Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość cy naprawde jestem taka zla?

Czwarty raz porzucona...

Polecane posty

Gość cy naprawde jestem taka zla?

przez tą samą osobę źle mi z tym twierdził że pretekst gonił pretekst by sie z nim nie spotkać a to nie do końca prawda pracuje na 1,5 etatu - nie dla kasy dla doświadczenia (początkujaca pielegniarka), liczne kursy podnoszace kwalifikacje w dodatku szkoła językowa ja mam 26 lat, on 29 mieszkamy w odległości 5km od siebie i jest mi źle, strzelił mi takiwykład na ozegnanie... ładny chłopak, naprawde blyskotliwy, i utkneło to w martwym puncie mam poczucie że coś przeleciało mi przez palce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cy naprawde jestem taka zla?
odzyskać go? warto sie ponizyc?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4x Cię porzucał ??? To jemu chyba piątej klepki brakuje. Dziewczyno zastanów się jak by wyglądało życie Wasze pod jednym, wspólnym dachem. Porzucał by Cię co miesiąc? co pół roku? a może co tydzień... i co? kazał by Ci sie co miesiac zbierac z domu i jechac do rodziny ? Czy sam by to robił. On Ciebie nie traktuje powaznie, nie mozna tak robic, by jedna i tą samą osobę porzucać aż 4x, poza tym wiesz... jestem zdania, ze nigdy nie powinno się wchodzić do tej samej rzeki, więc jeśli liczysz na piąty raz to się poniżaj, ale ja bym sobie dała z nim spokoj. Bo teraz jest jeszcze ok, a jak byscie mieli zamiar zostac malzenstwem i miec dzieci, ogolnie rodzine? patologia... czysta patologia. Powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jezeli ci zalezy...
...na nim to sproboj. Nie ponizysz sie w ten sposob. Ale, skoro jemu nie pasuje to, ze zbyt malo czasu z nim spedzasz, to albo nie zdaje sobie sprawy z twoich zobowiazan albo ci nie ufa, albo po prostu cie nie kocha i znalazl pretekst do odejscia. Jezeli wiesz, ze bedziesz w stanie przekonac go, ze nie z premedytacja, ale wylacznie z natloku zajec zawodowych nie mozesz mu w tej chwili poswiecac tyle czasu ile bys chciala, albo jezeli jestes w stanie znalezc troche wiecej czasu dla niego, to proboj. Natomiast, jezeli wiesz, ze on ani nie da sobie przetlumaczyc i zrozumiec, ani ty nie bedziesz w stanie z niczego zrezygnowac, to sobie odpusc, bo nie ma sensu pakowac sie po raz kolejny w ten sam zwiazek, skoro nie jestescie w stanie rozwiazac problemow, przez ktore rozpadl sie on poprzednim razem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jezeli ci zalezy...
tylko ze musisz sie liczyc z tym, ze nawet gdybys zaczela spedzac z nim teraz 24 h na dobe i porzucisz dla niego wszelkie obowiazki, to moze sie okazac, ze to wcale nie o to tak naprawde chodzilo. Tylko szczera i gleboka rozmowa z nim, pomoze ci zrozumiec co jest grane ze nie gra.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczera rozmowa z nim, ale pytanie, czy on będzie umiał też szczerze porozmawiać. Nie wydaje mi sie... normalny facet, ktory powaznie mysli o kobiecie nie rzuca jej kiedy mu na to przyjdzie ochota i nie wraca z tego samego powodu i nie powtarza tej sytuaji nie wiadomo ile razy ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jezeli ci zalezy...
no ale jesli dobrze zrozumialam, to on juz powiedzial co mu nie pasuje. Jezeli mimo tego ze powiedzial, nic sie nie zmienia to odchodzi. A jesli ty pozniej przyjmujesz go spowrotem, to on moze miec nadzieje na to, ze cos wykombinowalas i ze teraz bedziesz mu poswiecac wiecej czasu. A kiedy okazuje sie, ze znow nic sie nie zmienilo, to on znow jest nieszczesliwy i odchodzi..itd.....Moze po prostu postaw sprawe jasno i powiedz mu, ze chcesz z nim byc, ale zeby mial swiadomosc, ze jesli wroci, to nic sie nie zmieni i nie jestes w stanie spelnic jego oczekiwan co do czestosci waszych spotkan. Tyle ze wtedy on moze juz nie chciec wracac......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cy naprawde jestem taka zla?
tak naprawdę poznaliśmy się 2 mies temu, od razu zaiskrzyło lub miało zaiskrzyć nie koniec z nim trudno dziekuje za opinie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cy naprawde jestem taka zla?
chodzi o to on ma własną firmę - sam ustala godziny pracy ja pielegniarka - praca swiatki piatki i niedziela, czesto zmiany nocne czasami chodze jak nemo, gdyz dochodza kursy i szkola jezykowa wypomina ze mimo iz daje z siebie 100% zarabiam 5 razy mniej od niego draznia go głownie weekendy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość VVVVVVVV65
Jest ceremonia na odkochanie, jak rowniez na znalezenie idealnego partnera. Przyczyna tego jest Twoj zly stosunek do ojca. Podaj e-mail to cie pokieruje do szczescia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chyba to ta sama osoba tylko
troche "partnerzy" sie zmieniaja w opowiadaniach Mąż - zazdrosny, wiecznie zły 21:14 dzika orchidea... Witajcie Mąż pracuje w Rzymie na kontrakcie, mimo tego przylatuje w każdy piątek wieczorem, w niedziele ponowny odlot i tak od roku... Ja pracuje jestem pielęgniarką w szpitalu - praca piątki świątki i niedziele na 1,5 etatu... Nie chodzi o większe zarobki a raczej o doświadczenie, dodatkowo liczne kursy zwodowe, podnoszące kwalifikacje, szkoła językowa - słowem czasu dla siebie zupełny brak... Mieszkamy w domu po teściach z sporym ogrodem, nawet nie mam kiedy ogarnąć go Przyleciał w sobotę rano, ja w pracy od 7 do 19 wieczorem musiałam pojechać do mamy by pomóc jej w przygotowaniu urodzin dziadkowi i ojcu... dzwoniłam by przyjechał, wybrał piwo z koegami - pomyślałam dobrze, nawet lepiej, niech znajomym też poświęca czas Wróciłam do domu ok 24 zmęczona na całego, szybka kąpiel i spać W niedziele do pracy od 14 do 22, widziałam rano że zły W drodze do pracy esemes "Nie widzisz nic poza czubkiem własnego nosa, czekałem cały tydzień by móc choc chwile z Tobą pobyć nie wspominając o zapuszczonym domu a ogrodu nie widać pod tonami liści. Co się z Tobą dzieje - ogarnij się" Nalega bym zrezygnowała z pracy, wyjechała do Rzymu - a ja nie mogę!!! Co z domem, nie sprzedamy go, co z praca nie studiowałam by zająć czas..., chce coś znaczyć, nie czuje że moje miejsce przy garach i mężu....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Malum
No nudzą się ludzie. Ale jaka inwencja w wymyslaniu kochanków: nastepnym razem obstawiam zapracowanego murzyna z Kongo, który rzucał ją dla kariery w poszukiwaniu diamentów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×