Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość beti_nolia

Postawić wszystko na jedną kartę?

Polecane posty

Gość beti_nolia

mam dopiero 21 lat.. dziecko 3 letnie... męża (jestesmy razem od 6 lat... nie układa nam się od jakiegos roku... nie, nie bije mnie, nie pije, nie zdradza... po prostu jestem nie szczęśliwa... bardzo nie szczęśliwa... On najchętniej zamknął by mnie w domu i nigdzie nie wypuszczał samej... Razem tez nie bardzo chce gdzieś wychodzić... Zupełnie nie okazuje mi czułości... nie kochaliśmy się juz od 2 miesiecy ale to akurat z mojego powodu... po prostu nei chce bo nic nie czuje... męczę się ... moje małżeństwo to klatka która z dnia na dzień co raz bardziej się kurczy ... mam szansę wyprowadzić się... z Małą ... mam osobę która oferuje mi wsparcie pod kazdym względem... uwielbia moją córkę... chce sie nami zaopiekować... jestem przy niej szcześliwa... zaczełam sie usmiechac czerpać z życia.... zreszto ludzie obcy np. w pracy mi mówią że tak sie zmieniłam że tak ładnie wyglądam ciągle uśmiechnięta itd.... ale tak starsznei sie boje..... powiedzcie co byscie zrobili?? Zostac przy nim trwac w tym dla dobra małej (jest dobrym ojcem)... czy postawić wszystko na jedną kartę... zaryzykować???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość znowuwuwuuww
cipa cie swedzi i innego chcesz?a meza masz w dupie,po co tak wczesnie slub bralas i dziecko sobie robilas?trzeba bylo szalec do 30-tki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beti_nolia
znam to osobę od 3 lat... zawsze nie byłysmy dla siebie obojętne... cos zaczęło się dziać jakiś miesiąc temu... Zawsze mogłam na nią liczyć ... zawsze mnei wspierała... w tamtym roku nawet pomagała mi trochę naprawić relacje z mezem... teraz ja już chyba nie chce mam za mało lat zeby wiezic mnie w domu ... nie chce byc tylko kurą domową też chce miec cos z zycia:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeden tu był co chciał kobietę z małymi dziećmi, oferował dom, opiekę, liczył na rodzinną atmosferę, a w dodatku za granicą. No i panie z kafe momentalnie orzekły, że pedofil. Ja broniłem bo jestem facetem i go rozumiem - nie każdy jest zboczony tylko dlatego, że lubi dzieci. Ale ryzyko jest jednak, zwłaszcza jak cię kusi i podrywa. A tak naprawdę rozpierdala związek twojemu partnerowi i może to ta osoba wmówiła ci, że tak ci źle bo ma w tym interes. Pomyślałaś o tym?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beti_nolia
nie nic mnie nie swedzi i nie chce innego bo tą osobą jest akurat kobieta... a ja jestem raczej trochę aseksualna ... seks nie jest mi do niczego potrzebny....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Poważny Pollack
widzalu galy co braly, jestes glupia jak myslisz ze bedziesz miec lepiej, teraz sie usmiechasz a potem tez nie wiesz co bedzie, szanuj meza swego bo mozesz miec gorszego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Poważny Pollack
ojaaaaaaaa lesba, te idx lepiej do psychiatry hehehehhehe ale lol

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beti_nolia
no i co robic??? nie ta osoba sie nie wpierdala... właśnie nawet nam pomagała.... ale teraz jest naprawde zle... ja z nim wczesniej rozmawialam czego potrzebuje zeby byc szczesliwa itd.. niby mialo sie zmienic a nic sie nie zmienilo... NIC... jest jeszcze gorzej a mam 21 lat wiem ze to wszystko za szybko sie stalo.... ale to była wpadka... Małą kocham ponad wszystko i ona jest dla mnie najwazniejsza... ale zrozumialam ostatnio że Ja tez musze byc dla siebie wazna ... bo jesli ja nie bede szczesliwa to i ona bedzie sie meczyła

