie winna.... Zrozum to, że kazda osoa w takiej syt będzie podobna.... Ja spotykałam się z kimś, ten facet był z innego miasta zamieszkaliśmy....szukał pracy. Ja prcowałam on w domu siedział już po 2 tyg musiało być tak jak ja chce. Ja też jechałam do kumpeli zamiast z nim siedzieć, o czym miałam z nim gadać???że pranie wstawił????no widzę nie muszę o tym rozmawiać, z kasą nie było super z jego strony bo musiał znaleźć pracę więc wyjścia w stylu kina i restauracje były ograniczone więc mnie wkurzało. Po krótkim czasie to ja byłam "panią" dlaczego?-bo tak już jest.Tematy wspólne też się skończyły. I związek się rozpadł, podziękowałam mu...A gdyby zaczał coś robić było by więcej życia w tej znajomości i pewnie byśmy byli do tej pory razem. Zajmij się kochana sobą w końcu, nawet poświęcenie codziennie godziny na spacey, bieganie, jazdę rowerem daje sporo. Jedź do miasta 2 razy w tyg na aerobic to już coś.....zajmij się sobą. Skoro sama siebie nie doceniasz to nie wymagaj aby inni to robili. tak już jest w życiu jak sami siebie traktujemy tak traktują nas inni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hfzrvjyf
Szkoda mi ciebie bezbarwna tęczo. Szczerze Ci współczuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dobra rada z nieba spada
baldur, net i telewizja życia nie zastąpią. światopogląd ma na pewno. natomiast poczytaj sobie co dzieje się z psychiką trwale bezrobotnych. wkracza wyuczona bezradność i inne psychologiczne zjawiska. okoliczności życiowe nas zmieniają. to wpływa zwrotnie na nasze nastawienie i relacje z najblizszymi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ogarnij sie.......
dobrze ci tuniektrzy radza. problem w duzej mierze tkwi w tobie. Nudzisz sie w domu bo spedzasz w nim cale ndnie. Gdybys miala prace, hobby nie byloby problemu. A tak to starasz sie wywrzec presje i poczucie winy w mezu. Kurcze zacznij miec swoje zycie: znajdz prace, wyjdz wieczorem. Nie uzalezniaj wszystkiego od faceta. To toksyczne!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Popieram. Zajmij się czymś, wyjdź z domu, zrób darmowy kurs - pełne tego można znaleźc, ucz się języka obcego, DBAJ O SIEBIE! I szukaj pracy!!!!!!!!!!!1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ekfhrwhf
no dobra, ale jego nie ma w domu, bo nie ma wspólnych tematów z żoną, która w nim siedzi 24/h. kolega i piwo jest oderwaniem się w tym momencie od rutyny( czyli: żona, obiad, dom) nie można być aż tak potulną babą, bo nawet anioł umarłby z nudów, spędzając z kimś czas, kto nie ma ciekawego życia i jest nieszczęśliwy sam ze sobą. dla niego to taka rutyna, wraca do domu, ciągle ta sama kobieta, która ciągle robi to samo i nie ma już nic odkrywczego do powiedzenia. tematów też nie ma, bo przecież nie będą o obiedzie i zakupach rozmawiać dzień w dzień. nie mówię, że on jest święty, ale postawcie się na miejscu tego faceta. na pewno znacie osoby, które ciągle mówią to samo i same nie umieją sobie zorganizować czasu, obciążając was wyrzutami, że nie spędzacie z nimi swojego czasu. trzeba być szczęśliwym ze sobą samym i nie opierać życia na facecie, nie można od niego oczekiwać, żeby spędzał każdą wolną chwilę z wami, bo to już się zaczyna robić obowiązkiem a nie przyjemnością. daj mu autorko powód do zatęsknienia i okazję, żeby się zastanowił co ciekawego teraz robisz. tak, to on o tobie nie myśli, bo jesteś stałym elementem w domu i wie czego może się spodziewać, więc nie ma już o co pytać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×