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A kim może być babka mieszkająca samotnie i kusząca do siebie młodszą dziewczynę z małą dziewczynką? Idę o zakład, że to jakaś stara lesba która wmówiła jej, że jest nieszczęśliwa i niszczy związek. Kobieta zamiast porozmawiać z mężem i uzdrowić sytuację to woli tej słuchać i uciec od męża. Dla mnie to jest jakaś patologia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Alinka2525
Powiem ci tak: Ratuj swoje malzenstwo, dziecko musi miec ojca .Wychowaj je z mezem do 18 roku zycia, a potem rob co chcesz ze swoim zyciem. Doskonale Ciebie rozumiem jestes zafscynowana ta kobieta. Mozecie przeciez dalej przyjaznic sie tzn. byc razem. Mam podobna sytuacje. Tez jestem mezatka,a mam przyjaciolke, ktora kocham.Pozyj troche z nia i upewnij sie czy to jest wlasnie to czego chcesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
I uważaj kobieto bo pójdziesz do pracy, a ta babka będzie non-stop z twoim dzieckiem. Ty się lepiej zastanów nad tym bo to wygląda na zaplanowaną akcję i jej może chodzić tylko o dziecko. Myślisz, że wśród kobiet nie ma pedofilek? To poczytaj newsy czasem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Alinka2525
Babeczki w kropeczki : Daj spokoj. Dziewczyna chce porady, a Ty sie czepiasz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beti_nolia
Boże jacy Wy jesteście... to jest okrutne co piszecie... lesba itd? Nie znacie osoby, do tego nigdzie nie napisalam ze to lesbijka.... ehhhhh... a poza tym naprawde jestescie tak malo tolerancyjni???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Alinka2525
Nie przejmuj sie niektorymi komentarzami, :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Alinka2525
Ja i moja przyjaciolka tez nie jestesmy lesbijkami, ale kochamy sie tt taka prawdziwa przyjazn.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość martagda^^
A pomyslalas, zeby pogadac z mezem o tym,ze nie jestes szczesliwa? powiedz mu,ze chcesz sie wyprowadzic, zobacz jak zareaguje. skoro przez 5 lat bylo ok, pomysl, co mogloby naprawic wasze malzenstwo. moze sprobujcie znow pochodzic na randki itp?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beti_nolia
to nei jest jakas stara baba... widzicie nawet nei zapytacie a piszecie... Uczyłam się z tą dziewczyną... znamy się już trochę organizowalysmy razem różne akcje ... społeczne itd... dziewczyna ta mieszka z rodzicami ... i tez chce dla mnie zmienic troche swoje zycie... i nie jest pedofilką...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Co z ciebie za matka, że tak łatwo przychodzi ci olać męża i ojca? I tolerancji się domagasz idąc do jakiejś kobiety z małym dzieckiem, zabierając małej ojca bo... bo właściwie jaki masz problem? Gdzie tak bardzo chcesz latać i z kim? Mężowi się dziwisz, że zazdrosny? A dziecko małe to co? Pójdziesz może na imprezę, a tamtej babce zostawisz? A może on nie ma tyle kasy, żeby ci atrakcje fundować? Nie dość, że was utrzymuje i daje opiekę to jeszcze źle. Która to już taka kobieta tutaj, wy naprawdę bez serca jesteście i egoistki potworne. Jego emocje - nieważne. Nawet mu nie dasz bo... bo nie. A wymagasz i nie wiadomo czego właściwie chcesz. Twoja sprawa kobieto. Ale dziecka żal bo widać, że mała to był przypadek i mało w tobie troski o jej szczęście, a najwięcej o własne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość desperatka....................
zostan przy mezu. moze sie okazac ze przy innym mezczyznie bedzie gorzej nie lepiej. moze ta osoba duzo gada i gowno zrobi. nic wiecej. skoro maz dobry. jestes mloda i moze dlatego tak myslisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mamy_byc_tolerancyjni???
babka chce zniszczyć zycie dziecku i ojcu a My jesteśmy nietolerancyjni??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość beti_nolia
rozmawialismy tyle razy nic to nie dało.... ja mu powiedzialam ze mam za mało lat zeby non stop siedziec w domu chciałam raz w miesiącu wyjść sama (bo wszedzie chodze z mała) do klubu(on nie lubi takich miejsc) ... ale on zawsze był anty ... zreszto jest szalenie zazdrosny, chorobliwie (rodzinne) ... w srode mielismy rozmowe powiedzial ze sie nie zgadza zebym gdzie kolwiek wychodzila... nie zgadza sie i mi zabrania... ja powiedzialam mu ze nie jest moim ojcem zeby mi czegokolwiek zabraniał... zreszto i ojciec by nie mogl... nastepnego dnia wyslal mi smsa czy jade... powiedzialam ze tak, poniewaz jesli teraz nei pojade dlatego ze on mi zabrania to juz całe życie bedzie mi co raz wiecej zabranial... a o siebie i swoje JA też musze zawalczyć... on napisał że jesli pojadę to jest koniec... było już za późno byłam już w drodze.......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ciąg dalszy znam. Rozwód i alimenty. I dwie szczęśliwe kobitki z dzieckiem. Ja pierdolę, naprawdę w życiu nie zdecyduję się na stały związek poznając na wylot waszą psychikę i roszczeniowe postawy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość martagda^^
jezeli rodzice nie beda ze soba szczesliwi, dziecko momentalnie to wyczuje i tez nie bedzie mu dobrze. sprobuj wyjechac na wakacje. pogadjcie ze soba i sprobujcie od nowa. jak nie wyjdzie dopiero zastanow sie nad wyprowadzka. ale powiedz mu o tym otwarcie. moze oboje musicie cos zmienic,zeby bylo wam lepiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość martagda^^
A probowalas mu powiedziec,ze np w pierwszy weekend mies wychodzicie razem, albo idziesz sama do przyjaciolk-on pilnuje corki, a w nastepny np on moze wyjsc z kumplami, albo jechac na ryby czy cokolwiek? to skutkuje. oboje macie potrzeby i potrzebny jest kompromis.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×